Tomasz Lenz: Chcę kierować miastem zupełnie inaczej niż Michał Zaleski

Prezydent Torunia, Tomasz Chcę kierować miastem zupełnie inaczej Michał Zaleski - zdjęcie, fotografia

- Mam zapisaną każdą sugestię i każdy pomysł, którymi podzielili się ze mną torunianie – do wszystkich powrócę, gdy zostanę prezydentem Torunia. Wspólnie z mieszkańcami chcę decydować o przyszłości naszego miasta, ponieważ skończył się już czas gospodarzy – teraz pora, aby każda torunianka i każdy torunianin czuli się gospodarzami swojego miasta - mówi w wywiadzie dla Oto Toruń kandydat na prezydenta Torunia, Tomasz Lenz.

Oto Toruń: Wielu nie tylko dziennikarzy, ale również politologów nie dowierzało jeszcze niedawno w drugą turę wyborów w Toruniu. Dziś wydaje się ona realna. Czego się pan spodziewa w niedzielny wieczór?

Tomasz Lenz: Dzisiaj druga tura jest pewna. Badania opinii publicznej zlecone przez Koalicję Obywatelską pokazały, że różnica między mną a Michałem Zaleskim drastycznie się zmniejszyła. A przecież spotykamy się z wyborcami do samego końca tegorocznej kampanii. Widać pracę, którą włożyliśmy w pokazywanie mieszkańcom miasta, że lepszy Toruń jest możliwy i że mamy plan, jak to zrobić. Torunianie dostrzegli, że jest mądra i realna alternatywa dla obecnego sposobu rządzenia miastem i dlatego jestem przekonany, że w już w niedzielę postawią na Tomasza Lenza i listę Koalicji Obywatelskiej.

W czasie kampanii dużo rozmawiał pan z mieszkańcami miasta, wśród nich zdarzali się na pewno zwolennicy Michała Zaleskiego. Trudno było ich przekonać do poparcia pana kandydatury?

Torunianie nie dzielą się na zwolenników Tomasza Lenza i zwolenników Michała Zaleskiego. Wszyscy chcą żyć w lepszym mieście, które jest bezpieczne, wygodne i nastawione na wspieranie inicjatyw mieszkańców. Właśnie o tym rozmawiałem z mieszkańcami miasta. Pokazywałem, że Toruń może wyglądać inaczej niż obecnie – nasze miasto może być lepiej zarządzane, a inwestycje mogą przynosić więcej korzyści nam wszystkim. Równocześnie słuchałem, czego oczekują od nowego prezydenta torunianie. Myślę, że udało mi się przekonać wielu rozmówców do poparcia naszych pomysłów, tylko Koalicja Obywatelska przedstawiła kompleksowy program dla miasta i tylko my udowodniliśmy, że mamy wizję nowoczesnego Torunia.

A wśród argumentów nie było straszenia ojcem Rydzykiem? Pytam, bo ta kampania będzie też zapamiętana przez pryzmat pana rywalizacji w sądzie z Michałem Zaleskim w tej sprawie. Z perspektywy czasu, warto było wypowiadać te słowa podczas debaty?

Sądzę, że jest więcej powodów, dla których wszyscy zapamiętamy tegoroczną kampanię. Pokazała ona, że pewien format rządzenia miastem się wyczerpał i torunianie tracą sympatię do Michała Zaleskiego. W czasie swojej kampanii uczciwie mówiłem o różnych związkach, które łączą ojca Tadeusza Rydzyka z dotychczasowymi władzami miasta. Dziwi mnie jednak to, że Michał Zaleski choć tak ostentacyjnie wyraża swoją sympatię do twórcy Radia Maryja na różnych uroczystościach, to w czasie kampanii wyborczej udaje, że zupełnie nic ich nie łączy. Czyżby wstydził się swoich słów i decyzji? Czy już nie uważa, że w Toruniu najważniejszymi gośćmi są członkowie Rodziny Radia Maryja? Nie straszę torunian ojcem Rydzykiem, ponieważ wszyscy jesteśmy już zszokowani tym, jak daleko ustępują mu obecne władze miasta. Moim celem jest pokazanie mieszkańcom miasta, że jest szansa na powrót do normalności.

Wróćmy do samej kampanii. Ona była zupełnie inna niż pana poprzednie. Wcześniej rywalizował pan o miejsce w parlamencie, a teraz o najwyższe stanowisko w mieście z bardzo wymagającym rywalem. Stąd pewnie wytężona aktywność, wszyscy widzieli pana zdjęcia o 4:45. To była najtrudniejsza kampania w pana karierze politycznej?

Każda kampania jest trudna i każda jest bardzo wymagająca. Najtrudniejsze są zawsze początki, ale miałem taką przewagę, że prowadzenia kampanii uczyłem się od wybitnych torunian – Janiny Ochojskiej i Jana Wyrowińskiego. Wiele zyskałem pracując dla National Democratic Institute z Waszyngtonu, gdzie pomagałem budować demokrację w byłych republikach sowieckich. Dzięki temu wiem, jak ważna w kampanii jest ciężka i systematyczna praca. Najważniejszym było dla mnie dotarcie do torunian i porozmawianie z nimi o ich codziennych problemach, marzeniach i nadziejach na przyszłość. Chcąc spotkać się z pracownikami MZK czy MPO musiałem czekać na nich wtedy, gdy rozpoczynają pracę. I dzięki temu mogłem poznać ich spojrzenie na Toruń. Dzięki temu będę mógł ich lepiej reprezentować jako nowy prezydent miasta. Dlatego, nawet jeśli nie jest to najtrudniejsza z moich kampanii, to mogę z całą pewnością powiedzieć, że jest ona najważniejsza, bo od wyniku tegorocznych wyborów będzie zależeć przyszłość naszego miasta.

A propos jeszcze tych spotkań z mieszkańcami, mówił pan, że program „Lepszy Toruń” byłby jeszcze… lepszy po tych spotkaniach z mieszkańcami. Co takiego mówili torunianie?

Na konferencji prasowej podsumowującej kampanię przed pierwszą turą wyborów powiedziałem, że po tych wszystkich rozmowach z torunianami napisalibyśmy jeszcze lepszy program. Dzisiaj większy nacisk kładziemy na kwestię autobusów pośpiesznych, które połączą osiedla z centrum miasta. Jeszcze więcej mówimy o dostępności miejsc w żłobkach i przedszkolach. Dotarło do mnie wiele niepokojących informacji o funkcjonowaniu spółek miejskich – tylko dzięki zaangażowaniu ich pracowników mieszkańcy nie widzą, jak kiepski jest ich stan. Mam zapisaną każdą sugestię i każdy pomysł, którymi podzielili się ze mną torunianie – do wszystkich powrócę, gdy zostanę prezydentem Torunia. Wspólnie z mieszkańcami chcę decydować o przyszłości naszego miasta, ponieważ skończył się już czas gospodarzy – teraz pora, aby każda torunianka i każdy torunianin czuli się gospodarzami swojego miasta.

Może uda się wpisać do programu ich postulaty podczas kampanii przed drugą turą?

Program „Lepszy Toruń” przede wszystkim pokazuje naszą wizję miasta, którą wypracowaliśmy jako Koalicja Obywatelska i którą chcemy realizować przez kolejne pięć lat. Mówimy w nim o Mieście Obywateli, a więc chcemy, żeby wszyscy mieszkańcy współdecydowali o przyszłości Torunia, stąd właśnie kompleksowa reforma rad okręgów i przydzielenie im niezależnego budżetu, panele obywatelskie i nowoczesne formy konsultacji społecznych, a także nowa wizja budżetu obywatelskiego, która nastawiona jest na współpracę zamiast konfliktów. Moim celem jest uwolnienie potencjału torunian, a nie decydowanie o każdej sprawie w mieście, dlatego zawsze będę otwarty na pomysły i postulaty mieszkańców. Chcę kierować Toruniem zupełnie inaczej niż robi to Michał Zaleski.

Zostańmy przy prezydencie Zaleskim, oprócz relacji z redemptorystami, wielu mieszkańców ma do niego pretensje, że zadłuża miasto, pan też wiele obiecuje w tej kampanii. Wykonaliście w sztabie rachunek ekonomiczny? Czy jest szansa, że dług Torunia będzie malał?

Dalsze zadłużanie miasta będzie nieodpowiedzialne. Zadaniem nowego prezydenta będzie przyspieszenie rozwoju gospodarczego Torunia, aby zwiększyć dochody miasta bez podnoszenia podatków. Każda nowa inwestycja miejska musi więc albo sprzyjać rozwojowi toruńskich przedsiębiorstw, albo przyciągać nowych inwestorów, albo znacząco podnosić komfort życia mieszkańców miasta. Wszystkie wydatki muszą mieć określony cel i metodę pozwalającą sprawdzić, czy został on osiągnięty – budowanie dla samego budowania jest bez sensu. Torunianie dzisiaj potrzebują przede wszystkim dobrze płatnych miejsc pracy, niezawodnej komunikacji miejskiej, wygodnych rozwiązań dla rodzin i dobrej edukacji oraz bezpieczeństwa dla seniorów i mądrej pomocy dla osób zagrożonych wykluczeniem. Jeśli zaczniemy mądrze i rozważnie wydawać pieniądze, które są w budżecie, to jestem przekonany, że dalsze zadłużanie miasta będzie już tylko złym wspomnieniem z przeszłości.

