Dzisiejsza Rzeczpospolita informuje o kolejnych zatrzymaniach tak zwanych patostreamerów. Tym razem za kratki trafił mężczyzna, który odpowie za namawianie nieletnich dziewczynek do rozbierania się przed kamerę internetową.
W artykule dość szeroko opisana została także sprawa Daniela Magicala ze słynnej (niestety w negatywnym znaczeniu tego słowa) już na całej Polsce ulicy Urzędniczej w Toruniu. Posłowie o tego internetowego pseudo-bohatera zapytali ministra sprawiedliwości.
Sprawa rzeczywiście jest poważna. Policja od zeszłego roku zanotowała przy ulicy Urzędniczej 23 fałszywe alarmy bombowe, doszło w sumie do około 300 interwencji. Zdaniem policji, jak podają posłowie, prowadząca streamy rodzina nie popełnia przestępstwa, a problem jest społeczny.
Co na to ministerstwo sprawiedliwości? - Przeciw niemu Prokuratura Rejonowa Toruń-Wschód w Toruniu prowadziła pięć postępowań karnych. Dwa zakończyły się wniesieniem aktu oskarżenia, dwa umorzono, a jedno jest w toku - informuje cytowany przez Rzeczpospolitą wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł. - W toku są trzy postępowania związane z zawiadomieniem o podłożeniu ładunku wybuchowego w bloku, w którym mieszka patostreamer w Toruniu.
W tych sprawach jak na razie nie przedstawiono nikomu zarzutu popełnienia przestępstwa. Prokuratura Rejonowa Toruń-Wschód prowadzi postępowanie sprawdzające dotyczące treści umieszczanych na portalu YouTube, w których między innymi padają groźby bądź pomówienia różnych osób.
(TUB)
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Polub nas na Facebooku
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!