Dziś (18 marca) ponad 20-osobowa grupa urzędników została skierowana do pracy zdalnej. Taką decyzję podjął prezydent Torunia. Powód? Jedna z osób, która pracuje w toruńskim urzędzie czeka na wyniki testów na obecność koronawirusa.
– W tej chwili nie jesteśmy w stanie określić, jaki będzie wynik tego testu, więc pracownicy zostali skierowani do pracy zdalnej. To działanie ma charakter prewencyjny – mówił na dzisiejszej konferencji prezydent Torunia.
Michał Zaleski zdradził, że wspomniana 20-osobowa grupa urzędników pracuje w Wydziale Środowiska i Ekologii oraz Biurze Ogrodnika Miejskiego. Do sprawowania swoich obowiązków w domu została odesłana także część zespołu zajmującego się zabytkami, a dokładnie projektem „Toruńska Starówka”. Urzędnik oraz 20-osobowa grupa, która została wysłana do pracy zdalnej na co dzień pracują w jednym budynku.
– Myślę, że taka ostrożność jest niezbędna i wymagana. Zachęcam również innych pracodawców w Toruniu, żeby uważnie obserwowali stan zdrowia swoich współpracowników. Jeśli pojawią się jakiekolwiek objawy, to proszę stosować różne formy zmniejszenia ryzyka kontaktu – mówi prezydent Torunia.
Prezydent poinformował również, że jeżeli wynik testu urzędnika będzie pozytywny, to konieczna będzie kwarantanna. Jej zakres ustali Powiatowy Inspektorat Sanitarno-Epidemiologiczny.
Według najnowszych informacji z Urzędu Miasta, w Toruniu sześć osób jest hospitalizowanych ze względu na podejrzenie koronawirusa, 25 czeka na wyniki testów, a 150 przechodzi kwarantannę. Niestety były dwa przypadki, kiedy policja nie zastała w miejscu zamieszkania osób, które miały przechodzić kwarantannę.
(Filip Sobczak)
fot. pixabay
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Polub nas na Facebooku
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!