Przewodniczący Rady Okręgu Staromiejskie Adam Jarosz był gościem ototorun.pl. W rozmowie z Tomaszem Kaczyńskim opowiedział, dlaczego nie podoba mu się wprowadzony niedawno system ograniczania ruchu na Starówce. Pokazał również alternatywne rozwiązania i wymienił główne problemy centrum naszego miasta w zakresie ruchu samochodowego.
Tomasz Kaczyński: Panie Adamie, jako przewodniczący Rady Okręgu zgłaszał pan wcześniej – także telefonicznie – uwagi do dyskusji w programie „Podsumowanie tygodnia” w Radio Toruń oraz na ototorun.pl. Wówczas mówiłem, że według informacji od radnych mniej więcej połowa Rady Staromiejskiej opowiada się za montażem słupków na Starówce, a połowa jest przeciw. Pan z kolei wskazuje, że większość aktywnych członków podpisała list otwarty – siedem osób sprzeciwiających się instalacji słupków antyterrorystycznych w Zespole Staromiejskim. Pytanie brzmi: dlaczego?
Adam Jarosz: Po pierwsze dlatego, że te słupki nie rozwiązują żadnego realnego problemu. Rynek Staromiejski od dawna jest w praktyce przestrzenią wyłączoną z ruchu samochodowego, a ewentualne wjazdy miały charakter incydentalny i nie były na tyle częste ani poważne, by nie można było im przeciwdziałać przy użyciu istniejącego monitoringu. Od lat słyszymy, że system kamer jest bardzo nowoczesny, wręcz zaawansowany – skoro potrafi odczytywać szczegóły, to tym bardziej pozwala zidentyfikować wjazd pojazdu.
Druga kwestia jest taka, że rzeczywisty problem dotyczy weekendów i okresów wzmożonego ruchu turystycznego. Wtedy duże natężenie samochodów pojawia się na ulicach takich jak Piekary, Rabiańska czy Prosta oraz w rejonie Nowego Miasta. I tego typu słupki nie rozwiązują tej sytuacji, bo nie obejmują tych przestrzeni – a to tam faktycznie występuje największy problem.
Jeśli chodzi o argument bezpieczeństwa antyterrorystycznego, to również trzeba spojrzeć szerzej. Podczas wydarzeń takich jak Skyway czy Sylwester organizowany z Polsatem rynek jest tylko jedną z wielu przestrzeni, w których przebywają ludzie. Tłumy są także na ulicach Starówki – Szerokiej i wszystkich okolicznych. Nawet jeśli rynek byłby odgrodzony, to nadal pozostają inne ulice, które nie są zabezpieczone w ten sam sposób. W praktyce więc zagrożenie nie znika, tylko się przemieszcza.
To tylko część naszego wywiadu. Całość możesz obejrzeć i wysłuchać poniżej.
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Obserwuj nas na Facebooku oraz Instagramie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Słupki stawiają głupki
Postawcie od razu zapory przeciwczołgowe hahahaha
W formie żabek tryskających wodą z pyszczków ?
Tuje można posadzić. Gdy sąsiedzi h..e, to się sadzi tuje.
Słupki, mikrolasy, tablice metropolia, 2 piętrowe budynki i zwężanie głównych ulic do osiedlowych. Zero dużych inwestycji poza Olsztyńską wg pomysłu p Zaleskiego. Zero nowych dużych firm i pracy. Powinniście rządzić wsią a nie dużym miastem. Słupki to temat dla podrzędnego pracownika a nie na dużą debatę w mieście.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Słupki stawiają głupki
Postawcie od razu zapory przeciwczołgowe hahahaha
W formie żabek tryskających wodą z pyszczków ?