Reklama

Poważny wypadek 12-latka na placu zabaw w Toruniu. Szpital przekazał nowe wieści

Poprawił się stan chłopca, który w zeszłym tygodniu spadł z huśtawki na placu zabaw w Toruniu. Szpital poinformował, że 12-latek odzyskał przytomność.

Wypadek na placu zabaw

Przypomnijmy, że do wypadku doszło 2 marca na placu zabaw przy ul. Malinowskiego. Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że 12-latek miał spaść z huśtawki i zaczepić się o sznur.

- Chłopiec stracił przytomność i został przetransportowany przez służby medyczne do szpitala – mówiła nam oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Toruniu podkom. Dominika Bocian.

Oczywiście na razie nie znamy szczegółów tego dramatycznego wypadku. Wciąż trwa policyjne śledztwo, które ma wyjaśnić przede wszystkim okoliczności i przyczyny zdarzenia.

Reklama

12-latek trafił do Szpitala Dziecięcego przy ul. Konstytucji 3 Maja w Toruniu. Dzień po wypadku rzecznik lecznicy Janusz Mielcarek przekazywał, że chłopiec przebywa w śpiączce farmakologicznej. Zdradził także, że jest stan jest określany jako ciężki.

Chłopiec odzyskał przytomność

Tydzień później możemy przekazać nowe informacje w tej sprawie. Chłopiec odzyskał przytomność i opuścił OIOM. Obecnie przebywa na oddziale neurologii.

 - Plan dalszego leczenia jest w rękach lekarzy neurologów. Bardzo się cieszymy, że chłopca udało się wyprowadzić z tego stanu – powiedział Janusz Mielcarek dla Radia PiK.

Reklama

Rzecznik poinformował także, że kluczowa była reanimacja chłopca na miejscu zdarzenia. - Ważna jest też praca całego zespołu lekarskiego i pielęgniarskiego. Wszyscy są bardzo zadowoleni, że udało się z tego ciężkiego stanu chłopca wyprowadzić – przekazał Radiu PiK.

Spółdzielnia: Urządzenie było sprawne

Jak informowaliśmy w poprzednich tekstach na ten temat, chłopiec spadł z huśtawki na placu zabaw na terenie Spółdzielni Mieszkaniowej „Na Skarpie”.  Do wypadku miało dojść na huśtawce, która jest przeznaczona dla dzieci na wózkach inwalidzkich. Urządzenie było wyposażone w liny, które zostały zdemontowane przez policjantów, ponieważ są dowodem w sprawie.

Reklama

- Spółdzielni nie jest znana przyczyna „wdrapywania się” chłopca na sprawne urządzenie, przeznaczone dla dzieci na wózkach inwalidzkich, jeżeli może korzystać ze wszystkich pozostałych urządzeń dla niego. Reasumując, Spółdzielnia nie ponosi odpowiedzialności za zaistniałe zdarzenie - mówi nam Grażyna Kaczyńska-Koska, kierownik działu technicznego SM „Na Skarpie”.

Dokumenty z okresowych przeglądów oraz kontroli stanu technicznego zostały złożone na Komisariacie Policji – Toruń Rubinkowo, który prowadzi tę sprawę.

Reklama

Autor: Filip Sobczak

Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Obserwuj nas na Facebooku oraz Instagramie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: Radio PiK Aktualizacja: 12/03/2026 12:10
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Bolo - niezalogowany 2026-03-11 20:57:36

    Tam obok są latarnie . Jak by właził na słup od lampy to wina spółdzielni czy energetyki ? Czy ktoś sprawdzał trzeźwość małolata ?One teraz piją od 10 lat .

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Gość - niezalogowany 2026-03-13 19:59:41


    Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo otoTorun.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości