Samochód do przewozu osób w kryzysie bezdomności, turnusy rehabilitacyjne dla dzieci z niepełnosprawnościami i budowa terenu rekreacyjnego dla podopiecznych ośrodka sióstr orionistek to najpilniejsze potrzeby trójki głównych beneficjentów XIV Marszałkowskiego Balu Dobroczynnego, który już w sobotę (17 stycznia) odbędzie się w toruńskim Centrum Kulturalno-Kongresowym Jordanki. Na zaproszenie marszałka Piotra Całbeckiego i jego małżonki Dagny Całbeckiej ludzie kultury, sportowcy i świat biznesu wesprą wydarzenie, którego beneficjentami są: Stowarzyszenie Serce Torunia, Fundacje Trisomiaki z Łochowa i Specjalny Ośrodek Wychowawczy z Włocławka.
– Organizacje i osoby, które wspieramy zasługują na słowa uznania i podziękowania za zaangażowanie i codzienną trudną pracę na rzecz bliźnich. Marszałkowski Bal Dobroczynny to dobra zabawa, ale przed wszystkim pomoc drugiemu człowiekowi. Jestem przekonany, że nasi goście szczodrze wesprą beneficjentów – powiedział marszałek Piotr Całbecki.
– W tej inicjatywie najważniejsze są osoby, których nie widzimy na co dzień, a które wkładają dużo serca w swoją działalność i pomoc innym ludziom – podkreśliła Dagna Całbecka.
Beneficjenci główni XIV Marszałkowskiego Balu Dobroczynnego:

Szczytny cel wesprą ludzie kultury, politycy i przedstawiciele świata biznesu. Przy stoliku filmowym zasiądą m.in. Katarzyna Figura, Ewa Kasprzyk, Cezary Łukaszewicz, Magdalena Czerwińska i Zuzanna Grabowska. Nie zabraknie osób znanych ze sportowych aren – Otylii Jędrzejczak, Magdaleny Fularczyk-Kozłowskiej i Piotra Liska.
W wydarzeniu weźmie udział pół tysiąca osób, którzy podczas aukcji będą mogli wylicytować nie tylko działa sztuki, rekwizyty filmowe, biżuterię, ale też dzień na planie filmowym reżysera Wojciecha Smarzowskiego i trening z mistrzynią olimpijską w pływaniu Otylią Jędrzejczak.
Na licytacji cichej będą również dostępne m.in.: koszulka i czapki drużyny piłkarskiej FC Barcelony ofiarowane przez Roberta Lewandowskiego, spinki z bursztynem premiera Donalda Tuska, pióro byłego Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego i bluza z filmu „Druga Furioza” ofiarowana przez aktora Cezarego Łukaszewicza. Równie ciekawie zapowiada się licytacja główna z bransoletką przekazaną przez Katarzynę Figurę i osiemnastowieczne wydanie biografii króla Jana III Sobieskiego. Licytacje poprowadzi Rafał Rykowski.
Gwiazdą czternastej edycji Marszałkowskiego Balu Dobroczynnego będzie Kuba Badach, a oprawę muzyczną zapewni – jak co roku – kierowany przez Józefa Eliasza Eljazz Band. Zaprezentują się także mistrzowie brazylijskiej samby „Carnival Stars”, Orkiestra Wojskowa z Bydgoszczy i zespół Ziemia Bydgoska.
Środki z balu trafiają w pierwszej kolejności do beneficjentów głównych, ale wspieramy również beneficjentów z lat poprzednich i misje zagraniczne.
Beneficjenci poprzednich edycji:
- W tym roku po raz pierwszy pomoc skierujemy do Polskiej Fundacji dla Afryki, która pomaga dzieciom na Madagaskarze - mówi Beata Krzemińska, rzecznik marszałka. - W poprzedniej edycji Marszałkowskiego Balu Dobroczynnego zebraliśmy 860 tysięcy złotych. Dwójce beneficjentów głównych przekazaliśmy po 100 tysięcy złotych, a pozostali otrzymali po 25 tysięcy złotych.
