Get Well Toruń wciąż bez zwycięstwa w tym sezonie. W niedzielne popołudnie podopieczni Jacka Frątczaka przegrali u siebie z Włókniarzem Częstochowa 39:51. Gospodarze przez większą część zawodów musieli radzić sobie bez Jasona Doyle'a.
Get Well po raz kolejny w tym sezonie fatalnie rozpoczął mecz. Torunianie przegrali dwa z czterech pojedynków i już po pierwszej serii startów Jacek Frątczak… mógł wykorzystać rezerwę taktyczną. Zdecydowanie najciekawiej było w biegu czwartym. Najlepiej spod taśmy wyszła para Miśkowiak-Zagar i po doskonałej współpracy dowiozła podwójne zwycięstwo.
Początek drugiej rundy startów był jednak udany dla gospodarzy. Dobrze dysponowany Chris Holder wygrał z Leonem Madsenem, a Rune Holta pokonał Pawła Przedpełskiego i Get Well zmniejszył straty. Ale już w kolejnym biegu goście ponownie wygrali podwójnie z Iversenem i młodzieżowcem. Na dodatek w siódmej gonitwie na pierwszym łuku upadł Jason Doyle. Na tor wjechała karetka, która przetransportowała Australijczyka do szpitala, a lekarz zawodów poinformował kibiców, że żużlowiec doznał urazu płuca. Z powtórki został wykluczony winowajca wypadku - Matej Zagar, a para Jack Holder (jechał za Jasona Doyle’a) oraz Norbert Kościuch pokonała 4:2 osamotnionego Michała Gruchalskiego i na tablicy świetlnej widniał wynik 18:24 dla Włókniarza.
Bieg ósmy należał do Pawła Przedpełskiego. Wychowanek toruńskiego klubu świetnie wyszedł spod taśmy, a chwilę później dołączył do niego Leon Madsen. Bezradny Iversen znów dojechał do mety trzeci i częstochowianie prowadzili już 10 „oczkami”. W kolejnych gonitwach Frątczak nie miał już wyjścia i zaczął robić roszady taktyczne. Te przyniosły oczekiwany efekt - Get Well wygrał dwa biegi i zmniejszył przewagę podopiecznych Marka Cieślaka do sześciu punktów.
W 11. wyścigu na stracie pojawili się Niels Kristian Iversen, Jack Holder i torunianie - Adrian Miedziński oraz Paweł Przedpełski. Niestety na przeciwległej prostej Miedziński uderzył w płot i został wykluczony. W powtórce w końcu przełamał się Iversen, a Holder ograł Przedpełskiego i było już tylko 32:34. Niestety goście jeszcze przed biegami nominowanymi powiększyli przewagę, wygrywając 4:2 w 13. biegu.
Na rozstrzygnięcia nie trzeba było długo czekać. Już po pierwszej finałowej gonitwie Motoarena zamarła. Adrian Miedziński oraz Matej Zagar zwyciężyli podwójnie i mogli dopisać sobie kolejne dwa punkty do ligowej tabeli. Na koniec goście ponownie wygrali 5:1 i ostatecznie Włókniarz zwyciężył 51:39.
forBET Włókniarz Częstochowa:
1. Leon Madsen (2,2,2*,2,2*) 10+2
2. Paweł Przedpełski (1*,0,3,1) 5+1
3. Adrian Miedziński (2,2*,2,w,3) 9+1
4. Fredrik Lindgren (1*,3,0,3,3) 10+1
5. Matej Zagar (2*,w,2,1,2*) 7+2
6. Michał Gruchalski (3,2,1*) 6+1
7. Jakub Miśkowiak (1,3,0) 4
8. Damian Dróżdż ns
Get Well Toruń:
9. Jason Doyle (3,-,-,-) 3
10. Norbert Kościuch (0,1,-,-) 1
11. Chris Holder (3,3,3,3,3,0) 15
12. Rune Holta (0,1,1,2,0) 4
13. Niels Kristian Iversen (1,1,1,3,1) 7
14. Maksymilian Bogdanowicz (0,0,0) 0
15. Igor Kopeć-Sobczyński (2,0,0) 2
16. Jack Holder (3,1,2*,0,1) 7+1
(Filip Sobczak)
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Polub nas na Facebooku
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!