W weekend Komisja Orzekająca Ligi przesłuchała kierownictwo i zawodników Wybrzeża Gdańsk. Do kontaktów telefonicznych ze sponsorem z Torunia przyznał się kolejny zawodnik.
Komisja Orzekająca Ligi przesłuchała prezesa Wybrzeża Tadeusza Zdunka, trenera Mirosława Kowalika, kierownika Marka Balickiego oraz zawodników: Dominika Kossakowskiego i Huberta Łęgowika. Zabrakło najważniejszego świadka, czyli Kacpra Gomólskiego. Do Bydgoszczy gdańszczanie jechali z mocnym argumentem - sponsorzy Get Well Toruń kontaktowali się ze wszystkimi zawodnikami Wybrzeża. Tę hipotezę klub znad morza chce udowodnić między innymi przez billingi telefoniczne.
- To była standardowa procedura, każdego z nasz komisja przesłuchiwała osobno. Całość trwała jakieś dwie godziny w przypadku naszej czwórki: mnie, kierownika oraz zawodników. Powiedzieliśmy to, co wiemy. Obiecano nam, że Ekstraliga nie odpuści tej sprawy - mówi dla portalu sport.trojmiasto.pl prezes Wybrzeża Tadeusz Zdunek.

Jednak na razie do rozmów korupcyjnych przyznali się tylko Kacper Gomólski i... Oskar Fajfer, który nie wystąpił w spotkaniach barażowych, bo był od kilku tygodni kontuzjowany. Ponadto Anders Thomsen, Mikkael Bech oraz Troy Batchelor nie zgłosili nikomu, że kontaktowali się z kimkolwiek w sprawie "odpuszczenia" rewanżowego meczu barażowego.
Teraz kibice muszą czekać na zakończenie postępowania przez prokuraturę. Pewne jest, że nie dojdzie do ponownego rozegrania meczu barażowego Get Well Toruń - Wybrzeże Gdańsk. Powtórki nie domagają się sami gdańszczanie, ale torunianom grożą kary finansowe lub nawet minusowe punkty na początku sezonu 2018.
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Polub nas na Facebooku
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!