30 kwietnia odszedł od nas Maksiu, Mały Wojownik, który chorował na nieuleczalną chorobę neurodegeneracyjną. - Synku, mamy nadzieję, że gdzieś tam biegasz radosny i nie cierpisz – napisali jego rodzice.
Historię Maksia Kotońskiego poznało wielu mieszkańców Torunia, ponieważ od lat trwała zbiórka pieniędzy na jego leczenie, zakup specjalistycznego sprzętu i kosztowną rehabilitację. Można było także przekazywać 1,5 proc. podatku na rzecz Małego Wojownika.
Maksiu chorował na Zespół Menkesa – chorobę nieuleczalną, neurodegeneracyjną, związaną z nieprawidłowym przyswajaniem miedzi. – Problemy z pęcherzem, niewydolność nerek, padaczka to jedne z wielu problemów z jakimi zmaga się Maks. Jest żywiony przez PEG, ma wyłowioną Vesicostomie. Przeszedł amputację nóżki – opisywali jego rodzice.
Walkę Maksia z chorobą można było śledzić w mediach społecznościowych. Mama małego herosa praktycznie od urodzenia relacjonowała jego wzruszającą drogę po zdrowie.
Na początku roku Mały Wojownik trafił do Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. W jego żołądku znajdowały się ogromne owrzodowienia. Mimo tego znosił to wszystko dzielnie i z uśmiechem na twarzy pozował do zdjęć.
Jego rodzice ostatni wpis ze zdjęciem Maksia dodali miesiąc temu – w czasie Świąt Wielkanocnych. Informowali wówczas, że Mały Wojownik przeszedł ciężki czas.
- Widzieliśmy, jak nasz syn powoli gaśnie - informowali rodzice. - Wielką niewiadomą było to, co się wydarzy. Prowadziliśmy rozmowy z lekarzami na temat ciężkiego stanu Maksa oraz o tym, że jeśli przyjdzie jego czas, należy pozwolić mu odejść. Wiemy z czym wiąże się choroba Maksa, jednak to największy twardziel jakiego znamy.
Niestety w tym tygodniu nadeszła do nas tragiczna informacja – Maksiu zmarł.
- 30 kwietnia serce naszego Maksymiliana zgasło. Synku, mamy nadzieję, że gdzieś tam biegasz radosny i nie cierpisz – napisali jego rodzice.
Maksymilian Kotoński zmarł 30 kwietnia. Miał trzy lata. Jego pogrzeb odbędzie się w najbliższy piątek 8 maja. Uroczystości rozpoczną się o godz. 14:00 w kościele pw. Św. M. M. Kolbego na Skarpie.
Dalsza część ceremonii zostanie przeprowadzona na Cmentarzu Parafialnym przy ul. Wybickiego (wejście od ul. Wybickiego).
Autor: Filip Sobczak
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Obserwuj nas na Facebooku oraz Instagramie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie, a światłość wiekuista niechaj mu świeci.
Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie, a światłość wiekuista niechaj mu świeci.