Reklama

W Toruniu ruszył proces Wenezuelczyka. Jest pierwsza decyzja sądu

W Sądzie Okręgowym w Toruniu rozpoczął się proces Yomeykerta R. – S. – Wenezuelczyka, który jest oskarżony o dokonanie zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem Klaudii K. w parku Glazja. 20-latek pojawił się w czwartek na sali sądowej.

Do tragedii doszło dokładnie rok temu – w nocy z 11 na 12 czerwca – na terenie parku Glazja przy Placu Pokoju Toruńskiego w Toruniu. 19-letni wówczas Yomeykert R. – S. zaatakował kobietę, która wracała z pracy do domu. Dramat przerwał mężczyzna, który usłyszał krzyki.

Kobieta trafiła do szpitala. Niestety nie udało się jej uratować. Zmarła po kilkunastu dniach - 27 czerwca. Napastnik od roku przebywa w areszcie śledczym.

Ruszył proces

W czwartek 11 czerwca w Sądzie Okręgowym w Toruniu rozpoczął się proces Wenezuelczyka. 20-latek został doprowadzony z aresztu śledczego na salę sądową. Proces rozpoczął się od odczytania aktu oskarżenia przez prokuratora.

Reklama

- Oskarżam Yomeykerta R. – S. o to, że działając z zamiarem doprowadzenia Klaudii K. do obcowania płciowego zaatakował kobietę używając noża. Następnie w związku ze stawianym przez nią oporem fizycznym i sprzeciwem wyrażonym werbalnie, przełamując stawiany przez nią opór fizyczny przewrócił ją na ziemię i postępując ze szczególnym okrucieństwem z zamiarem bezpośrednim dokonania zabójstwa zadał jej narzędziem ostrokończystym – tj. nożem wiele ciosów w głowę i szyję – mówił prokurator Cezary Krauze.

Prokurator wskazał, że odniesione obrażenia ciała doprowadziły do wstrząsu krwotocznego oraz pourazowego uszkodzenia tkanki mózgowej, co w konsekwencji spowodowało nieodwracalne uszkodzenia tkanki mózgowej i śmierć mózgu, co było bezpośrednią przyczyną śmierci kobiety.

Reklama

Wenezuelczyk będzie odpowiadać także za zdarzenie z kwietnia 2025 roku. Prokuratura zarzuca mu, że groził innemu mężczyźnie, trzymając w ręku nóż i wymachując nim w jego kierunku. Miał także wykonywać gest podcięcia gardła, patrząc w stronę stojącego w oknie mężczyzny.

Pierwsza decyzja sądu

Sprawa budzi ogromne emocje, dlatego sędzia Grzegorz Waloch pozwolił jedynie na odczytanie aktu oskarżenia w obecności dziennikarzy. Potem Sąd wyłączył jawność postępowania z uwagi na ryzyko zakłócenia bezpieczeństwa oraz prawidłowego przebiegu procesu.

Reklama

Sąd uznał, że publiczność mogłaby zakłócić prawidłowy przebieg rozprawy lub wywierać niepożądaną presję na uczestników postępowania.

Wenezuelczyk na sali sądowej

W Sądzie pojawił się także Yomeykert R.-S., oskarżony Wenezuelczyk. Na sali siedział w towarzystwie tłumaczki. Przydzielono mu obrońcę z urzędu. Został nim Mateusz Chudziak. To znany w Toruniu adwokat, który prowadzi kancelarię prawną „Chudziak Witkowski Ziołek i Partnerzy”.

Środowiska prawicowe wrzuciły jego zdjęcie do sieci, pisząc: „adwokatem reprezentującym bestię jest pan Mateusz Chudziak”. W jego obronie stanął inny toruński adwokat Michał Jakubaszek.

Reklama

- Adwokat Mateusz Chudziak nie jest obrońcą z wyboru, tylko został wyznaczony obrońcą z urzędu i ma obowiązek podjąć się obrony. Każda osoba ma prawo do obrony - nawet oskarżona o największe zbrodnie - a kiedy jako adwokaci jesteśmy wyznaczani obrońcami z urzędu, to co do zasady nie możemy odmówić – napisał w komentarzu Jakubaszek.

Sędzia Grzegorz Waloch jeszcze w jawnej części procesu ujawnił, że Yomeykert R. - S. urodził się 2005 roku i jest ojcem 20-miesięcznego dziecka. W Polsce nie był nigdzie zatrudniony, a z zawodu jest… koszykarzem.

Reklama

Autor: Filip Sobczak

Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Obserwuj nas na Facebooku oraz Instagramie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: Prokuratura Okręgowa w Toruniu Aktualizacja: 12/06/2026 10:20
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Robinson - niezalogowany 2026-06-12 10:42:49

    Na mydło śmiecia przerobić, a dziwię się że ojciec Klaudia nie szukał zemsty, bo ja bym tego tak nie zostawił.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2026-06-12 11:11:01

    W normalnym kraju, za taki czyn jest tylko jedna kara. Kara śmierci. Ten człowiek przebywał w Polsce nielegalnie w chwili popełnienia tej zbrodni. Chciałem zapytać co robią urzędnicy, policjanci, wszystkie służby, które powinny strzec bezpieczeństwa państwa ? Co oni robią ? W tym przypadku oni wszyscy zawiedli i taka jest ich odpowiedzialność za tą zbrodnię.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Dostępny - niezalogowany 2026-06-12 11:26:04

    Dobry tatuś Wyplutł dziecko i trafił do więzienia Dziecko będzie się wychowywać bez taty, bo tatuś w więzieniu za zabójstwo Znam jeszcze lepszy przykład Typ driftował na placu przy Wiśle w Korzeniewie, miał BMW he he, jego partnerka z brzuchem stała i się patrzyła na to jak się popisuje i pech chciał ze poślizg nie wyszedł i głupek wpadł swoim BMW do Wisły BMW będziesz miał wypadki he he he he

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo otoTorun.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości