W porównaniu z zeszłym rokiem wzrosły ceny nowych mieszkań w Toruniu. Koszty wynajmu powoli stabilizują się na poziomie nieco wyższym niż w 2020 r.
Opublikowane w zeszłym tygodniu raporty dotyczące sytuacji na rynku nieruchomości przygotowane przez firmy Expander i Rentier.io nie pozostawiają złudzeń. Ceny nowych mieszkań wracają na ścieżkę kilkuprocentowego wzrostu. Rynek wtórny mocniej odczuł epidemię. Mieszkania na wynajem tanieją w ujęciu rocznym szczególnie tam, gdzie jeszcze w 2019 notowaliśmy największe przyrosty. W obu przypadkach metodologia badania opiera się na analizie ofert w ogłoszeniach. Pod uwagę brane są miasta, w których ich liczba jest większa niż 100. Na tej podstawie wyliczana jest mediana. Jak sytuacja wygląda w naszym mieście?
Na początek rynek pierwotny. Według wyliczeń Expandera i Rentier.io za metr kwadratowy nowego mieszkania w Toruniu w styczniu 2021 roku musieliśmy zapłacić 6 632 zł, czyli o 3 proc więcej niż 12 miesięcy wcześniej, ale mniej niż w ostatnim kwartale 2020 roku. Spośród badanych miast taniej jest tylko w Sosnowcu (warto dodać, że tutaj w ujęciu rocznym wzrost wyniósł aż 30 proc.) i Radomiu. Przed nami Bydgoszcz 6 407 (drożej o 6%). Najwięcej zapłacić trzeba w Krakowie (9 445 zł), Gdańsku (9 614 zł) oraz w Warszawie (11 081 zł).
Jednocześnie należy dodać, że występują „u nas” spore różnice między najmniejszymi lokalami (do 35 m kw) a dużymi (pow. 60 m kw). W złotówkach to ponad 120 zł, ale w całym kraju ta wartość jest jeszcze większa. W przyszłości istotny wpływ na ceny mieszkań na rynku pierwotnym może mieć powołanie Deweloperskiego Funduszu Gwarancyjnego, który ma być zasilany składkami deweloperów i chronić pieniądze klientów wpłacane na rachunki powiernicze, gdyby doszło do sytuacji, w której deweloper jest zagrożony upadłością. Na razie projekt trafił do Sejmu. Niektórzy eksperci zwracają uwagę, że może to wywołać wzrost cen, ponieważ kwota odprowadzana do Funduszu będzie ukryta w kwocie płaconej za lokal.
W przypadku rynku wtórnego tendencja jest odwrotna. Toruń jest wśród miast, gdzie spadki cen są największe. W porównaniu z marcem 2020 r.: w Krakowie (-10 proc), Toruniu (-9 proc.) i Warszawie (-9 proc.). Mediana cen ofert mieszkaniowych wynosi w tym przypadku 30 zł. Niemniej analiza zagregowanych danych z ostatnich miesięcy pokazuje, że rynek dość szybko reagował na zmiany popytu. Dlatego po letnich wzrostach, odnotowaliśmy kilkuprocentowe spadki jesienią. Jeżeli nie dojdzie do znacznego ograniczenia mobilności np. wynikającej z restrykcji spowodowanych „trzecią falą” koronawirusa, można spodziewać się stabilizacji cen.
Warto jeszcze dodać, że w naszym mieście zgodnie z wyliczeniami Expandera i Rentier.io koszt najmu mieszkania jest nieco droższy od raty kredytu hipotecznego.
(Arkadiusz Kobyliński)
fot. pixabay
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Polub nas na Facebooku
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!