W sieci pojawił się filmik, na którym możemy zobaczyć kontrowersyjną sytuację w jednym z autobusów MZK w Toruniu.
Jak twierdzi sam autor nagrania, filmik został nagrany kilka miesięcy temu, ale dopiero teraz zyskał sporą popularność w sieci. Ponadto zdradza, że po tym incydencie kierowca nie chciał wypuścić go z autobusu. - Nie mam dalszej części, bo telefon się rozładował, a szkoda. Co było wcześniej? Nic, chciałem kupić bilet, a potem pan zaczął robić problemy nie wiadomo o co tak naprawdę. Wszystko robiłem tak jak powinienem. Dlaczego dopiero w tym momencie zacząłem nagrywać? No to chyba jest logiczne, nie nagrywam całego dnua, tylko wyjąłem telefon w momencie, w którym potrzebowałem dowodów, aby zgłosić sytuację przełożonym - pisze autor nagrania.
Kto ma rację? Oceńcie sami. Wideo znajdziecie pod tytułem newsa.
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Polub nas na Facebooku
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!