Już za kilka dni odbędzie się przetarg na sprzedaż majątku spółki Bioetanol AEG z Chełmży. Syndyk Anna Grudzień-Kurpiewska nadal przyjmuje oferty od potencjalnych, przyszłych właścicieli licytowanego kompleksu.
W środę 18 marca 2026 roku o godzinie 13:00 odbędzie się otwarcie i rozpoznanie ofert w przetargu na majątek upadłego zakładu Bioetanol AEG w Chełmży. Potencjalni kupcy mogą składać swoje propozycje do 17 marca do godziny 15:00 - w kancelarii syndyka przy Alei J. Ch. Szucha 8 w Warszawie lub przesłać je listownie. Warunkiem uczestnictwa w przetargu jest także wpłacenie wadium w wysokości 1 614 000 zł.
Wartość majątku po zakładzie została określona w opisie i oszacowaniu przedsiębiorstwa sporządzonym przez rzeczoznawcę majątkowego. Zgodnie z tymi dokumentami wynosi ona - bez środków pieniężnych w kasie i na rachunkach bankowych - nieco ponad 16,1 mln zł. I taka też jest cena wywoławcza za majątek po chełmżyńskim Bioetanolu.
- Ostateczna cena sprzedaży zostanie ustalona w toku postępowania konkursowego, z uwzględnieniem ofert złożonych przez uczestników. Zastosowanie procedury konkursowej daje możliwość uzyskania ceny wyższej od wartości oszacowania, jeśli rynek zweryfikuje potencjał przedsiębiorstwa korzystniej, niż przyjęto w opisie i oszacowaniu - mówi naszej redakcji syndyk Anna Grudzień-Kurpiewska.
Wspomniane wyżej ponad 16 mln zł to 100 procent wartości rynkowej przedsiębiorstwa i ta kwota obejmuje organizacyjną całość w postaci prawa użytkowania wieczystego nieruchomości, na której posadowiony jest zakład produkcyjny wraz z całością wyposażenia, ruchomości i sprzętów, które mogą być wykorzystywane do prowadzenia dotychczasowej działalności gospodarczej, jaką była produkcja wyrobów na bazie alkoholu.
Łączna powierzchnia zakładu to 1,22 ha. Na tym terenie zlokalizowane są dwa główne kompleksy budynków o funkcji produkcyjnej i magazynowej z dodatkowym udziałem funkcji towarzyszących, biurowo-socjalnych i technicznych wraz z urządzeniami trwale związanymi z gruntem, które wyceniono na 915 000 zł.
Blisko 3,2 mln złotych to wycena siedmiu budynków produkcyjno-magazynowych o łącznej powierzchni ponad 7,5 tys. mkw. Mowa tutaj o: wytwórni alkoholi, magazynie spirytusu, budynku fabrycznym ZWSP, wytwórni suchego lodu oraz mniejszych obiektach - stacji sprężarek, wytwórni acetylenu oraz garażu.
Największą część wyceny stanowią tzw. ruchomości, których w opisie i oszacowaniu uwzględniono ponad 1 200. To różnego rodzaju specjalistyczne urządzenia do produkcji środków na bazie alkoholu, pozostałości środków dezynfekujących wyprodukowanych przez Bioetanol, narzędzia, opakowania, wagi, meble i urządzenia biurowe, kontenery czy pojazdy. Są one warte 10,6 mln zł.
Czwarty element przedmiotu sprzedaży stanowią należności wobec innych podmiotów. Na dzień ogłoszenia upadłości wynosiły one ponad 1,4 mln zł, ale, jak udało się nam ustalić, spora część tej kwoty została już uregulowana po ogłoszeniu upadłości w efekcie podjętych przez syndyka działań windykacyjnych. Na dzień sporządzania oszacowania przez biegłego do ściągnięcia pozostało 295 712,56 zł.
