Piernicova jako pierwsza w historii toruńska restauracja może znaleźć się w legendarnym przewodniku Michelin. Lokal właśnie otrzymał nominację do tego prestiżowego grona. - To zasługa moich najbliższych i zespołu, który od lat ze mną pracuje. To również efekt codziennej pracy całego zaplecza restauracji. Wspólnie stworzyliśmy coś więcej niż tylko miejsce z jedzeniem - to przestrzeń oparta na autentyczności, gościnności i atmosferze, które są dla mnie równie ważne jak sama kuchnia - mówi w rozmowie z ototorun.pl Bartłomiej Witkowski, właściciel restauracji.
Tomasz Kaczyński: Bardzo się cieszę, że taka informacja do nas dotarła. Jeśli wszystko się powiedzie, będzie to wyjątkowy moment — choć przed nami jeszcze ostateczna weryfikacja. Gwiazdka Michelin to niezwykle prestiżowe wyróżnienie, o które pan dziś się ubiega. Teraz pozostaje czekać na ocenę — proszę powiedzieć, jak wygląda taki proces. Czy może się pan spodziewać wizyty anonimowych inspektorów, czy raczej jest to wcześniej zapowiedziane?
Bartłomiej Witkowski: Zdecydowanie są to wizyty incognito. To jednak przede wszystkim efekt bardzo długiej i wymagającej drogi, którą przeszedłem razem z rodziną oraz wszystkimi osobami współtworzącymi ze mną gastronomię od samego początku. Ta restauracja jest pewnym zwieńczeniem naszych wspólnych starań. Wierzę też, że nic nie dzieje się przypadkowo. Moim marzeniem było stworzyć miejsce w Toruniu — takie, które pozwoli mi zostać tutaj i zaoferować mieszkańcom coś wyjątkowego pod względem kulinarnym. To marzenie udało się spełnić.
Teraz docierają do nas sygnały, że zostaliśmy zauważeni przez przewodnik Michelin i być może pojawimy się na jego mapie — a to już ogromne wyróżnienie w skali europejskiej i światowej.
Tomasz Kaczyński: A wtedy najbardziej wymagający goście, sięgając po przewodnik, powiedzą: „Toruń — jest gwiazdka Michelin i restauracja Piernicova”.
Bartłomiej Witkowski: Szczerze mówiąc, nie chciałbym skupiać się wyłącznie na samej gwiazdce. Już fakt, że zostaliśmy zauważeni, traktuję jako wielki sukces. To zasługa moich najbliższych i zespołu, który od lat ze mną pracuje. To również efekt codziennej pracy całego zaplecza restauracji. Wspólnie stworzyliśmy coś więcej niż tylko miejsce z jedzeniem - to przestrzeń oparta na autentyczności, gościnności i atmosferze, które są dla mnie równie ważne jak sama kuchnia.
Tomasz Kaczyński: Właśnie o to chciałem zapytać - co decyduje o tym, że restauracja trafia do takiego przewodnika? W Toruniu nie brakuje dobrych lokali, a jednak to Piernicova znalazła się w centrum uwagi. Co jest kluczowe?
Bartłomiej Witkowski: Moja droga zaczęła się dwadzieścia lat temu — również na toruńskiej starówce, w jednym z hoteli. To doświadczenie to suma wielu elementów, które z czasem zaczynają się wzajemnie wzmacniać. Jeśli podchodzi się do tej pracy z pasją, zaangażowaniem i autentycznością, to w pewnym momencie zaczyna to przynosić efekty.
Oczywiście, jest wiele kryteriów, na które zwracają uwagę inspektorzy. To nie tylko kilka aspektów — to cały zestaw elementów: jakość produktów, starannie dobrane wina, technika, konsekwencja, ale też spójność całego doświadczenia, jakie oferuje restauracja.
To tylko część naszego wywiadu. Całość możesz obejrzeć i wysłuchać poniżej.
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Obserwuj nas na Facebooku oraz Instagramie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dziennikarz chyba nie przygotowany. Wyróżnienie a gwiazdka to spora różnica. Proszę zobaczyć jak mało restauracji w Polsce ma gwiazdkę a ile jest wyróżnień.
