Po tygodniu od pożaru placu zabaw na toruńskiej Skarpie śledczy znają już przyczynę zdarzenia. Ogień, który zniszczył urządzenia przy ul. Wyszyńskiego, nie był przypadkiem. Jak ustalili policjanci, za podpaleniem stoi zaledwie 8-letni chłopiec.
Przypomnijmy, że do pożaru doszło tydzień temu – we wtorek 14 kwietnia około godz. 15:00 na placu zabaw przy ul. Wyszyńskiego na toruńskiej Skarpie. Na miejscu natychmiast pojawili się strażacy, którzy poradzili sobie z ogniem, ale urządzeń nie udało im się uratować.
– Działania trwały około 30 minut. Urządzenia uległy spaleniu, ale ogień został opanowany. Nie było zagrożenia dla mieszkańców – mówiła nam mł. bryg. Aleksandra Starowicz, oficer prasowy KM PSP w Toruniu.
Już w dniu pożaru docierały do nas nieoficjalne sygnały sugerujące, że mogło dojść do celowego podpalenia. Policja i straż pożarna powstrzymywały się jednak od komentowania tych informacji ze względu na trwające śledztwo.
Dziś jest już wszystko jasne. Jak wynika z ustaleń kryminalnych i dzielnicowego z Komisariatu Policji Toruń – Rubinkowo, za podpaleniem stał zaledwie 8-letni chłopiec.
- Policjanci wczoraj przeprowadzili rozmowę z dzieckiem i jego opiekunem prawnym – mówi podkom. Dominika Bocian, oficer prasowy Komendanta Miejskiego Policji w Toruniu.
Ustalenia policjantów zostaną przekazane do Sądu Rejonowego w Toruniu, a konkretnie do III Wydziału Rodzinnego i Nieletnich.
Dzień po pożarze głos w sprawie zabrał prezydent Torunia. Paweł Gulewski poinformował, że rozmawiał z prezesem spółdzielni mieszkaniowej „Na Skarpie”, który zarządza placem zabaw.
- To nie jest nasz obiekt, ale MPO pomoże w uprzątnięciu terenu, w tym nawierzchni i spalonych elementów – mówił tydzień temu prezydent.
Gulewski zapowiedział także, że w przyszłorocznym budżecie zabezpieczy środki na zainstalowanie nowej kamery, podłączonej do miejskiej sieci monitoringu wizyjnego, która znajdzie się na przylegającej, należącej do miasta, działce.
Prezydent zaznaczył, że Miasto nie może odbudować obiektu, który należy do spółdzielni mieszkaniowej, ale zaproponował, żeby wyremontować nowy plac zabaw w ramach procedury budżetu obywatelskiego. Nabór wniosków trwa do 24 kwietnia. - To realna i najszybsza szansa na wsparcie mieszkańców, a przede wszystkim dzieci z tego osiedla w odzyskaniu ich ulubionego miejsca zabaw – mówi Gulewski.
Autor: Filip Sobczak
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Obserwuj nas na Facebooku oraz Instagramie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Aby oczyścić prawdziwego winowajcę z Ukrainy wmawiają opinie publicznej że to dziecko podpaliło. No śmiech na sali, byście się wstydzili za takie oszczerstwa.
spadaj ruski trollu!
Rodzice wielbiciele konfederosji. Dzieciak dostał zlecenie za podpalenie w bitcoinach z raszki w ramach gry na smartfona
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
jak 8 latek mógł przypadkiem podpalić plac? Iskry z oczu miotał?
Rodzice powinni ponieś koszty naprawy a nie z budrzetu co to jest
Pomijając błędy ortograficzne - w 100% popieram!
A gdzie byli rodzice jak dziecko podpaliło plac zabaw. W domu przed telewizorem, na piwie...???Jak zaniedbał obowiązki rodzicielskie Spółdzielnia powinna wystosować do nich sprawę o podniebienie kosztów naprawy placu zabaw. Sprawca jest znany nich płaci. Dodatkowo kurator i nadzór. A nie odbudowywać plac zabaw z pieniędzy członków spółdzielni albo całego miasta.
Aby oczyścić prawdziwego winowajcę z Ukrainy wmawiają opinie publicznej że to dziecko podpaliło. No śmiech na sali, byście się wstydzili za takie oszczerstwa.
spadaj ruski trollu!
Rodzice wielbiciele konfederosji. Dzieciak dostał zlecenie za podpalenie w bitcoinach z raszki w ramach gry na smartfona