Publikacja rocznych raportów Grupy Erbud odbiła się głośnym echem w całym kraju. Zainteresowanie wzbudziła zwłaszcza strata zanotowana przez spółkę MOD 21, której fabryka znajduje się w podtoruńskim Ostaszewie. Analitycy zaczęli zastanawiać się nad jej przyszłością. - Fabryka pracuje pełną parą. W dalszym ciągu poszukujemy pracowników na produkcję - ucina spekulacje członek zarządu spółki Bartosz Wiśniewski.
Kwietniowa publikacja Raportu za 2025 Grupy Erbud została połączona z ogłoszeniem przeglądu opcji strategicznych dla głównych obszarów biznesowych. Jego celem jest ocena możliwych kierunków rozwoju, identyfikacja i analiza dostępnych szans oraz możliwości. W ramach przeglądu zarząd rozważy m.in. pozyskanie dodatkowego finansowania dla podmiotów z Grupy, wydzielenie wybranych aktywów lub podmiotów wchodzących w skład Grupy czy reorganizację jej struktury.
Nie jest oczywiście jednoznaczne z podjęciem konkretnych działań, ale sygnalizuje, że Grupa może dostrzegać przestrzeń do wprowadzenia korekt, zwiększenia zaangażowania w danym sektorze albo wprowadzenia nowych rozwiązań mających przynieść zyski lub zminimalizować straty.
- Działamy obecnie w bardzo dynamicznie zmieniającym się otoczeniu biznesowym. Tworzy to z jednej strony szereg wyzwań, z drugiej zaś szans rozwojowych dla tak dużej i zdywersyfikowanej organizacji jak nasza. Mamy spore doświadczenie w budowie silnej pozycji w niszach i wykorzystaniu synergii wewnątrzgrupowych. Uznaliśmy, że to dobry moment, aby uważnie przyjrzeć się naszemu biznesowi, zidentyfikować obszary najbardziej perspektywiczne i tam się wzmocnić, a zreorganizować się tam, gdzie mamy potrzeby – komentuje prezes Grupy Erbud Dariusz Grzeszczak.
Przypomnijmy, że historia Erbudu zaczęła się w Toruniu w 1990 roku. W ciągu 35 lat firma przekształciła się w dużą grupę o ugruntowanej pozycji, stojącą na "czterech nogach". Fundamentem jest obszar kubatury, który stanowi ponad połowę portfela. ONDE, czyli dawne PBDI, to lider w budowie farm fotowoltaicznych i wiatrowych, stabilny i odporny na kryzysy segment usług dla przemysłu - więcej o sukcesach tej spółki napiszemy w najbliższych tygodniach. Trzecia gałąź to budownictwo i serwis dla przemysłu oraz energetyki, a czwarty - najmłodszy segment, czyli budownictwo modułowe. W związku z rozwojem tej działalności do życia została powołana spółka MOD21, której siedziba znajduje się w podtoruńskim Ostaszewie. Swoją działalność rozpoczęła oficjalnie 21 listopada 2021 r. o 21:21.
Wspomniany wyżej przegląd ma dotyczyć wszystkich wymienionych obszarów, a na tę analizę złożą sie między innymi wyniki finansowe i skonsolidowany raport roczny za 2025, które zostały opublikowane w środę 8 kwietnia. Trzy dojrzałe gałęzie Erbudu zanotowały solidne wyniki na plus. Wynik całej giełdowej Grupy w dół pociągnęła jednak spółka z Ostaszewa.
W efekcie analitycy poświęcili jej mnóstwo miejsca w swoich materiałach. Najdobitniej wybrzmiała relacja z konferencji wynikowej, którą opublikowal Parkiet, a więc biznesowy dodatek dziennika Rzeczpospolita. Jak mogliśmy przeczytać w tekście pt. “Erbud po konferencji: ważą się losy pechowej fabryki modułów”: skumulowana strata operacyjna MOD21 to 140 mln zł. Menedżerowie przyznali, że nie zanosi się, by fabryka stała się rentowna w 2026 r.
- MOD21 to nasza porażka, nie wyszło tak, jak chcieliśmy - powiedział prezes Grzeszczak w swoim wystapieniu dla inwestorów - Nie jest to nasza pierwsza porażka, nie ostatnia, zawsze umieliśmy się podnosić. Podchodzę do tego, jak do wyzwania, że damy radę zrobić lepsze wyniki - dodał, a dopytywany przyznał, że proces przeglądu opcji polega na tym, że wszystkie opcje będą na stole.
To na tyle alarmujące informacje, że postanowiliśmy zapytać przedstawicieli MOD21, z czego wynikają te problemy i jak widzą przyszłość podtoruńskiego zakładu. Tym bardziej, że w 2022 roku w oficjalnych komunikatach prasowych mogliśmy przeczytać, że właśnie na 2026 rok zaplanowane zostało osiągnięcie pełnych mocy produkcyjnych w Ostaszewie - ok. 100 tys. mkw. modułów - i segment miał generować około 650 mln zł przychodu rocznie.
