Przed bardzo trudnym zadaniem staje Jacek Frątczak i władze Get Well. W Toruniu muszą zdecydować, czy podpisać nowy kontrakt z Chrisem Holderem.
Kilka dni temu właściciel toruńskiego klubu Przemysław Termiński ogłosił w mediach społecznościowych, że Get Well ma już skompletowany skład na sezon 2018. Oczywiście na razie senator Platformy Obywatelskiej nie może podać dokładnych nazwisk, bo kontrakty z nowymi zawodnikami można podpisywać dopiero po 1 listopada 2017.
Wielu kibiców toruńskiego klubu czeka na ten dzień z niecierpliwością. Fani nie ukrywają, że niektórzy żużlowcy są niezbędni dla drużyny. W mediach społecznościowych stworzyli wydarzenie - Jeśli zabraknie Chrisa Holdera, przestanę chodzić na mecze! Ich zdaniem Australijczyk jest nie tylko bardzo ważnym zawodnikiem, ale również kapitanem drużyny i najwierniejszym obcokrajowcem w polskiej lidze.
- Wydarzenie ma na celu okazanie jak ważny dla nas jest nasz kapitan, otwierający obecne zestawienie najwierniejszych obcokrajowców w lidze polskiej. Jest z nami 10 lat i nie wyobrażamy sobie drużyny bez niego... - piszą twórcy wydarzenia.
Chris Holder najprawdopodobniej nie będzie ścigać się w sezonie 2018 w barwach toruńskiego klubu. Australijczyk jest łączony ze Stalą Gorzów, bowiem do naszego miasta ma trafić Niels Kristian Iversen, który przez ostatnie lata reprezentował drużynę z województwa Lubuskiego.
Get Well rozważa możliwość odejścia Holdera, bo w ostatnim sezonie jeździł zdecydowanie poniżej oczekiwań. Na początku sezonu zupełnie nie trafił ze sprzętem, a po kilku miesiącach jeździł na pożyczonych motocyklach. Średnio na mecz zdobywał około siedem punktów.
Jednak decyzja o odejściu Holdera nie spodobała się niektórym kibicom. Dlatego klub stoi przed sporym dylematem.
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Polub nas na Facebooku

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!