30 marca mieszkańcy złożyli w Urzędzie Miasta Torunia petycję pod tytułem „Nie dla hałasu z MotoPark Toruń”. Łącznie pod dokumentem podpisało się ponad 430 osób.
Burza wokół MotoParku w Toruniu wybuchła 21 marca, kiedy to toruński społecznik Łukasz Broniszewski opublikował w sieci petycję „Nie dla hałasu z MotoPark Toruń”. Sprawa wzbudziła sporo emocji, a do tematu natychmiast odniósł się prezydent Paweł Gulewski, o czym szczegółowo pisaliśmy TUTAJ.
24 marca zarząd MotoParku w Toruniu wydał oświadczenie w sprawie petycji. Pełna treść jest dostępna TUTAJ. Ruszyła też zbiórka podpisów pod kontrpetycją, którą stworzyli użytkownicy obiektu, o czym opowiadał nam jeden z autorów dokumentu Jakub Mikita z Drift Hub.
30 marca Łukasz Broniszewski wraz z grupą mieszkańców złożył w Urzędzie Miasta Torunia petycję „Nie dla hałasu z MotoPark Toruń”. Łącznie pod dokumentem podpisały się 433 osoby. 114 podpisów zostało złożonych w tradycyjnej, papierowej formie, zaś 319 - drogą elektroniczną. Zdaniem autora apelu liczba podpisów nie oddaje pełnej skali zjawiska. W opinii Łukasza Broniszewskiego wpływ na wynik mogła mieć publiczna deklaracja prezydenta Pawła Gulewskiego, po której część osób uznała, że sprawa nie zostanie rozstrzygnięta w sposób obiektywny.
Złożenie petycji zostało poprzedzone konferencją prasową, podczas której, przy wykorzystaniu głośnika, odtworzono dźwięk samochodów poruszających się na torze. - Wyobraźcie sobie państwo, że ten dźwięk towarzyszy wam przez całą sobotę i niedzielę. W domu, przy zamkniętych oknach, w ogrodzie, na spacerze, na przykład z dzieckiem, w lesie na Barbarce. To jest dźwięk, którego boją się zwierzęta - mówił Łukasz Broniszewski.
Autor dokumentu Łukasz Broniszewski, powiedział, że likwidacja obiektu nie jest celem jego ani osób popierających apel. Podpisani pod petycją przedstawili cztery główne postulaty. Mieszkańcy oczekują:
- Naszym celem nie jest likwidacja toru. Wielu z nas ceni sport motorowy, ale sport, jak każda inna dziedzina życia, ma swoje granice, a tą granicą jest wolność i zdrowie drugiego człowieka - podkreślił Łukasz Broniszewski.
Również 30 marca przewodniczący klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości Adrian Mól, wystosował oświadczenie w sprawie MotoParku w Toruniu. Były wiceprezydent miasta zaapelował m.in. o konsultacje z udziałem mieszkańców, przedstawicieli obiektu oraz władz Torunia.
- Dobrze funkcjonujące miasto musi umieć godzić różne potrzeby. Z jednej strony prawo mieszkańców do spokoju i normalnego życia, z drugiej - istnienie obiektów, które służą rozwojowi miasta i lokalnym środowiskom. Nie potrzebujemy dziś wojny ideologicznej wokół MotoParku. Potrzebujemy rzetelnych danych, spokojnej rozmowy i konkretnych rozwiązań. Dlatego uważam, że najlepszą drogą są konsultacje z udziałem mieszkańców, przedstawicieli MotoParku oraz władz miasta. Trzeba spokojnie przeanalizować, w jakich momentach problem jest najbardziej odczuwalny, czy możliwe są dodatkowe działania ograniczające uciążliwości oraz czy można wypracować bardziej czytelne zasady dotyczące najbardziej hałaśliwych wydarzeń lub treningów. Takie podejście pozwala szukać porozumienia, a nie tylko zaostrzać konflikt - napisał w oświadczeniu Adrian Mól.
Autor: Bartosz Fryckowski
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Obserwuj nas na Facebooku oraz Instagramie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Won z Torunia do Chełmży, Łomianki Gniewkowa kto będzie chciał. I tak tam przyjeżdżają głównie wieśniacy.