- MOD21 wypracował w 2025 roku ok. 174 mln zł przychodów, czyli 27 proc. zakładanego poziomu 650 mln zł. Plany na przyszły rok to dwukrotne zwiększenie produkcji i systematyczne, ale stabilne i bezpieczne wzrosty w kolejnych latach - powiedział nam Bartosz Wiśniewski, członek zarządu MOD21 i podkreślił, że perspektywy rynkowe dla budownictwa modułowego niezmiennie oceniane są jako bardzo dobre w dłuższym horyzoncie, chociażby ze względu na prognozowane braki kadrowe w budownictwie tradycyjnym.
- W MOD21 modyfikujemy model biznesowy dwóch części naszej firmy - niemieckiej i polskiej. Na rynkach zagranicznych chcemy skupić się przede wszystkim na dostawie modułów, a w Polsce kładziemy nacisk na generalne wykonawstwo inwestycji. Od 2025 roku wprowadzamy działania usprawniające organizację - wzmocniliśmy nadzór nad realizacją kontraktów, ustabilizowaliśmy produkcję i procesy w fabryce. Zmodyfikowaliśmy strategię handlową, obecnie większy nacisk kładziemy na kontraktację w Polsce, co rozwija pierwotne założenia głównej realizacji na rynku niemieckim. W tym roku zakończymy wszystkie projekty, które generowały ujemne marże i były podpisane na przełomie 2024/2025 - dodał Wiśniewski.
Jak udało się nam dowiedzieć, fabryka w Ostaszewie zatrudnia obecnie ok. 160 osób uwzględniając działy wsparcia, dział handlowy i realizacyjny na rynku polskim. W spółce niemieckiej pracuje 30 osób. Biorąc pod uwagę wyżej przywołane informacje i dane, to rozróżnienie jest kluczowe dla całej marki.
Zakład pod Toruniem działa i - co niezwykle ważne dla pracowników - nie ma planów jego zamknięcia czy ograniczenia działalności. Polska część biznesu opiera się na jednym z najnowocześniejszych zakładów produkcji modułowej w Europie. Jej celem jest przede wszystkim dostarczanie wysokiej jakości produktów na rynek.
- Od początku roku w związku z realizacją bieżących zleceń zwiększyliśmy zatrudnienie w fabryce, uruchomiliśmy drugą zmianę. Realizujemy kontrakt za kontraktem, fabryka pracuje pełną parą. W dalszym ciągu poszukujemy pracowników na produkcję. Naszym głównym zadaniem menedżerskim jest na pewno budowa bezpiecznego portfela na kolejne miesiące i lata w oparciu o wyszkolonych i doświadczonych pracowników - podkreśla Bartosz Wiśniewski.
Straty finansowe są natomiast wynikiem zbyt optymistycznej kalkulacji, doboru projektów pod technologię modułową, następnie błędy popełniono na etapie projektowym i uzgodnieniowym z inwestorem. To doprowadziło do kumulacji obecnych problemów. Wydaje się jednak, że nie organizacja biznesu i zarządzanie zasobami jest największą trudnością dla MOD21.
Koszty i sytuacja rynkowa - tutaj rzeczywistość najbardziej rozjechała się z założeniami przyjmowanymi przy uruchamianiu fabryki modułów. Zeszły rok był wymagający dla całej branży z uwagi na zawieszenie inwestycyjne i niesprzyjające otoczenie makroekonomiczne oraz zmianę w podejsciu do niskoemisyjnych technologii. Odczuły to również wielkie drewniane klocki LEGO.
- Kiedy uruchamialiśmy MOD21, w ręku mieliśmy lepsze karty. Europa miała jednoznaczny fokus na zielone budownictwo, realizację Green Dealu. Niemcy były rozpędzone w tym obszarze i wspierane przez stronę rządową. Z czasem wskutek sytuacji makroekonomicznej przyszło schłodzenie tych ambitnych planów, a wysoka inflacja, skokowy wzrost stóp procentowych i zamrożenie inwestycji deweloperskich uderzyły w cały sektor - wyjaśnia członek zarządu podtoruńskiej spółki
Wojna w Ukrainie, kryzys energetyczny, „drill, drill, drill" prezydenta USA i podważanie przyjętych zasad i celów Zielonego Ładu. Do tego kolejna wojna, blokada cieśniny Ormuz w Zatoce Perskiej i cały świat ma problem z paliwami kopalnymi.
- Budownictwo modułowe, choć ekologiczne i efektywne kosztowo w dłuższej perspektywie, nie jest odporne na gwałtowny spadek popytu inwestycyjnego. Pomysł był dobry, natomiast uwarunkowania makroekonomiczne najgorsze, jakie można sobie wyobrazić. Średnia cena drewna w 2025 r. była o 44% wyższa niż przed pandemią, a w międzyczasie skoki były jeszcze wyższe. Energia: między 2020 a 2023 rokiem jej cena wzrosła 3,5-krotnie i dopiero teraz się stabilizuje, ale wciąż jest niemal 2-krotnie droższa niż w 2020 r. - dodaje Wiśniewski.
Wyzwaniem na kolejne lata dla MOD21 będzie zatem budowa stabilnego i bezpiecznego portfela zamówień. Tutaj bycie częścią Grupy Erbud może być sporym atutem. Jak przekonywał prezes Grzeszczak w oficjalnym komentarzu do komunikatu wynikowego, wszystkie znaki pokazują, że druga połowa roku powinna rozpocząć powrót koniunktury dla budownictwa.
Polska ma do wydania olbrzymie środki z KPO i innych programów inwestycyjnych przeznaczonych na infrastrukturę - łącznie rząd zapowiada nakłady inwestycyjne nawet 1,5 biliona zł w ciągu dekady. To decydujące fazy rozwoju w obszarze energetyki, transportu i obronności. Erbud ma skupiać się właśnie na przetargach zapewniających duże projekty, dlatego Grupa zdecydowała się nie wypłacać dywidenty dla akcjonariuszy. MOD może włączyć się w realizację tej strategii.
- Dostrzegamy dużą szansę dla technologii budownictwa modułowego w zakresie budowy całej infrastruktury związanej z realizacją dużych inwestycji. Kilkutysięczne place budów w małych miejscowościach wymagają budowy zaplecza, mieszkań, szkół, hoteli. MOD21 wspólnie z ERBUD uczestniczy obecnie w kilku takich postępowaniach - mówi nam Bartosz Wiśniewski.
Autor: Arkadiusz Kobyliński
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Obserwuj nas na Facebooku oraz Instagramie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
OtoPodToruniem.pl znów nadaje.
Konkurencji nie podoba się sukces portalu. Potężne koncerny przegrywają z malutką firmą. No cóż. :)
Jak się nie potrafi kierować taką spółką to trzeba umieć przynajmniej sie wycofac i nie generować strat i zatrudnić się samemu i kogoś kto to potrafi
Przejechałem się na akcjach Onde dzięki Erbudowi. Dobrze im tak
PiS ich wykończył. Teraz muszą zaczynać od początku. Oby ta formacja odeszła w niebyt.
Słoñca ,jak na lekarstwo ,a tu udar mózgu .Od prawie trzech lat nie rządzi PiS .
Trzy lata to za mało, żeby kraj zrujnowany ośmioma latami pisowskiego łupienia odbudować.
Jak by był PiS to by im ludzi brakowało na produkcję bo tyle roboty wszędzie było. A za Donka to tylko ładna gadka i bieda
Gdyby nie rząd Prawa i Sprawiedliwości to już dawno byliby bankrutami. Jak my wszyscy zresztą.
Czy w Toruniu i najbliższej okolicy jakakolwiek firma w ogóle jest w stanie przetrwać? Nie ma miesiąca bez upadłości, bankructwa lub tragicznej sytuacji ekonomicznej w firmach działających na terenie miasta i powiatu toruńskiego. Jedyne słuszne miejsce do rozwoju i rozkwitu inwestycji w województwie kujawsko-pomorskim to miasto Bydgoszcz, a przyczyną tego sukcesu są wspaniali mieszkańcy tego pięknego miasta!
@Realista nie ośmieszaj się,proszę.
Pokłosie ośmiu lat rządów PiS
Jak zwykle winne są temu wojny, pandemie i dyktatorzy.
Toruń to zaścianek i tego nic nie zmieni obecnie panujący nam Marszałek. Tu festiwal , tam koncert , muzeum i wszelkiego rodzaju aktywność ale niestety nie przyciągająca biznesu i pieniądza w nasz region . Do tego jeszcze eksperty różnej profesjii w Warszawie i mamy to co mamy...
Szkoda że tak się dzieje bo ciekawy ,duży i nowoczesny zakład
"POrządzi" ten nierząd i cała Polska pójdzie w dziurawych skarpetach.
Bezrobocie w Polsce 6,1% i rośnie... Ceny energi, paliwa rosną co przekłada się na firmy i obywateli
Wszyscy narzekają na nieudolne rządy czy to PO czy to PIS... Macie rację bo oni wszyscy popierali decyzje Parlamentu Europejskiego UE
Dla mnie tworzenie mieszkan modolowych to nie ta era czasy lat 50 xx wieku juz dawno za nami to sie w polsce malo bedzie sprzedawalo ... Widze szybki rychly koniec firmy na przestrzeni nadyepnych 2 lat
OtoPodToruniem.pl znów nadaje.
Konkurencji nie podoba się sukces portalu. Potężne koncerny przegrywają z malutką firmą. No cóż. :)
Jak się nie potrafi kierować taką spółką to trzeba umieć przynajmniej sie wycofac i nie generować strat i zatrudnić się samemu i kogoś kto to potrafi