Co dalej z popularnym warzywniakiem z ul. Łódzkiej w Toruniu? Sklep co prawda działa w miejscu przeznaczonym pod drogę, ale wszystko wskazuje na to, że uda się go uratować. Jeszcze dziś dojdzie do spotkania urzędników z przedsiębiorcą.
Na początku tygodnia Stowarzyszenie Lewobrzeże poinformowało naszą redakcję, że właściciele punktu piekarni Bartkowscy oraz warzywniaka przy ul. Łódzkiej mają poważne problemy.
Stowarzyszenie opublikowało też post w mediach społecznościowych, w którym podzieliło się swoimi obawami. Na reakcję nie trzeba było długo czekać. Od razu posypały się komentarze od stałych klientów, którzy stają murem przede wszystkim za warzywniakiem.
- Kurczę! Lubię ten warzywniak i panie tam pracujące! Szkoda by było, gdyby ich zabrakło – pisze pani Kamila.
- Stawki potrzebują tych punktów! Bezwzględnie! – skomentowała pani Justyna.
- Też robię tam zakupy i odczułabym brak. TAK - dla warzywniaka – napisała z kolei pani Monika.
Sprawdziliśmy sprawę. Miejscowy plan zagospodarowania wskazuje, że pawilony działają na działce przeznaczonej pod drogę. Oznacza to, że docelowo nie mogą być wykorzystywane w celach handlowych.
Jak udało nam się ustalić, właściciele „Bartkowskich” już pod koniec maja poprosili o rozwiązanie umowy dzierżawy. Wszystko wskazuje na to, że piekarnia będzie działać w pobliskim budynku handlowym.
Właściciel warzywniaka nie chce jednak rezygnować z prowadzenia działalności. Problem w tym, że ktoś złożył donos i Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego prowadzi obecnie postępowanie dotyczące pawilonu.
W sprawę warzywniaka zaangażował się radny Piotr Drążek. Jeszcze wczoraj przedpołudniem rajca z lewobrzeża uspokajał wszystkich klientów i zapewniał, że działa, żeby oba punkty mogły zostać na swoim miejscu. Kilka godzin później napisał, że w środę dojdzie do spotkania urzędników z właścicielem pawilonu warzywno-owocowego.
- Urzędnicy spotkają się z właścicielem warzywniaka, aby wypracować formułę pozwalającą na dalsze funkcjonowanie tego miejsca – mówi Piotr Drążek, z którym udało nam się porozmawiać telefonicznie.
Radny zapewniał nas, że jest dobrej myśli i zrobi wszystko, żeby pawilony zostały na swoich dotychczasowych miejscach. Wsparcie rajcy docenia także właściciel warzywniaka, którego dziś rano spotkaliśmy przy ul. Łódzkiej.
Do tematu będziemy wracać.
Autor: Filip Sobczak
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Obserwuj nas na Facebooku oraz Instagramie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Warzywniak to dobry biznes Każdy wie że warzywa są potrzebne Bo można z nich ugotować pyszną zupkę jak ktoś potrafi he he
To nie może się przenieść obok? Tam są w pobliżu puste działki
Nic nie budujmy bo bazar, bo stoisko z kartoflami.... Można przenieść dalej. To nie jest hipermarket do przeniesienia. Nic nie trzeba likwidować
Lo kurde pod rządami budynia niedługo wszystko stanie, bo wszedzie coś jest. Jak trzeba było wywalić najemców z grudziądzkiej to nie miał żadnych skrupolow.
Panie Radaktorze! Proszę o właściwe rozpoznawanie tematu. To Rada Okręgu Stawki jako pierwsza zainterweniowała w tej sprawie zgłaszając problem do radnego Piotra Drążka.
To najlepszy warzywniak, kupuję tam od lat. Zamiast wspierać drobnych przedsiębiorców, nasz wspaniały UM woli rzucać kłody pod nogi, zasłaniając się absurdalnymi powodami. Komuś ewidentnie ten mały biznes przeszkadza, czyżby jakaś zagraniczna sieciówka?? Wstyd i biurokracja!
Wstyd Panie Prezydencie! Najpierw lekceważenie rodziców w sprawie przedszkoli i brak jakiejkolwiek polityki prorodzinnej miasta a teraz zamykanie najlepszego warzywniaka w mieście! Czy ma Pan jakikolwiek pomysł na to miasto? Czy tylko ludzie z wiadomej partii mogą spać spokojnie i nie muszą sie martwić o kolejki w szpitalach i o prowadzenie swoich działalności??!! A może warto się zastanowić nad referendum i sprawdzić jak oceniają Pana mieszkańcy?! Bo bycie Prezydentem to nie tylko rozdawanie cukierków na festynach ale również wsłuchiwanie się w głos mieszkańców o czym Pan kompletnie zapomniał!!
Władza na czele z Panem Prezydentem lekceważy mieszkańców! Martwią się tylko o własną partyjkę żeby odcinać kupony wynikające ze sprawowania władzy! Nie jesteś w partii to radż sobie sam! Albo lepiej - zlikwidujemy Twój biznes! #murem za warzywniakiem na łódzkiej! #Tak dla referendum w sprawie odwołania prezydenta!
Takie lokalne sklepy tworzą charakter miasta. Szkoda byłoby stracić miejsce, z którego korzysta tak wiele osób.
Bardzo lubię tam kupować, miła obsługa i spory asortyment. Chyba można przenieść go kawałek dalej? Na Lewobrzeżu jest ich niewiele, a ludzi przybywa!!!
Jedyne miejsce w okolicy gdzie zawsze można kupić świeże i smaczne produkty oraz najlepsze truskawki w Toruniu!
Ale jest obok drugi warzywniak,który ma to samo co ci i tańsze, można kupić u niego a poza tym za Biedronką k.starego fortu,można krzaki powycinać i jest dużo miejsca,można go przenieść,ludzie szybko się przyzwyczają
Najlepszy warzywniak w Toruniu
Jestem rolnikiem i współpracuje z właścicielem tego warzywniaka już bardzo długo. Podziwiam zaangażowanie tego młodego przedsiębiorcy w zaopatrzenie tego sklepu. Panie prezydencie Torunia tyle się mówi o pomocy dla młodych przedsiębiorców chętnych pracować a nie żyć z zasiłków. Proszę pomyśleć ilu ludzi tam pracuje a ilu dostawców naszych rodzimych warzyw straci odbiorcę naszych polskich towarów. Ten Warzywniak jest nam wszystkim potrzebny. Większość tam kupujących To są moi znajomi, którzy są świadomi tego, że towar pochodzi w pierwszej kolejnosci od nas lokalnych dostawców - rolników.
A może udało by się umiejscowić warzywniak w jakim innym miejscu gdzie nie będzie nikomu przeszkadzał i dalej będzie cieszył ludzi mogących kupić świeże owoce i warzywa.
Niedaleko tego warzywniaka na Stawkach buduje się kolejny zagraniczny supermarket, Aldi, a toruńscy urzędnicy próbują usunąć polskiego przedsiębiorcę sprzedającego polskie warzywa i owoce. To się w pale nie mieści! Panie Prezydencie, proszę naprawdę się zastanowić, czy chce Pan iść w tę stronę.
Warzywniak to dobry biznes Każdy wie że warzywa są potrzebne Bo można z nich ugotować pyszną zupkę jak ktoś potrafi he he
To nie może się przenieść obok? Tam są w pobliżu puste działki
Nic nie budujmy bo bazar, bo stoisko z kartoflami.... Można przenieść dalej. To nie jest hipermarket do przeniesienia. Nic nie trzeba likwidować