W wyniku awarii w oczyszczalni ścieków w Warszawie do Wisły dostają się nieczystości. Niestety Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej poinformował, że fala ścieków dotrze także do Torunia.
W sobotę (29 sierpnia) prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski poinformował o awarii kolektora przesyłającego ścieki z lewobrzeżnej Warszawy do oczyszczalni „Czajka”. Tego samego dnia Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w stolicy było zmuszone do zrzutu ścieków do Wisły.
Dziś (31 sierpnia) o poranku fala miała dotrzeć do wodowskazu w Płocku, a w kolejnych godzinach będzie płynąć w kierunku Gdańska. Eksperci z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej są pewni, że fala dotrze również do Torunia.
W poniedziałkowy wieczór ścieki przepłyną przez Włocławek, a jutro (1 września) około godz. 12:00 dotrą do naszego miasta. Czy w związku z tym mieszkańcy Torunia powinni obawiać się o jakość dostarczanej wody? Tego na razie nie wiemy. Miasto nie opublikowało komunikatu w tej sprawie.
Jednak rok temu doszło do identycznej sytuacji. Wtedy prezydent Torunia Michał Zaleski zapewniał, że toruńskie ujęcia wody pitnej nie są zagrożone. Dlaczego? Ujęcie na Drwęcy znajduje się w górze rzeki, czyli wówczas poza zasięgiem skażenia. Z kolei spływ wody do studni w Małej Nieszawce następuje do strony poligonu, a nie od strony Wisły.
Wszystko wskazuje na to, że tym razem będzie podobnie. Jednocześnie ze względu na obecność szkodliwych substancji w rzece, mieszkańcy powinni unikać kontaktu z wodą i odpuścić sobie pływanie kajakiem czy łódką. Pamiętajmy, że woda będzie niezdatna do pojenia zwierząt.
(Filip Sobczak)
fot. Archiwum Oto Toruń
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Polub nas na Facebooku
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!