Szpital w Toruniu reaguje na nowe zarzuty. Dyrekcja wydała oświadczenie

Dyrekcja Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego im. Ludwika Rydygiera w Toruniu opublikowała oświadczenie na temat funkcjonowania Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. Placówka zapewnia o pełnej współpracy z instytucjami prowadzącymi kontrole i apeluje o powstrzymanie się od przedwczesnych ocen, które - jak podkreśla - mogą prowadzić do eskalacji emocji i zagrażać bezpieczeństwu personelu medycznego.

Rezydenci apelują

Sprawa nabrała rozgłosu po publikacji stanowiska Porozumienia Rezydentów, które alarmuje o możliwych nieprawidłowościach w organizacji pracy toruńskiego SOR-u. Organizacja twierdzi, że podczas części dyżurów ma brakować tzw. lekarza systemu - specjalisty, który ma kwalifikacje wymagane do pracy w ratownictwie medycznym.

Według przedstawicieli Porozumienia Rezydentów opiekę nad pacjentami mają wówczas sprawować lekarze delegowani z innych oddziałów, którzy równocześnie wykonują obowiązki w swoich macierzystych jednostkach. Autorzy stanowiska przekonują, że taka organizacja pracy może wydłużać czas oczekiwania na pomoc i wpływać na bezpieczeństwo pacjentów.

Rezydenci twierdzą również, że osoby zgłaszające nieprawidłowości miały być zastraszane i karane naganami. Zaapelowali o przeprowadzenie niezależnej kontroli oraz szczegółową analizę dokumentacji.

Szpital: Poczekajmy na ustalenia

W piątek na stronie szpitala na Facebooku pojawiło się oświadczeniu dyrekcji, która podkreśla, że od początku współpracuje ze wszystkimi uprawnionymi instytucjami prowadzącymi czynności wyjaśniające i kontrole. - Jesteśmy przekonani, że wyłącznie rzetelne postępowania prowadzone przez właściwe organy pozwolą na obiektywne ustalenie wszystkich okoliczności sprawy - czytamy w komunikacie.

Dyrektor Sylwia Sobczak jednocześnie zwraca uwagę, że jeszcze za wcześnie na jakiekolwiek wnioski. - Z niepokojem obserwujemy kolejne medialne publikacje i komentarze, które pojawiają się jeszcze przed zakończeniem prowadzonych postępowań. Publiczne formułowanie ocen i jednoznacznych wniosków przed wydaniem ustaleń przez właściwe instytucje nie służy wyjaśnieniu sprawy, a może prowadzić do eskalacji emocji oraz utraty zaufania społecznego - podkreśla.

Apel o ochronę personelu medycznego

Szpital zaznacza ponadto, że wzmożona dyskusja może zagrozić bezpieczeństwu pracowników i pacjentów. - Szczególny niepokój budzi ryzyko, że narastające napięcie i emocje mogą skutkować agresją słowną lub fizyczną wobec personelu medycznego - podkreślają przedstawiciele lecznicy. - Lekarze, pielęgniarki, ratownicy medyczni oraz pozostali pracownicy każdego dnia wykonują swoje obowiązki, zapewniając opiekę wszystkim pacjentom, niezależnie od okoliczności. Każdy przejaw hejtu, gróźb czy prób zastraszania personelu stanowi zagrożenie nie tylko dla bezpieczeństwa pracowników, ale również dla ciągłości udzielania świadczeń zdrowotnych.

I dodają: - Należy podkreślić, że destabilizacja pracy Szpitala oraz wywieranie presji na personel mogą bezpośrednio przełożyć się na ograniczenie dostępności opieki medycznej dla pacjentów, którzy każdego dnia potrzebują pomocy. Najwyższym priorytetem pozostaje bezpieczeństwo chorych oraz zapewnienie im nieprzerwanej, profesjonalnej opieki.

Jednocześnie dyrekcja chce tonować dyskusję. - Apelujemy do wszystkich uczestników debaty publicznej - przedstawicieli mediów, osób publicznych oraz użytkowników mediów społecznościowych - o odpowiedzialność, powściągliwość w formułowaniu ocen oraz poszanowanie faktów i obowiązujących procedur. W demokratycznym państwie prawa to niezależne instytucje są właściwe do wyjaśniania okoliczności spraw, a nie medialne spekulacje czy presja opinii publicznej - czytamy w oświadczeniu.

Co wcześniej odpowiadał szpital?

Gdy w mediach pojawiły się pierwsze wypowiedzi działaczy Porozumienia Rezydentów, odpowiedział na nie rzecznik Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego Janusz Mielcarek. Informował, że lecznica na SOR-ze na stale zatrudniona dwóch specjalistów medycyny ratunkowej i trzech lekarzy dyżurnych, a podczas każdego dyżuru zespół uzupełniają lekarze delegowani z innych oddziałów m.in. chirurdzy, interniści, neurolodzy, kardiolodzy i ortopedzi. Jak zapewnia szpital, na czas pracy są oni zwalniani z obowiązków na oddziałach macierzystych.

Placówka podkreśla również, że wcześniejsze kontrole prowadzone przez wojewodę nie wykazały nieprawidłowości dotyczących obsady kadrowej ani prowadzonej dokumentacji. Jednocześnie przyznaje, że podobnie jak wiele innych szpitali w Polsce zmaga się z problemem braku chętnych do pracy w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym.

Nowe doniesienia medialne

W międzyczasie pojawił się kolejny artykuł w Wirtualnej Polsce. Dziennikarze dotarli do dokumentów opatrzonych nagłówkiem: "Dyżury lekarskie, Szpitalny Oddział Ratunkowy". Okazuje się, że to grafiki lekarskich dyżurów z SOR-u z sześciu miesięcy roku 2026 i pięciu miesięcy roku ubiegłego. Zdaniem autorów tekstu, każdy z dokumentów zatwierdzili naczelny lekarza szpitala i koordynatorka ds. ratownictwa medycznego.

Są tu dwie rubryki: "Lekarz SOR niezabiegowy" i "Lekarz SOR zabiegowy". - Na listach z każdego miesiąca są dni, w których na dyżur nie został wpisany żaden lekarz. Rekordowy pod tym względem był maj zarówno tego, jak i ubiegłego roku, gdzie naliczyliśmy po 22 puste rubryki - czytamy w artykule.

- Te grafiki dotyczą jedynie lekarzy wspomagających pracę zespołu. Są oni obecni podczas części dyżurów - wyjaśniał w rozmowie z dziennikarzami rzecznik szpitala.

W piątek rozpoczęła się kontrola, którą zlecił w jednostce wojewoda kujawsko-pomorski. Urzędnicy przyjrzą się m.in. regulaminowi szpitala i grafikom pracy lekarzy, pielęgniarek i ratowników medycznych. Swoje działania prowadzi już Narodowy Fundusz Zdrowia. Tu kontrolerzy przyjrzą się sprawie dostępności do świadczeń w SOR i dokumentacji pracy personelu medycznego. Jeśli NFZ wykaże nieprawidłowości, może nałożyć na szpital karę.

Autor: Grzegorz Giedrys

Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Obserwuj nas na Facebooku oraz Instagramie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: Wojewódzki Szpital Zespolony w Toruniu / Wirtualna Polska Aktualizacja: 10/07/2026 15:32

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Najnowsze wiadomości