Trzeba coś z tym hałasem nie do zniesienia dla okolicznych mieszkańców zrobić . Wdrożyć jakiś przepis zakazujący tego typu w mieście hałaśliwych zabaw .
Dziękuję za pana odwagę panie Łukaszu
Śpi ..
Odwagę, leżę xD
Jak przyjechali ze wsi i przeszkadza im hałas to wracać do siebie. Toruń nie potrzebuje skomlących mieszkańców.
Łukasz będzie teraz pompował swoją lipną inicjatywę aby się na niej wybić... Na niczym innym nie wyszło to może chociaż na tym... Straszny gość, oby jak najmniej takich osobników w każdym mieście. Potem problem, że miasto się wyludnia i brak perspektyw.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Założyć kontrolę operacyjna, komu trzeba. A trzeba przynajmniej 5-8 osobom. Wtedy wyjdzie czy chodziło.o hałas czy o dzialke
Psu na wrzosach przeszkadza hałas :))) no nie da się tego oduslyszec I te Panie w czarnych okularach jak dewotki stare :))) Masakra Łukasz , psychopato, odpusc :) :)
Konsultacje społeczne, dobry zart. Pewnie Łukasza fundacja je zrobi i kolejna kasę wypompuje do własnej spółki . Ktoś powinien tym społecznikiem się zainteresować.
Bardzo cenna i konieczna inicjatywa. Dość hałasu, grupka głównie przyjezdnych, wyjątkowo agresywnych, mówiąc wprost o kulturze neadrenaldczyka, nie będzie terroryzowała hałasem i chamstwem, mieszkańców Torunia w ich własnych mieszkaniach. Za bardzo nie ma z kim negocjować. Jestem za zamknięciem na trzy spusty tego przybytku.
Łukasz w koncu się przelogowałeś
To prawda ,okoliczni mieszkańcy powinni zorganizować protest przed Urzędem Miasta. Ten uciążliwy hałas to koszmar dla odpoczynku Torunian tam mieszkających.
Tam było bardzo głośno, tak głośno że często było słychać ryk silników na starym moście.
Sprawdzić wiarygodność tych rzekomych podpisów i nazwisk. Sprawdzać miejsca faktycznego zamieszkania.Jak znam tych z ngo,moga posunąć się do każdego przekretu. Na petycji będą podpisani zieloni z całego kraju tylko nie z Fałata czy Brzeziny. Ten numer śmierdzi od początku. Róbcie dochodzenie,zgłaszacie podejrzenie na gliny. Nie dajcie się oskubać temu manipulantowi z Bartoszyc . Nie jest torunczykiem podobnie jak ten kudłaty z Żuromina a rządzą się jak.u siebie
Broniszewski, wytłumacz si z tych 8 mln zł co wyciągnąłeś z UE na swoje projekty w fundacji
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
No i ciekawe kto za wodę płaci która jest wylewana na tor z beczkowozu... wodomierza nie widziałem przy hydrancie jak pompowali do beczki.
Tak tak, walą z kranu i płacą też za odprowadzenie ścieków :-). W ogóle to podobno leją tylko gorącą! Myślisz, że hydrant nie może być podłączony za licznikiem i być rozliczany w standardowy sposób? Masakra...
Dobrze że jeszcze są tacy ludzie jak Pan Broniszewski, gotowi stanąć w obronie mieszkańców. Ten hałas musi się wreszcie zakończyć.
To się wyprowadz. Moze do Sosnowca? Tam takie klimaty dla tetrykow.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ledwo ponad 100 podpisow tradycyjnych.... Dajcie sobie spokoj..znowu grupka zapalncow chce blokowac wszelkie atrakcje w Toruniu.....
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Won z Torunia do Chełmży, Łomianki Gniewkowa kto będzie chciał. I tak tam przyjeżdżają głównie wieśniacy.
Trzeba coś z tym hałasem nie do zniesienia dla okolicznych mieszkańców zrobić . Wdrożyć jakiś przepis zakazujący tego typu w mieście hałaśliwych zabaw .
Dziękuję za pana odwagę panie Łukaszu