To nie była zwykła konferencja prasowa na Motoarenie. Podczas dzisiejszego (30 września) spotkania z dziennikarzami władze toruńskiego klubu żużlowego przedstawiły mnóstwo nowych informacji.
Przede wszystkim - tak jak już wcześniej informowaliśmy - klub wrócił do historycznej nazwy Apator Toruń. Przemysław Termiński nie ukrywa, że w tej chwili toruński zespół zmaga się ze sporym kryzysem wizerunkowym, stąd między innymi decyzja, która na pewno spotka się z bardzo dobrym przyjęciem ze strony kibiców.
– Projekt Gell Well był projektem charytatywnym. Dziś jest jego ostatni dzień. Nowa nazwa drużyny to Apator Toruń. Chciałbym zaznaczyć także, że jest szansa pojawienia się dodatkowego sponsora tytularnego. Jednak na razie nie możemy ujawnić, jaka to będzie firma – mówił Przemysław Termiński, właściciel klubu.
Apator Toruń będzie zupełnie nową drużyną nie tylko ze względu na nazwę. Drastycznie zmieni się kadra zespołu. Przemysław Termiński stwierdził, że oczywiście na razie nie może informować o nowych kontraktach z zawodnikami, dlatego zdradził, którzy żużlowcy podpisali... umowy sponsorskie z jego firmą FST na przyszły sezon.
FST będzie sponsorować w 2020 roku między innymi Wiktora Kułakowa, Chrisa Holdera, Jacka Holdera oraz zawodnika, który ma przed sobą jeszcze starty w tym sezonie. Z naszych informacji wynika, że jest to Tobiasz Musielak. Na konferencji klub poinformował także, że barwy Apatora będzie reprezentować Adrian Miedziński.
– Mamy już ustalone warunki. Nie spodziewałem się, że toruński klub spadnie do pierwszej ligi i będziemy musieli walczyć o awans do Ekstraligi. Przyznam, że ciężko się na to patrzy. Jednak teraz chcę pomóc drużynie, z której się wywodzę. Celem jest awans do Ekstraligi, drużyna powinna teoretycznie podołać temu zadaniu bez problemu - przyznaje Miedziński.
Apator Toruń zamierza także wzmocnić formację juniorską. W klubie zostanie Igor Kopeć-Sobczyński, do zespołu wróci z wypożyczenia Kamil Kiełbasa, a Termiński zdradził, że Apator Toruń rozmawia także z Michałem Curzytkiem oraz jego bratem Bartoszem. – Jesteśmy już praktycznie dogadani z ich rodzicami, więc oni także powinni dołączyć do naszego zespołu – wyjaśnia właściciel Termiński.
Kolejny bardzo ważnym "newsem" jest powrót do klubu Tomasza Bajerskiego. "Bajer" będzie oczywiście nowym menadżerem Apatora Toruń. Na początku czerwca Get Well Toruń rozstał się z Jackiem Frątczakiem i od tego czasu tymczasowym menadżerem toruńskiej ekipy był Adam Krużyński.
– Cieszę się, że to właśnie Tomasz będzie nowym menadżerem drużyny. To moim zdaniem najlepszy kandydat do tej roli – mówił podczas konferencji prasowej Adrian Miedziński.
(Filip Sobczak)
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Polub nas na Facebooku
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!