Triumfalny taniec Roberta Kościechy na połowinkach rundy w PGE Ekstralidze

Ale ta tegoroczna PGE Ekstraliga jest ciekawa! Na półmetku rundy zasadniczej sześć drużyn ma jeszcze szanse na awans do czołowej czwórki, a – z drugiej strony – żadna z drużyn nie może być jeszcze pewna jazdy w półfinale. Szkoda tylko, że ogromny wpływ na rezultaty mają kontuzje, które nie oszczędzają nawet liderów. Ale cóż zrobić, na żużlu różnie bywa... Ten rok jest feralny, to może kilka następnych będzie spokojniejszych.

Skoro mamy połówkę rundy, to pokusiłem się o małe podsumowanie. 

1. GKM Grudziądz – 7 meczów, 11 punktów, +45. Jeśli coś zapamiętałem najbardziej z dotychczasowych meczów ligi, to szalony taniec trenera Roberta Kościechy podczas końcówki ostatniego wyścigu w Lublinie. Tylko czekam aż ktoś przerobi to w AI i występ wychowanka Apatora dostanie ocenę od jurorów „Tańca z Gwiazdami", którzy powinni nie oszczędzać ciepłych słów doceniając nowatorstwo wykonania. Ale już tak poważnie – taki taniec triumfalny Robertowi należał się jak najbardziej. Co ciekawe - GKM rozpoczął od falstartu, czyli tylko remisu u siebie ze Stalą Gorzów. Ale jak się potem rozpędził, to przegrał tylko (niewiele) w Toruniu. Zwycięstwo w Lublinie podsumowało jedynie ten dobry okres dla Grudziądzan. Mecz z Motorem był tak fantastyczny, że puściłem sobie przed niedzielnymi spotkaniami powtórkę, by jeszcze raz cieszyć oko akcjami na ostatnich metrach oraz zasłużoną radością szkoleniowca. W tej chwili wydaje się, że to GKM z szóstki pretendentów ma najwyższe szanse na znalezienie się w pierwszej czwórce.

2. Sparta Wrocław – 7 meczów, 10 punktów, +44. Rozbita ostatnio przez kontuzje Artioma Łaguty, Dana Bewley'a i Mikkela Andersena (wyobrażacie sobie Państwo toruński zespół bez np. Emila Sajfutdinowa, Roberta Lamberta i Antoniego Kawczyńskiego?) i tak miała szczęście, że wypadł jej mecz w Częstochowie, ale pytanie – co będzie dalej? Sparta przed sezonem wydawała się chyba największym kandydatem do zdobycia złota, lecz jakoś nawet przed kontuzjami nie rzucała na kolana. Gdyby nie trochę szczęścia (czyli – pech Gorzowian i kontuzja Oskara Palucha) miałaby prawdopodobnie dwa punkty mniej. Na pewno więcej liczono ze strony Brady'ego Kurtza, no i Bradley'a. Kibice we Wrocławiu nie mogą spać spokojnie. 

3. Pres Grupa Deweloperska Toruń – 7 meczów, 10 punktów, +20. Spokojni nie mogą być też w Toruniu. Mistrzowie Polski zaczęli sezon przeciętnie, m. in. od wysokiej porażki w Lublinie, a także mało przekonujących zwycięstw u siebie z Unią Leszno i GKM-em Grudziądz. Potem doszła również wysoka przegrana we Wrocławiu. W tabeli jednak nie wygląda to najgorzej, choć terminarza spotkań łatwego nie mamy. Przede wszystkim trzeba wygrać w Zielonej Górze (o Częstochowie nie wspominając) oraz wszystko u siebie. No i wypadałoby jeszcze „dorzucić" coś w Grudziądzu, Lesznie lub Gorzowie (tu raczej bonus już jest). Łatwo jednak się mówi... W ostatnim meczu ze Stalą w drużynie coś drgnęło ku lepszemu, więc może jeszcze zespół wskoczy na tory z zeszłorocznej końcówki sezonu.

4. Unia Leszno – 7 meczów, 8 punktów, +32. Dość nieobliczalny zespół. Jak na beniaminka sieje duży postrach. Niektórzy mają lekkie wahnięcia formy, ale teraz, po udanym powrocie na tor po kontuzji Janusza Kołodzieja, zespół Rafała Okoniewskiego może być stać naprawdę na dużo. Jedyny minus to postawa juniora Kacpra Mani. Chyba leszczynianie popełnili grzech pychy w poprzednich latach tak lekką ręką pozbywając się swoich wychowanków, zwłaszcza Damiana Ratajczaka. Tym niemniej przed Unią optymistyczna wizja, bo ma dość korzystny terminarz spotkań. 

5. Motor Lublin – 7 meczów, 8 punktów, +80. Spadł brutalnie z nieba na ziemię, co można wytłumaczyć kontuzją Fredrika Lindgrena, ale na pewno nie w stu procentach. Rewelacja rozgrywek przegrała trzy mecze z rzędu i nagle spadła na półmetku poza pierwszą czwórkę! Ale ma w zanadrzu kilka dobrych wyników oraz potencjalnych punktów bonusowych do zdobycia. Ciekawe, czy porażka u siebie z GKM-em Grudziądz zakończy na dłużej czarodziejską moc lubelskiego toru, czy był to tylko wypadek przy pracy...

6. Stal Gorzów – 7 meczów, 7 punktów, +17. Dla mnie to fenomen. Zespół kompletowany w momencie, gdy nie wiadomo było, czy klub w ogóle dostanie licencję, w obliczu wielkich długów, potrafi postawić się każdemu. O ile świetnej postawy Jacka Holdera i Andersa Thomsena można było się spodziewać, to już wyniki Mathiasa Pollestada i Adama Bednara są dużą niespodzianką. Brakuje  może jeszcze trochę punktów Pawła Przedpełskiego i Oskara Palucha. Ten ostatni miał być pewnym punktem na lata, ale kompletnie się nie rozwija. Tym niemniej Stal jest groźna i jeszcze zapewne zajdzie niejednemu za skórę.

7. Falubaz Zielona Góra – 7 meczów, 2 punkty, -82. Aż żal patrzeć na sympatycznego, skądinąd, trenera Grzegorza Walaska, który wygląda w parkingu tak, jakby miał się za chwilę rozpłakać z niemocy. Zanim sezon zdążył się rozpocząć, kontuzję odniósł najlepszy junior Damian Ratajczak, a potem było już tylko gorzej. Na półmetku zespół ma tylko jedną wygraną, w najłatwiejszym meczu sezonu (czyli z Włókniarzem Częstochowa u siebie), a dodatkowo kontuzjowanego Dominika Kuberę, który dołączył do Ratajczaka. Kubera zresztą, podobnie jak Leon Madsen, którzy mieli być liderami, zawodził od początku, poza meczem w Lublinie. Obawiam się, że ten zespół może do końca rundy zasadniczej wygrać już tylko jeden mecz – w Częstochowie. To największy zawód w tym sezonie w całej lidze.

8. Włókniarz Częstochowa – 7 meczów, 0 punktów, -160. Chyba nie ma co się pastwić nad tą drużyną. Żadnej niespodzianki raczej już nie zrobi, skoro przegrała ostatnio u siebie ze Spartą jadącą bez Bewley'a, Łaguty i Andersena.

Autor: Piotr Bednarczyk 

Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Obserwuj nas na Facebooku oraz Instagramie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: PGE Ekstraliga Aktualizacja: 06/06/2026 05:50

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Najnowsze wiadomości