Reklama

Niesamowite derby. O zwycięstwie zdecydował ostatni wyścig

Arkadiusz Kobyliński
08/05/2022 20:29

W piątej kolejce PGE Ekstraligi For Nature Solutions Apator Toruń zmierzył się z tamtejszym ZOOleszcz GKM-em. Kibice mogli pasjonować się niezwykle interesującym pojedynkiem, w którym ostatecznie lepsi okazali się torunianie.

Starcie Apatora i GKM miało duże znaczenie dla układu tabeli i może decydować, które zespoły ostatecznie znajdą się wśród sześciu drużyn awansujących do fazy Play-Off. Po dwóch zwycięstwach i dobrym początku sezonu grudziądzanie zaliczyli dwie porażki. Natomiast żużlowcy Apatora przystępowali do rywalizacji z jednym wygranym pojedynkiem i zajmowali przedostatnie miejsce w lidze. Obie ekipy już w awizowanych składach zapowiadały stosowanie zastępstwa zawodnika. 

Inauguracyjny bieg wygrali 4:2 podopieczni Roberta Sawiny, ale miejscowy odrobili straty w wyścigu młodzieżowym. Chwilę później GKM wyszedł na dwupunktowe prowadzenie. W emocjonującej trzeciej gonitwie Jack Holder nie był w stanie ograć twardo broniącego pierwszej pozycji Pedersena, a Lambert nie miał pomysłu na wyprzedzenie Krakowiaka. Na koniec pierwszej serii startów drugie indywidualne zwycięstwo w tym pojedynku na swoim koncie zapisał Patryk Dudek, który finiszował przed dwójką zawodników z Grudziądza. Stawkę zamknął Denis Zieliński i po czterech gonitwach zawodnicy Janusza Ślączki prowadzili 13:11. 

Reklama

Po przerwie duet Jakobsen - Krakowiak zaskakująco pewnie rozprawił się z parą Przedpełski - Holder i miejscowi odskoczyli na sześć „oczek” przewagi. Chwilę później obejrzeliśmy fantastyczną pogoń Patryka Dudka za Pedersenem, która ostatecznie zakończyła się sukcesem zawodnika Apatora. Z kolei Lambert obronił się przed atakami Kacpra Pludry, dzięki czemu torunianie odrobili dwa punkty. Warto podkreślić, że w tym momencie żużlowcy z grodu Kopernika mieli 16. punktów, z czego aż dziewięć to dorobek Dudka. Siódma gonitwa to znów ciekawe ściganie. Tym razem w roli głównej wystąpił Jack Holder. Dzięki świetnej akcji na drugim okrążeniu pokonał Kasprzaka, co ostatecznie skutkowało remisem w tym wyścigu, gdyż stawkę zamknął Żupiński. Miejscowi mieli na swoim koncie 23 punkty, a podopieczni Roberta Sawiny - 19. 

Reklama

W ósmym wyścigu zawodząca do tej pory dwójka Przedpełski - Lambert wywalczyła remis. Żużlowcy Apatora w żaden sposób nie byli w stanie zagrozić Pedersenowi, a Łobodziński po tym, jak został wyprzedzony przez Lamberta, został daleko z tyłu. Dziewiąty bieg przyniósł pierwsze podwójne zwycięstwo ekipie z Torunia. Tym razem Lambert wyskoczył ze startu i pewnie przywiózł do mety trzy „oczka”. Za nim do mety dojechał Dudek, który mimo problemów na starcie pokonał duet Kasprzak - Pawlicki. Na koniec tej serii znów mieliśmy pasjonujący pojedynek z udziałem Jacka Holdera, który w pokonanym polu zostawił Jakobsena i Krakowiaka. Po 10. biegach było 30:30.

Po równaniu toru i dłuższej przerwie po raz pierwszy w tym spotkaniu pogromcę znalazł Patryk Dudek. Okazał się nim lider gospodarzy, będący w doskonałej formie Nicki Pedersen. Trzecie miejsce zajął Przedpełski, czwarte - Pawlicki. Później zwycięstwo Lamberta dało trzeci kolejny biegowy remis, ale wszystko, co najlepsze w tej serii starów mieliśmy w 13. biegu. Najpierw Pedersen i Kasprzak wyszli na podwójne prowadzenie po świetnie rozegranym pierwszym łuku. Później Jack Holder wyprzedził drugiego z żużlowców i rzucił się w pogoń za Duńczykiem. Doświadczony zawodnik nie popełnił jednak błędu i dowiózł do mety trzy „oczka". Dzięki temu gospodarze prowadzili 40:38. 

Reklama

O zwycięstwie w tych fenomenalnych żużlowych derbach decydowały zatem biegi nominowane. W pierwszym z nich świetny w drugiej części zawodów Lambert, zanotował kolejną „trójkę", a że w końcu "obudził się" Paweł Przedpełski, torunianie po raz drugi w tym meczu wygrali podwójnie i przed ostatnią gonitwą to oni byli bliżej dwóch „dużych" meczowych punktów. Spektakl na koniec, który stworzyli Pedersen, Dudek, Holder i Jakobsen zdecydował o zwycięstwie Apatora. Na torze dosłownie działo się wszystko, a decydujący atak na trzecie miejsce Jacka Holdera (który wyprzedził Jakobsena) dał ekipie z Torunia upragnione zwycięstwo. Zespół z naszego miasta wygrał 46:44.  

Jak wyliczył portal sportowefakty.pl, Apator na wyjazdowe zwycięstwo w PGE Ekstralidze czekał dokładnie 1799 dni. 

Reklama

For Nature Solutions Apator Toruń:

1. Patryk Dudek (3,3,3,2*,2,2) 15+1

2. Robert Lambert (0,1,1*,3,3,3) 11+1

3. Paweł Przedpełski (1,1,2,1*,0,2*) 7+1

4. -

5. Jack Holder (2,0,3,3,2,1*) 11+1

6. Denis Zieliński (2,0,0) 2

7. Karol Żupiński (u,0,0) 0

8. Zach Cook ns

(Arkadiusz Kobyliński)

Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Polub nas na Facebooku

Przeczytałeś właśnie artykuł na stronie www.ototorun.pl. To portal internetowy, który codziennie odwiedza kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców Torunia i regionu. To doskonała witryna do wypromowania swojej marki czy firmy. Zaufało nam już wiele prestiżowych firm z naszego miasta. Jesteś zainteresowany reklamą? Napisz na e-mail: t.kaczynski@ototorun.pl lub zadzwoń - tel. 531 515 707.

Aplikacja ototorun.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo otoTorun.pl




Reklama