Zdecydowanie najlepszy żużlowiec Get Well Jason Doyle ma podpisany kontrakt z toruńskim klubem do 2020 roku. Aczkolwiek jeśli żółto-niebiesko-biali spadną do Nice I ligi, to sprawa może się nieco skomplikować.
W PGE Ekstralidze trwa wakacyjna przerwa. Najlepsza liga świata wznowi rozgrywki dopiero pod koniec lipca. To dobry moment, żeby uważnie przyjrzeć się tabeli. Można z niej wywnioskować, że Get Well ma mizerne szanse na pozostanie w rozgrywkach. Oznacza to, że z toruńskiego klubu będzie można wyciągnąć Jasona Doyle'a.
Doyle dysponuje w tym sezonie fenomenalną formą i ze średnią biegową 2,444 jest drugim zawodnikiem ligi. Nic więc dziwnego, że prezesi niemal wszystkich klubów powoli rozpoczynają rozmowy z żużlowcem. Przyznaje to sam Australijczyk. – Telefon aż się grzeje, jest gorący jak piekło – mówił dla stacji "nSport+" Jason Doyle podczas Indywidualnych Międzynarodowych Mistrzostw PGE Ekstraligi.
Od razu dodał jednak, że aktualnie najważniejsza jest dla niego sytuacja Get Well Toruń. Do końca rozgrywek pozostały cztery kolejki ligowe, a żołto-niebiesko-biali wciąż mają matematyczne szanse na pozostanie w najwyższej klasie rozgrywkowej. – Wierzę, że to się uda i na tym się skupiam. Dopiero później zobaczymy – przyznaje Doyle.
W październiku 2018 roku właściciel Get Well Toruń Przemysław Termiński pochwalił się w mediach społecznościowych, że Jason Doyle podpisał z toruńskim klubem dwuletni kontrakt. Czy to oznacza, że "Kangur" może zostać w Get Well Toruń nawet po spadku do Nice I ligi?
Ta wersja jest bardzo mało prawdopodobna. Na zapleczu PGE Ekstraligi kluby mogą zapłacić zawodnikowi za punkt nieco ponad tysiąc złotych. A przecież mówi się, że były Indywidualny Mistrz Świata może podpisać w przyszłym sezonie najwyższy kontrakt w historii polskiej ligi. Kluby PGE Ekstraligi są w stanie zaoferować Doyle'owi nawet trzy miliony złotych rocznie.
(Filip Sobczak)
fot. Sławomir Kowalski/UMT
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Polub nas na Facebooku
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!