Czytelnik Piotr inteligencja nie grzeszy. Niech ktoś mądrzejszy za pana obejrzyj ten wywiad i panu wytłumaczy wszystko :)
Tomek jest zawsze dobrze przygotowany, znam Go 36 lat
Witam. Przypadkowo spotkałam sympatycznego Pana w Lidlu i pomyliłam go z personelem sklepu ???? Nie zdradzając, kim jest udzielił mi fachowej pomocy???? Dopiero w trakcie rozmowy przy kasach wyszło, że jest po prostu bardzo życzliwym klientem. Zaciekawiona planowałam spotkanie rodzinne w Restauracji Piernicova, jednakże z powodu mojego uczulenia na proste węglowodany menu choć ciekawe wykluczyło mnie ???? Co ciekawe, w restauracji Spichrz, którą wybrał syn, skusiła mnie polędwica z dzika na warzywach korzeniowych. I chyba za karę otrzymałam owszem polędwicę z dzika, ale z korzennymi przyprawami i kandyzowaną gruszką... Nie byłam w stanie tego zjeść, pomimo próby pozbycia się wszystkiego, co mi szkodzi... Pozdrawiam szefa i personel Restauracji Piernicova ????
P.S. Właśnie zauważyłam, że prawdopodobnie błędnie, ktoś wprowadził na mapach google informację, że Restauracja jest czasowo zamknięta. Sprawdziłam na stronie restauracji, ale tam nie ma takiej informacji, więc sądzę, że dobrze by było, aby Pan Bartłomiej dokonał odpowiedniej zmiany. Pozdrawiam
Na ototorun był materiał że przechodzi remont. Proszę sobie poszukać
Nie ma czegoś takiego jak nominacja michelin
Jest. Restauracja dostaje informację, że jest nominowana i teraz będzie sprawdzana. Nie wprowadzaj w błąd, zazdrośniku :)
Michelin nigdy nie uprzedzam restauracji o planowanych wizytach, cos takiego jak nominacja nie istnieje. To fake.
Michelin czy sztuka iluzji? To doprawdy fascynujące, z jaką łatwością medialny szum potrafi zmienić kuchnię, co najwyżej przeciętną, w kandydata do miana gwiazdkowej. Czytanie o tym, że ten lokal rzekomo „ociera się” o najwyższe wyróżnienia, świadczy albo o wybujałej wyobraźni redaktorów, albo o bardzo specyficznym poczuciu humoru. Bądźmy poważni: gwiazdki nie zdobywa się komunikatami prasowymi czy pobłażliwością dziennikarzy. Wymaga ona nienagannej techniki i kreatywności, które jak na razie lśnią tutaj głównie swoją nieobecnością. Zamiast gonić za mrzonkami i papierowymi zaszczytami, kierownictwo powinno skupić się na tym, co najważniejsze: na zawartości talerza. Dopracowanie podstaw, rygor w doborze produktów i budowanie autentycznej tożsamości kulinarnej – to projekty znacznie pilniejsze niż kampania wizerunkowa. Przewodnik Michelin ma swoje wady, ale wciąż potrafi odróżnić prawdziwą gastronomię od folkloru. Ku rozwadze.
Pseudo reklama jakiejś restauracyjki, żałosne. Dobrego nie trzeba reklamować
Pod imieniem i nazwiskiem w social mediach każdy chwali, a tu anonimowo konkurencja szkaluje pana Bartka. Żałosne.
Nie zazdroszczę, ale ten kucharz to burak, nie chodzę po restauracjach. Za papkę jedzenia płacić fortunę. Bez sensu. Gotuję dla siebie doskonale :)
Byłam w Piernikovej 2 razy i przyznam, że za każdym razem jedzenie było wyjątkowo dobre. Poliki wołowe smakowały mi bardziej, niż w 4* hotelu w Gdańsku;) Do tego naprawdę przystępne ceny. Serdecznie polecam
Gościu...jak ci nie wyjdzie z ta gwiazdką to ja mam 4 opony Michelin 18 letnie 13stki. Na pszoku nie chcą bo juz za duzo żem w tym roku oddał to ci sprezentuje.. Zawsze 4 to lepiej niz 1!
Dziennikarz chyba nie przygotowany. Wyróżnienie a gwiazdka to spora różnica. Proszę zobaczyć jak mało restauracji w Polsce ma gwiazdkę a ile jest wyróżnień.
Czytelnik Piotr inteligencja nie grzeszy. Niech ktoś mądrzejszy za pana obejrzyj ten wywiad i panu wytłumaczy wszystko :)
Tomek jest zawsze dobrze przygotowany, znam Go 36 lat