Czy też macie takie wrażenie, że Toruń tonie w śmieciach? Że od jakiegoś czasu - może od paru miesięcy - panuje większy bałagan? Może to przez ostatnie wichury? A może... Gdzie jest gospodarz?
Byłem w niedzielę na spacerze. Ptaki już popiskują. Zgniłe trawniki w słońcu wydają się nieco bardziej zielone. Pąki na drzewach rwą się już do pękania. Czasami jakiś kwiatek przebije się przez odchody.
Aż tu nagle. Góra śmiecia. Na Przybyszewskiego, obok nowego parkingu przy ROD-os. A to za ekranami średnicówki, gdzie syf ściele się gęsto. Gdzie się nie obejrzeć bałagan. Opona w stawie. Kiepowisko przy przystanku przy Szosie Chełmińskiej. Nie wspominając już o tym, co się dzieje w okolicach Szosy Bydgoskiej.
Gdybym był rzecznikiem prasowym miasta powiedziałbym: to ludzie śmiecą, to nie nasza wina (my oczywiście posprzątamy, ale to kosztuje). Dziury w ulicach rozsadza zmarznięta woda i zbyt ciężkie ciężarówki (załatamy, ale to kosztuje). To wina mieszkańców! (Ale czy trzeba pokazywać palcem, żeby zostało posprzątane?!).
Jest takie słowo: „odpowiedzialność”. Uwielbiam, gdy używają go władze na różnych szczeblach. Od prezydenta kraju po wójta. Od posła do wiejskiego radnego. Polityka polega na tym (nad czym ubolewam), żeby odpowiedzialnością obarczyć innych, a nie naszych. I tak to się kręci. Od lat. Nad Wisłą i Odrą.
Cóż więc mogę zrobić w tej sprawie. Jedynie zapytać: Panie Prezydencie Michale Zaleski, kto odpowiada za ten bałagan w Toruniu? Kto to posprząta?
PS 1
Jest takie miejsce w Toruniu, które ludzie kochają i zbierają śmieci (nie tylko po sobie), a potem wracają do domów z siatkami pełnymi kiepów, szkieł czy puszek po piwie. Znacie to miejsce? Może ci, których utrzymujemy z naszych podatków, powinni się tam wybrać? Powinni je ocalić...
PS 2
Mieszkańcy biorą się za porządki (nie tylko śmiecą) i nie czekają, aż miasto zrobi to za nich. Sami. Porządki na osiedlach organizują rady okręgów (nawet radni się na nich pokazują, bo przecież opłaca im się od czasu do czasu pokazać). I chwała im wszystkim za to.
PS 3
Kim jest Toć Jo? A czy to jest istotne? Czytam anonimowe komentarze, których anonimowi autorzy zarzucają mi, że jestem tchórzem, bo się nie podpisuję. To dopiero paradoks. A czy ważne jest to, kto pisze? Jaką ma płeć, gdzie pracuje i gdzie płaci podatki? Czy ważne jest to, czy ma rację? Toć Jo - w największym skrócie - to głos mieszkańców Torunia, którzy chcą lepszego Torunia.
(Toć Jo)
Fot. Nadesłane
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Polub nas na Facebooku
Przeczytałeś właśnie artykuł na stronie www.ototorun.pl. To portal internetowy, który codziennie odwiedza kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców Torunia i regionu. To doskonała witryna do wypromowania swojej marki czy firmy. Zaufało nam już wiele prestiżowych firm z naszego miasta. Jesteś zainteresowany reklamą? Napisz na e-mail: t.kaczynski@ototorun.pl lub zadzwoń - tel. 531 515 707.
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!