- Przyjęcie wartości wynikającej z opisu i oszacowania jako ceny wywoławczej jest rozwiązaniem zapewniającym z jednej strony ochronę interesów wierzycieli i zapobieżenie sprzedaży poniżej wartości rynkowej, z drugiej zaś umożliwiającym elastyczne kształtowanie ceny w drodze konkurencji ofert. Takie podejście odpowiada zarówno celom likwidacji masy upadłości, jak i zasadzie racjonalnego gospodarowania majątkiem - podkreśla Anna Grudzień-Kurpiewska.
Informacja o ogłoszeniu upadłości i zamknięciu Bioetanol AEG w Chełmży odbiła się szerokim echem w całym kraju. W zeszłym roku sprawę opisywały największe ogólnopolskie media.
Historia zakładu znajdującego się przy dzisiejszej ul. Bydgoskiej 4 sięga 1882 r., kiedy w Chełmży wybudowana została cukrownia. Do 1929 r. zakład był największym producentem cukru w Europie. Po II wojnie światowej obiekt został rozbudowany i funkcjonował jako Kombinat Wielozakładowy, a dwa lata później uruchomiono Wytwórnię Alkoholu Bezwodnego. Co ciekawe, ta wytwórnia była pierwszą fabryką w rejestrze nowych inwestycji przemysłowych w PRL.
W kolejnych latach kilkukrotnie rozszerzano działalność fabryki, ale pod koniec XX wieku rozpoczął się proces restrukturyzacji spółki. Właścicielem został wówczas nowopowstały podmiot z kapitałem francuskim - Magnin Chełmża Sp. z o.o. Kolejne przemiany doprowadziły do wydzielenia z zakładu części zajmującej się produkcją alkoholu. Cukrownia funkcjonuje aktualnie jako zakład pod nazwą Nordzucker Polska S.A., natomiast wydziały alkoholowe działały pod nazwą Bioetanol AEG Sp. z o.o. od lutego 2006 roku.
Koniec fabryki po 77 latach działalności oznaczał, że pracę straci cała załoga. Wówczas były to 43 osoby. W 2023 roku Bioetanol zatrudniał średnio 68 pracowników, a w 2022 - przeciętne zatrudnienie wynosiło 64 osoby. Upadłość została ogłoszona ponad koniec pod koniec maja 2024 roku, a obwieszczenie ukazało się w Krajowym Rejestrze Zadłużonych. Syndykiem majątku została wskazana Anna Grudzień-Kurpiewska.
Autor: Arkadiusz Kobyliński
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Obserwuj nas na Facebooku oraz Instagramie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
No pisiorki ratujcie polski zakład. Kto z was rzuci kasę i mądrze zarządzi, i uratuje firmę, kto!
Ciemnota to wierzy w 100 konkretów na pierwsze 100 dni.....
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Korona widzę że zabolała ciebie własna naiwność, jeżeli uważasz siebie za mądrego to wytłumacz gdzie jest te 100 ustaw deregulacyjnych pisanych z pomocą pana Brzoski które miały być w sejmie do końca maja zeszłego roku.
No chyba nie do końca to pierwsza upadłość zakładu. Juz raz byli niewyplacalni i właśnie sie przekształcanie. Zarządzanie do dupy było. Nakradli
Dramat. Pracowałem tam...
Ciekawe dlaczego tak dlugo czeka sie na przetarg pierwsza upadlosc byla 2005 i po pol roku juz byl przetarg
Zachciało im się kapitału zagranicznego i walnęli w kalendarz
I sie nie opłaca? To co niszczy taki zakład? Zarząd? Czy zagranicą podatkami? Czemu Państwo tego nie przejmie ? Lepiej kupić z zachodu niż swoje mieć, bo Polskie to zle ale z Zachodu to juz tak bo to Europejskie. Jak temu Gierkowi sie kiedyś opłacało jak to wszystko złe jest teraz. Takich ludzi po studiach mamy , kupionych
Pędzili tak srogi bimber, że w końcu ostatni klienci trafili do piachu i trzeba było ogłosić plajtę.
Władze objął Donald Tusk i wszystko upada
No pisiorki ratujcie polski zakład. Kto z was rzuci kasę i mądrze zarządzi, i uratuje firmę, kto!
Ciemnota to wierzy w 100 konkretów na pierwsze 100 dni.....
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.