Toruń ma stać się jednym z gospodarzy zaplanowanego na 2026 rok Festiwalu Fredrowskiego. Jest to efekt współpracy Fundacji Kraj Wspaniały z Teatrem Klasyki Polskiej. Wydarzenia miałyby się odbyć w różnych punktach miasta.
Fundacja Kraj Wspaniały ma na swoim koncie wiele interesujących wydarzeń, które zorganizowano w Toruniu i okolicach. Jednym z najlepszych przykładów może być tegoroczny Festiwal Klasyka na Zamku. W lipcu w ruinach Zamku Dybowskiego publiczność mogła obejrzeć „Zemstę”, „Króla i carycę” oraz „Bajkę nie tylko o smoku”.
Spektakle wystawili aktorzy z Teatru Klasyki Polskiej. Tym samym w Toruniu zagrali m.in. Jarosław Gajewski, Dariusz Kowalski, Henryk Gołębiewski, Jerzy Zelnik i Ksawery Szlenkier. Już w 2026 roku nasze miasto ponownie ma ugościć państwową instytucję, a będzie to miało miejsce przy okazji Festiwalu Fredrowskiego, co uroczyście ogłoszono 3 grudnia na zamku w Gniewie – tuż przed spektaklem „Zemsta”, który wystawiono na dziedzińcu średniowiecznej warowni.
Rok 2026 stanie pod znakiem Aleksandra Fredry z uwagi na obchody 150. rocznicy śmierci wybitnego komediopisarza. Festiwal Fredrowski zagości w różnych miejscach w Polsce. Wszystko ma się rozpocząć w warszawskich Łazienkach.
- Myślę, że taka pamięć należy się Fredrze, który ocalił Polaków od melancholii. Do dziś wielu ludzi, w tym ja, uważa, że zanurzenie się w Fredrze to zanurzenie się w jakiejś bardzo ważnej przestrzeni naszej tożsamości. Fredro jest nadzwyczajnie skuteczny w podstawianiu nam naszej współczesności lustra. Jako klasyk emanuje czymś więcej niż nasza współczesność i jako taki jest nam bardzo pożyteczny. Myślę, że grając nasze spektakle, wiele razy mieliśmy do czynienia z bardzo żywymi reakcjami widzów - opowiada nam Jarosław Gajewski, dyrektor artystyczny Teatru Klasyki Polskiej.
Posiadający swoją siedzibę w Warszawie teatr gra na terenie całej Polski. Obecnie instytucja współpracuje z blisko 90 podmiotami w kraju. - Misja Teatru Klasyki Polskiej jest bardzo szeroka, ale jej główny nurt polega na przybliżaniu tych arcydzieł literatury dramatycznej polskiej, które ostatnio nie są obecne na publicznych scenach. Mowa tu o utworach Fredry, Stanisława Ignacego Witkiewicza oraz Sławomira Mrożka. Zwłaszcza nieobecność tego ostatniego wydaje się bardzo bolesna, ponieważ jego diagnozy, które powstały w ubiegłym wieku i na początku XXI wieku, aktualizują się z ogromną siłą. Są po prostu realne w swojej ekspresji, w swojej sile przekonywania - tłumaczy Jarosław Gajewski.
Dokładny harmonogram toruńskiej odsłony Festiwalu Fredrowskiego nie został jeszcze zaprezentowany. Jednak, jak mówią nam organizatorzy, finałowe wydarzenia zaplanowano na lipiec. Wydarzenie ma gościć w różnych punktach na terenie naszego miasta i nie będą to wyłącznie spektakle.
- Chcielibyśmy sięgnąć do historii, która wiąże się z życiem hrabiego Fredry, z jego twórczością, ale też całym tym historycznym otoczeniem. Oczywiście koncentrować będziemy się przede wszystkim na jego twórczości i tutaj możliwościach Teatru Klasyki Polskiej. Natomiast chcielibyśmy w bardziej rozciągniętym w czasie procesie przyzwyczajać widza do tego, co będzie miało miejsce podczas finału, który planujemy zrealizować w lipcu. Oddziaływanie tematem około fredrowskim chcielibyśmy zacząć już dużo wcześniej, dotykając wielu materii, które pozornie dziś mogą się nie wiązać z Fredrą i jego twórczością, natomiast będziemy starać się to bardzo zaskakująco łączyć - opowiada w rozmowie z ototorun.pl Mariusz Balcerowicz, prezes Fundacji Kraj Wspaniały.
Gdzie odbędą się spektakle? - Chcemy, aby Zamek Dybowski powtórzył nam się w przyszłym roku, tak jak udało się to w tym roku. Natomiast chcielibyśmy również zagościć w innych przestrzeniach miejskich, po to tylko, żeby pokazać pewne nieoczywiste rozwiązania właśnie do takich celów teatralnych, prezentując ich uniwersalność i tym samym znowu zaskoczyć - mówi Mariusz Balcerowicz.
Obecnie Teatr Klasyki Polskiej posiada w swoim repertuarze cztery utwory Fredry: „Zemsta”, „Śluby panieńskie”, „Dożywocie” oraz „Trzy po trzy”. 15 lipca 2026 roku dojdzie do premiery spektaklu „Damy i Huzary”. Teatr planuje też jeszcze jedną niespodziankę.
Autor: Bartosz Fryckowski
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Obserwuj nas na Facebooku oraz Instagramie.
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!