Reklama

16 lat w jednym klubie. Miedziński powoli żegna się z Get Well...

Filip Sobczak
25/10/2017 08:35

To było 16 lat pełne wzlotów i upadków, ale tych pierwszych było zdecydowanie więcej. Adrian Miedziński powoli żegna się z toruńskimi kibicami i Motoareną.

Żaden kibic w Polsce nie wyobraża sobie Adriana Miedzińskiego w innych barwach. Miedziak to symbol Apatora, Unibaksu a teraz Get Well Toruń. Był z klubem na dobre i na złe odkąd wyrobił licencję żużlową w 2001 roku. Dlatego ostatnie dni były bardzo stresujące i emocjonujące dla 32-latka. W ostatnich godzinach Miedziński nie odbierał telefonu od naszych dziennikarzy, ale trudno mu się dziwić. Jeszcze kilka miesięcy temu w wywiadzie dla Oto Toruń pytaliśmy go o jazdę w innym klubie.

-  Nie można na ten temat rozmawiać, bo nikt nie wie, jak by było gdybym jeździł w innym zespole. Zawsze mogę jeszcze zmienić klub. Nie jestem jeszcze takim starym zawodnikiem. Znam o wiele starszych. Zobaczymy. Zmiana klubu to nie jest mój cel. Wiem, że stać mnie na świetne ściganie. Tu mnie trzyma wiele rzeczy - rodzina, sponsorzy, przywiązanie. Jeśli zmienię klub, to nie wiem w jaką stronę to może się potoczyć. Czy w innym klubie będzie mi lepiej? Czy będę jeszcze chciał tu wracać? Tego nikt nie wie - mówił dla nas Adrian Miedziński.

Reklama

Za Miedziakiem bardzo trudny sezon. Get Well Toruń nie szło w meczach ligowych, a frustracja Miedzińskiego narastała. Nie godził się z wynikami i często był bardzo agresywny na torze. Żużlowe środowisko grzmiało, że 32-latek stwarza niebezpieczeństwo na torze i powinien się uspokoić. Dziennikarze pokazywali statystyki, w których Miedziński miał na koncie najwięcej wykluczeń. 

-  Kto mnie zna ten wie, że czasami za ambitnie podchodzę do niektórych rzeczy i za bardzo chcę. Nie ma problemu, żeby mnie zmotywować, tylko, żeby zwolnić - mówił nam Adrian.

Reklama

Niezadowoleni z postawy Miedziaka byli także toruńscy kibice, ale walki i ambicji chyba nikt mu nie odmówi. W naszych ocenach po każdym meczu zawsze podkreślaliśmy, że Get Well potrzebuje kilku żużlowców z charakterem Adriana. Niestety pod koniec sezonu złapał kontuzję i nie mógł pomóc drużynie w walce o utrzymanie.

We wtorek Get Well Toruń wysłał informację, że Miedziński spotka się z dziennikarzami 3 listopada na Motoarenie. Będzie to prawdopodobnie pożegnanie 32-latka z klubem. Na początku miesiąca usłyszymy powody odejścia, a być może nawet nowy klub Miedzińskiego. Dziś wychowanek Apatora Toruń jest łączony z Włókniarzem Częstochowa, bowiem kontrakt z Toruniem ma podpisać były zawodnik klubu z Jasnej Góry, czyli Rune Holta.

Reklama

W ostatnich godzinach kibice Get Well Toruń byli bardzo aktywni w internecie i starali się wpłynąć na Adriana i zarząd klubu. Dziś wiemy, że raczej na niewiele się to zdało. Jednak kibice toruńskiego klubu na pewno będą pamiętać wszystkie sukcesy Miedzińskiego, a mianowicie  - medale Drużynowych Mistrzostw Polski, Młodzieżowych Drużynowych Mistrzostw Polski, sukcesy z reprezentacją czy pierwsze miejsce podczas Speedway Grand Prix w Toruniu w 2013 roku.

Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Polub nas na Facebooku

Reklama

 

Aplikacja ototorun.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo otoTorun.pl




Reklama