Mandat, punkty karne i przede wszystkim utrata prawa jazdy - to wszystko za znaczne przekroczenie prędkości poza terenem zabudowanym.
Przypomnijmy, że od 3 marca br. obowiązują nowe przepisy dotyczące przekraczania prędkości o ponad 50 km/h. Dotychczas można było za to stracić prawo jazdy, ale tylko w obszarze zabudowanym. To się jednak zmieniło. Teraz taka kara dotyczy także drogi jednojezdniowej, dwukierunkowej, również poza obszarem zabudowanym (bez dróg ekspresowych i autostrad)
Jako pierwszy na „własnej skórze” przekonał się o tym 28-letni mieszkaniec jednej z podtoruńskich gmin. Mężczyzna miał na liczniku 116 km/h tam, gdzie można było jechać do 60 km/h, dlatego stracił prawo jazdy na trzy miesiące.
Do tego zdarzenia doszło w minioną sobotę (14 marca) w miejscowości Rogówko niedaleko Torunia. Szarżującego kierowcę osobowego mercedesa zauważyli policjanci, którzy tego dnia patrolowali drogi powiatu toruńskiego nieoznakowanym radiowozem wyposażonym w wideorejestrator.
- Za swoje „wyczyny” 28-latek w dniu kontroli otrzymał także mandat w wysokości 1500 zł, a na jego konto trafiło dodatkowych 13 punktów karnych - informuje mł. asp. Sebastian Dobrzeniecki z Komendy Miejskiej Policji w Toruniu.
Policjanci apelują do kierowców o przestrzeganie przepisów ruchu drogowego. Brawura na drodze może skończyć się znacznie gorzej niż utrata prawa jazdy czy mandat karny. Nadmierna prędkość jest główną przyczyną wypadków drogowych, także tych ze skutkiem śmiertelnym.
Autor: AM
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Obserwuj nas na Facebooku oraz Instagramie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A mnie chcą badać. Ja co najwyżej przetrę auto na parkingu, ale mam OC.
Najpierw powinni urealnić ograniczenia prędkości. W wielu miejscach bez sensu jest ograniczenie (poza miastem) do 60 czy 70, przez co nie da się jechać normalnie. Oczywiście potępiam osoby łamiące przepisy, ale pewne zmiany powinny iść wielotorowo i uwzględniać wiele aspektów. A obecnie mamy niestety politykę dokręcania śruby i srogiego karania za wszystko, ale nic poza tym.
A mnie chcą badać. Ja co najwyżej przetrę auto na parkingu, ale mam OC.
Najpierw powinni urealnić ograniczenia prędkości. W wielu miejscach bez sensu jest ograniczenie (poza miastem) do 60 czy 70, przez co nie da się jechać normalnie. Oczywiście potępiam osoby łamiące przepisy, ale pewne zmiany powinny iść wielotorowo i uwzględniać wiele aspektów. A obecnie mamy niestety politykę dokręcania śruby i srogiego karania za wszystko, ale nic poza tym.