Partnerem modułu jest Województwo Kujawsko-Pomorskie
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
GRA NIEWARTA ŚWIECZKI. Jakie honoraria za taki event biorą Katarzyna Figura, Ewa Kasprzyk albo Otylia? Już to będzie kosztować kilkadziesiąt tys. Do tego organizacja eventu, catering (alkohol, "talerzyk", kelnerzy - 500 osób po 500zł), oprawa muzyczna, wynajęcie Jordanek itd. Jaka pozycja księgowa instytucji samorządowej pozwala na wrzucenie takich kosztów i jako co?! Im większe koszty, tym więcej fikcyjnych faktur można "rozliczyć" i przetransferować publiczna kasę do własnej kieszeni. I jakie to bulwersujące, że balujący i alkoholizujący się na koszt instytucji państwowej "łaskawcy" w zamian za jakieś kontrakty i przywileje wesprą fundacje i niepełnosprawnych. Telenowela: Chłop Całbecki zamiast pracować baluje - odc. 1150.
Oczywiście przygrywać będzie disco-polo? Wszak marszałek znany jest ze swojego przaśnego gustu discopolowego. Umpa, umpa, majteczki w kropeczki, mydełko fa...
Idea jak najbardziej warta przyklaśnięcia. Natomiast - czy w tej formie należy pomagać? W XIX wieku klasa wyższa organizowała takie bale, bo nie było innych form/możliwości przekazania pieniędzy ubogim. Poza tym był to wentyl bezpieczeństwa dla systemu - biedni widzieli, że bogaci chcą się podzielić swoim bogactwem z nimi (hahaha). No i była to okazja do gier towarzysko-matrymonialno-układowych. Dziś to anachronizm, który pozostawia więcej pytań, niż odpowiedzi. Na przykład wciąż aktualne od XIX wieku pytanie - czy taki bal to bardziej okazja do dobrej zabawy oraz okazja do budowania relacji na styku polityka-biznes?
Kolejna impreza z publicznych pieniędzy, aby się pokazać... a gospodarka kuleje, na szpitale nie ma pieniędzy
Za ten bal, Piotr Caubecki zapłacił z własnej kieszeni?! Kanalie i złodzieje bawią się na koszk podatników!!
Szpitale bankrutują, rolnicy strajkują przeciwko Mercosur, zwolnienia w firmach bezrobocie rośnie, energia elektryczna najdroższa w całej europie. Pseudo elity balują w najlepsze
to do przewozu bezdomnych potrzeba osobnego specjalistycznego samochodu, który stanie się własnością fundacji???????? Zwykła karetka transportowa albo radiowóz policji/ straży miejskiej nie wystarczy, by odwieźć nawalonego kloszarda?
GRA NIEWARTA ŚWIECZKI. Jakie honoraria za taki event biorą Katarzyna Figura, Ewa Kasprzyk albo Otylia? Już to będzie kosztować kilkadziesiąt tys. Do tego organizacja eventu, catering (alkohol, "talerzyk", kelnerzy - 500 osób po 500zł), oprawa muzyczna, wynajęcie Jordanek itd. Jaka pozycja księgowa instytucji samorządowej pozwala na wrzucenie takich kosztów i jako co?! Im większe koszty, tym więcej fikcyjnych faktur można "rozliczyć" i przetransferować publiczna kasę do własnej kieszeni. I jakie to bulwersujące, że balujący i alkoholizujący się na koszt instytucji państwowej "łaskawcy" w zamian za jakieś kontrakty i przywileje wesprą fundacje i niepełnosprawnych. Telenowela: Chłop Całbecki zamiast pracować baluje - odc. 1150.
Oczywiście przygrywać będzie disco-polo? Wszak marszałek znany jest ze swojego przaśnego gustu discopolowego. Umpa, umpa, majteczki w kropeczki, mydełko fa...
Idea jak najbardziej warta przyklaśnięcia. Natomiast - czy w tej formie należy pomagać? W XIX wieku klasa wyższa organizowała takie bale, bo nie było innych form/możliwości przekazania pieniędzy ubogim. Poza tym był to wentyl bezpieczeństwa dla systemu - biedni widzieli, że bogaci chcą się podzielić swoim bogactwem z nimi (hahaha). No i była to okazja do gier towarzysko-matrymonialno-układowych. Dziś to anachronizm, który pozostawia więcej pytań, niż odpowiedzi. Na przykład wciąż aktualne od XIX wieku pytanie - czy taki bal to bardziej okazja do dobrej zabawy oraz okazja do budowania relacji na styku polityka-biznes?