25-letni Bartosz L. będzie odpowiadać za doprowadzenia do tragicznego wypadku przy ul. Poznańskiej w Toruniu. W jego krwi wykryto substancję psychotropową oraz środek odurzający. W środę Sąd Rejonowy w Toruniu podjął pierwszą decyzję w tej sprawie.
W niedzielę 12 lipca o godz. 5:25 Bartosz L., prowadząc Seata Cordoba, zjechał z drogi i uderzył w drzewo przy ul. Poznańskiej – w okolicy przystanku autobusowego „Kręta”.
Jak ustaliła prokuratura, 25-latek naruszył przepisy ruchu drogowego, nie dochował należytej ostrożności, stracił panowanie nad pojazdem i z nieustalonych przyczyn zjechał z pasa jezdni.
Autem podróżowało czterech mężczyzn. Wszyscy trafili do szpitala. Niestety kilka godzin po wypadku policja otrzymała informację ze szpitala o śmierci dwóch pasażerów. To mężczyźni w wieku 23 i 40 lat. Prokuratura przekazała, że to pasażerowie, którzy siedzieli z tyłu auta.
Jeszcze w dniu wypadku dowiedzieliśmy się, że kierowca był trzeźwy, ale pobrano od niego próbki do badań w celu sprawdzenia, czy znajdował się pod wpływem narkotyków.
Z wyników badań wynika, że w krwi kierowcy wykryto substancję psychotropową 4-CMC - podobną do amfetaminy oraz środek odurzający - marihuanę.
– Ich stężenie, zgodnie z treścią pozyskanej w sprawie opinii z zakresu fizykochemii oznacza, że podejrzany prowadząc pojazd znajdował się w stanie po użyciu środków działających podobnie do alkoholu – informuje prokurator Izabela Olivier, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej.
Śledczy zdradzili także, że w aucie został odnaleziony słoik z zawartością substancji, które mogą stanowić środki narkotyczne. - Będzie konieczność uzyskania między innymi opinii z zakresu fizykochemii, genetyki oraz daktyloskopii w celu ustalenia właściciela zabezpieczonej substancji, jak i jej składu chemicznego – dodaje prokurator Olivier.
Jak już informowaliśmy na ototorun.pl, kierowca tłumaczył się, że miał przysnąć za kierownicą, a marihuanę spożywał, ale kilka dni przed wypadkiem.
- Podczas przesłuchania podejrzany przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia, które w istocie korespondują z ustaleniami stanu faktycznego – mówi prokurator Olivier.
Ostatecznie 25-latek usłyszał zarzut spowodowania wypadku komunikacyjnego ze skutkiem śmiertelnym. Prokurator złożył także do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie podejrzanego.
Sąd Rejonowy podzielił stanowisko prokuratora, uwzględnił wniosek i zdecydował, że Bartosz L. trzy najbliższe miesiące spędzi w areszcie.
Grozi mu osiem lat więzienia.
Autor: Filip Sobczak
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Obserwuj nas na Facebooku oraz Instagramie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze