Toruń przygotowuje się do skomunikowanie trasy S-10 z układem drogowym miasta. Poznaliśmy koncepcję dotyczącą połączenia nowego węzła drogi ekspresowej na Podgórzu z ulicą Andersa.
Jak już wiecie z portalu ototorun.pl, 31 marca wojewoda wydał decyzję o pozwoleniu na budowę dla odcinka drogi S10 między węzłami Toruń Zachód i Toruń Południe. Pozwoliło to wykonawcy na rozpoczęcie prac budowlanych na 12-kilometrowym fragmencie trasy. Od kilku tygodni obowiązują utrudnienia w ruchu, a o wprowadzonych w tym tygodniu zmianach na węźle Toruń Zachód możecie przeczytać TUTAJ.
Cała inwestycja ma kluczowe znaczenie dla układu transportowego całego województwa, a o konieczności jej realizacji wiemy od wielu lat. Co istotne, budowa eski wpłynie również na ruch w naszym mieście. Pisaliśmy już o łączniku, który połączy ulicę Łódzką i nowy węzeł S10 Toruń Czerniewice, dzięki czemu znacząco poprawi się połączenie z autostradą A1.
Teraz skupimy się na drugim węźle, czyli Toruń Podgórz, bowiem Miejski Zarząd Dróg przedstawił koncepcję włączenia go w lokalną sieć dróg. Do tej pory nie było jasnych deklaracji drogowców co do ostatecznych rozwiązań w tym zakresie.
Jak informuje MZD, do końca bieżącego roku potrwają prace projektowe, które obejmują okolice skrzyżowania ulic Andersa i Drzymały. W tym miejscu planowana jest budowa sygnalizacji świetlnej, co wynika z ustaleń z wojskiem. Tutaj kluczowy jest fakt budowy nowego kompleksu koszarowego, co oznacza, że z nowej infrastruktury będą korzystać również pojazdy wojskowe o znacznie większych gabarytach niż standardowe samochody. Aby umożliwić takim pojazdom bezpieczne skręcanie i manewrowanie, konieczne było dostosowanie parametrów skrzyżowania do ich potrzeb. To ważna zmiana, bowiem wcześniej najczęściej wskazywano rondo jako preferowaną opcję.
Dodatkowo ul. Andersa na odcinku 170 metrów od skrzyżowania z ul. Drzymały w kierunku ul. Poznańskiej (na zachód) zostanie rozbudowana do standardu dwie jezdnie po dwa pasy ruchu.
Wybudowana zostanie również ul. Stamirowskiego, która połączy skrzyżowanie Andersa/Drzymały z nowym węzłem Toruń-Podgórz. Tutaj, oprócz dojazdu do „miasteczka wojskowego”, trasa powinna być wykorzystywana przez firmy, które w ostatnich latach budowały swoje siedziby bądź oddziały na terenie Toruńskiego Parku Technologicznego Toruńskiej Agencji Rozwoju Regionalnego.
Na ostateczne szczegóły skomunikowania trasy S10 z układem drogowym naszego miasta będziemy musieli poczekać do przyszłego roku, natomiast prace przy budowie toruńskiego odcinka ekspresówki trwają praktycznie od początku kwietnia. Prowadzone są roboty ziemne, karczowanie i odhumusowanie. Wykonawca przygotowuje sam teren pod podbudowę drogi (czyszczenie i kopanie), buduje „szkielety” przyszłych wiaduktów oraz przekłada stare instalacje podziemne (gaz, prąd, telekomunikacja), aby nie przeszkadzały w dalszych etapach inwestycji.
Za realizację toruńskiego odcinka S10 odpowiada konsorcjum firm Rubau Polska (lider) i Poltores. Kontrakt jest warty 340 mln zł. Inwestycja ma się zakończyć w 2028 roku, ale pierwsze odcinki zostaną udostępnione kierowcom już w przyszłym roku.
Autor: Arkadiusz Kobyliński
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Obserwuj nas na Facebooku oraz Instagramie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
I co pisowszczyki, gdyby nie Unia Europejska, to byśmy polną drogę tam mieli.
I co pisowszczyki, gdyby nie Unia Europejska, to byśmy polną drogę tam mieli.