Załóżmy, że torunianie panu zaufają. Jak zmieni się Toruń w najbliższych miesiącach. Co od razu będzie można zauważyć?

Pierwszym, co trzeba zrobić po wyborach to niezależny audyt sytuacji finansowej Torunia oraz zadłużenia miasta i podległych mu spółek. Dzisiaj chyba tylko Michał Zaleski wie, jak trudna jest nasza sytuacja. Równocześnie, wspólnie z nową Radą Miasta zaczniemy pracować nad strategią realizacji programu „Lepszy Toruń”, aby krok po kroku sprawiać, aby nasze pomysły stawały się rzeczywistością. Nie wyobrażam sobie, żeby w 2019 roku Toruń dalej nie miał roweru miejskiego i karty miejskiej. Jak najszybciej musimy zwiększyć udział mieszkańców w decydowaniu o mieście, stąd priorytetem będzie reforma rad okręgów. Ważnym celem będzie powołanie Rzecznika Toruńskiego Biznesu i zmiana w relacjach z toruńskimi przedsiębiorcami. Pilną kwestią jest walka ze smogiem i wprowadzenie ekododatku, który zachęci do wymiany pieców. Musimy też powrócić do rozmów o sposobie, w jaki realizowany ma być remont Mostu im. Józefa Piłsudskiego – w tej sprawie głos torunian musi być decydujący.

A jeśli się nie uda, to wciąż będzie pan pomagał w parlamencie miastu i prezydentowi Torunia?

Gdybym nie wierzył w swoje zwycięstwo, to nie startowałbym w tych wyborach. Jednak mogę obiecać, że zawsze będę stał po stronie torunian i reprezentował ich interesy. Najważniejszym jest jednak, żeby sami mieszkańcy korzystali z prawa decydowania o przyszłości Torunia – w najbliższą niedzielę, 21 października, mogą postawić na Tomasza Lenza, Koalicję Obywatelską i Lepszy Toruń. Dzięki temu nasze miasto może stać się liderem pozytywnych zmian.

Rozmawiał Filip Sobczak.

Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Polub nas na Facebooku

Reklama

Tomasz Lenz: Chcę kierować miastem zupełnie inaczej niż Michał Zaleski komentarze opinie

  • gość 2018-10-19 13:14:53

    Inaczej nie znaczy lepiej... a sądząc po sposobie prowadzonej kampanii opartej na krytykowaniu, a nie skupianiu się na własnym programie, raczej nic dobrego z tego "kierowania" by nie wyszło/nie wyjdzie

  • gość 2018-10-19 13:20:50

    nie bede na niego glosowac ale trzeba mu przyznac ze madrze gada

  • Wyborca - niezalogowany 2018-10-19 19:25:47

    Tomasz Lenz jest szansaą dla Torunia. Czas w naszym mieście przejąć stery przez pełnego energii mężczyznę. Z ogromnym doswiadczeniem w pracy parlmantarnej i ogromnych zasługach dla Torunia w trakcie sprawowania mandatu posła. Warto przypomnieć, że Tomasz Lenz zabiegał o środki na budowę mostu gen. Zawadzkiej i hali na Bema. Lepszy Toruń jest mozliwy tylko z nowym prezydentem.

  • Gość - niezalogowany 2018-10-19 19:50:57

    Powiem tak gdzie są wody termalne na które o Tadeusz dostał taką kasę i nadal dostaje, co Zaleski robi z miejscami pracy pracodawcy uciekają z Torunia, co z nowymi autobusami nadal jeżdżą stare jelcze mało ale jeździ, gdzie żłobki, i można tak bez końca mu wyliczać co obiecywał. Pora powiedzieć nie Zaleski emu ja na niego nie głosuje, nie dle shreka

  • gość 2018-10-19 20:41:39

    A jakie ma Pan do tej pory osiągnięcia, oprócz pobierania uposażenia posła ?

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez ototorun.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Tub Tomasz Urbański z siedzibą w Toruń 87-100, Winnica 41

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"