Jest reakcja Straży Miejskiej w Toruniu na prasowy artykuł, który dotyczył mobbingu.
W piątkowym wydaniu Gazety Pomorskiej ukazał się artykuł pt. Kiedy cierpienie strażnika miejskiego zabija miłość do służby publicznej. W tekście można przeczytać wypowiedzi kilku strażników, którzy skarżą się m.in. na mobbing czy żądania dotyczące wypisywania coraz większej liczby mandatów, w celu wyrobienia norm - mowa jest też o strachu przed zwolnieniem.
- My jesteśmy od psich kupek, parkowania, porządku na posesjach, od tego że gdzieś leży padlina i trzeba ją usunąć. Nie jesteśmy komandosami, od łapania ludzi z narkotykami - mówi w rozmowie z GP jeden ze strażników.
- W 2009 roku wpadłem przez mobbing w pracy w ciężką depresję i nerwicę lękową. Trwało to 4 lata. [...] Bałem się nawet jeździć autobusami. Kiedyś dopadł mnie strach, że umrę [...] - dodaje kolejny strażnik.
Na odpowiedź ze strony Komendanta Straży Miejskiej w Toruniu nie trzeba było długo czekać. Mirosław Bartulewicz rozesłał do toruńskich mediów oświadczenie w sprawie artykułu - zamieszczamy je w całości poniżej.
Szanowni Państwo/Mieszkańcy Naszego Miasta
Toruńska Straż Miejska od ponad 25 lat dba o ład i porządek publiczny na terenie grodu Kopernika. To dzięki zaangażowaniu, codziennemu poświęceniu i sumienności jej funkcjonariuszy Toruń jest miastem nie tylko czystym, ale także bezpiecznym. Nie jest to jednak ani łatwa, ani bezpieczna i pewnie nie dla każdego służba. Dlatego też z przykrością przeczytałem artykuł w jednej z toruńskich gazet, w którym wąska grupa osób pracujących w naszej jednostce w sposób anonimowy, w imię własnego interesu szkaluje jej dobre imię oraz pracujących tam strażników. Artykuł nie przedstawia w sposób obiektywny sytuacji w Straży Miejskiej w Toruniu, co więcej uderza w ponad 130 osobową, pozostałą część załogi, która na co dzień z poświęceniem pracuje na rzecz lokalnej społeczności.
Mirosław Bartulewicz, Komendant Straży Miejskiej w Toruniu
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Polub nas na Facebooku
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!