Reklama

Dlaczego Paweł Przedpełski nie przyjechał na mecz z Unią Leszno?

Filip Sobczak
18/06/2018 09:26

W niedzielę (17 czerwca) Get Well Toruń przegrał już szósty mecz w tym sezonie. W dodatku w parkingu zabrakło kapitana zespołu, Pawła Przedpełskiego.

W niedzielę Get Well Toruń przegrał na wyjeździe z Unią Leszno 36:54, a w dwumeczu aż 73:107. Już przed pierwszym biegiem toruński klub poinformował kibiców w mediach społecznościowych, że zamiast Pawła Przedpełskiego wystąpi Marcin Kościelski.

Fani od razu zaczęli się zastanawiać, dlaczego kapitan Get Well nie pojawił się w Wielkopolsce. Po ostatnim biegu menadżer Get Well podkreślił, że w tym meczu chciał od początku postawić na Jacka Holdera.

- To była taktyczna decyzja. Miałem plan, żeby nie rotować składem i zaatakować Jackiem Holderem od pierwszego biegu. Kiedy zawodnik stoi i czeka na swoją szansę, to nie jest to dla niego komfortowe. Wiedziałem, jak Jack prezentuje się na torze w Lesznie i dlatego podjąłem taką decyzję - stwierdził na antenie nSport+ Jacek Frątczak.

Reklama

W tym sezonie to pierwszy mecz, w którym Paweł Przedpełski nie wyjechał na tor w barwach Get Well. Niestety, do tej pory kapitan ekipy Frątczaka spisuje się poniżej oczekiwań. 23-latek ze wszystkich sklasyfikowanych zawodników Get Well ma najsłabszą średnią biegową.

Przedpełski zdobywa średnio 1,370 pkt/bieg i 4,13 pkt/mecz. Dla porównania w sezonie 2017 w ośmiu spotkaniach wykręcił średnią 1,394 pkt/bieg i 5,13 pkt/mecz. 

(Filip Sobczak)

Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Polub nas na Facebooku

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama


Reklama

Wideo otoTorun.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości