Na podłodze w łazience najlepiej sprawdzają się płytki odporne na wilgoć, łatwe w czyszczeniu i bezpieczne w kontakcie z mokrą stopą. Przy wyborze warto zwrócić uwagę na rodzaj powierzchni, klasę antypoślizgowości, format oraz to, jak dany design wygląda przy świetle dziennym i sztucznym. W tym tekście pokazujemy, jakie rozwiązania najlepiej sprawdzają się w tym pomieszczeniu.
O tym, czy dana kolekcja płytek nadaje się na łazienkową posadzkę, w dużej mierze decyduje nasiąkliwość. W tej strefie najlepiej wypada gres porcelanowy o nasiąkliwości do 0,5%. Mniej chłonie wilgoć, lepiej znosi częste mycie i zachowuje stabilne właściwości w pomieszczeniu, w którym kontakt z wodą jest nieunikniony.
Z tego wynika kolejny istotny parametr, czyli antypoślizgowość. Oznaczenia R9, R10 czy R11 określają stopień oporu, jaki płytka stawia poślizgowi. Im wyższa klasa, tym większe bezpieczeństwo użytkowania na mokrej posadzce. W domowej łazience najczęściej rekomendowana jest klasa R10, ponieważ łączy odpowiedni poziom bezpieczeństwa z wygodą codziennego chodzenia boso. Jeszcze większą antypoślizgowość wykazują płytki klasy R11, ale nie są one zbyt komfortowe podczas domowego użytku.
Kiedy materiał ma już odpowiednio niską nasiąkliwość i właściwą klasę antypoślizgowości, warto sprawdzić odporność na ścieranie. Oznaczenie PEI dotyczy płytek szkliwionych i pokazuje, jak dobrze warstwa użytkowa znosi mycie i codzienne zużycie powierzchni. Do łazienki domowej zwykle wystarcza PEI 3, natomiast przy intensywnie użytkowanym wnętrzu lepiej brać pod uwagę PEI 4. Taka powierzchnia jest bardziej odporna na zużycie.
Na końcu zostaje kwestia grubości i jakości wykonania. W kolekcjach podłogowych do wnętrz najczęściej spotyka się płytki o grubości ok. 8-10 mm, ale to nie daje jeszcze pełnego obrazu sytuacji. Równie ważne są powtarzalność formatu, równość krawędzi i stabilność wymiarowa - to właśnie one wpływają na szerokość fug i końcowy wygląd całej posadzki.
Rodzaj wykończenia wpływa w łazience nie tylko na wygląd podłogi, ale też na to, jak powierzchnia reaguje na wodę, jak często wymaga mycia i jak wyraźnie pokazuje zabrudzenia. Dlatego mat, satyna i struktura powinny być oceniane nie jako wariant dekoru, lecz jako trzy różne sposoby użytkowania tej samej podłogi.
Mat zwykle dobrze sprawdza się na łazienkowej posadzce, ponieważ słabiej odbija światło. Jasne, matowe płytki nie eksponują zaschniętych kropel, smug oraz osadu wapiennego tak wyraźnie jak ciemne. To ważne zwłaszcza tam, gdzie podłoga znajduje się blisko wanny, umywalki lub strefy natrysku i jest regularnie zachlapywana.
Satynowe wykończenie ma gładszą powierzchnię niż mat i odbija więcej światła, dlatego mocniej podkreśla kolor oraz sposób wykończenia płytki. Taki wariant dobrze sprawdza się wtedy, gdy podłoga ma być wyraźniejszym elementem aranżacji, ale bez mocnego refleksu charakterystycznego dla połysku. Na jasnych płytkach satynowych ślady po wodzie i osadzie wapiennym są zwykle mniej widoczne niż na ciemnych powierzchniach. Dotyczy to szczególnie stref umywalki, wanny i natrysku.
Strukturowana płytka ma największe uzasadnienie tam, gdzie kontakt z wodą jest częstszy i intensywniejszy, np. przy prysznicu typu walk-in. Wyraźniej ukształtowana powierzchnia zwykle lepiej wspiera parametry antypoślizgowe, ale wymaga dokładniejszego mycia, ponieważ osad i zabrudzenia zatrzymują się w zagłębieniach.
Wielkość łazienki wpływa przede wszystkim na to, jak dany format układa się na posadzce. Nie chodzi więc o przestarzałą zasadę, że do małego wnętrza należy wybierać wyłącznie małe płytki, a do dużego tylko wielki format. Ostateczny efekt zależy od szerokości pomieszczenia, położenia drzwi, odpływu, stelaża, obudowy wanny lub brodzika oraz od tego, ile docinek pojawi się przy ścianach i zabudowie.
W małej łazience najlepiej wypadają formaty, które pozwalają ograniczyć liczbę wąskich pasków przy krawędziach. Dobrze sprawdzają się warianty 60 × 60 cm lub 30 × 60 cm. Łatwiej rozplanować je w pomieszczeniu o krótszych ścianach i przy większej liczbie stałych elementów wyposażenia.
Duży format również może wyglądać bardzo dobrze, ale tylko wtedy, gdy układ wnętrza pozwala ułożyć go bez przypadkowych wąskich docinek przy odpływie, misce WC albo szafce. W takich realizacjach zwykle korzystnie wypadają też spokojniejsza kolorystyka i fuga dobrana pod odcień płytki. Podziały na podłodze są wtedy mniej widoczne.
W większej łazience łatwiej wykorzystać formaty 60 × 120 cm, 80 × 80 cm albo inne większe wymiary – przy takim metrażu można ograniczyć liczbę docinek przy ścianach, wannie i zabudowie. Dzięki temu podłoga wygląda elegancko, a podziały między płytkami nie dominują we wnętrzu. To właśnie w przestronniejszym pomieszczeniu lepiej prezentują się też kolekcje inspirowane kamieniem, betonem czy lastryko, bo na większej powierzchni wyraźniej widać układ użylenia, zróżnicowanie tonu i charakter wzoru. Ponadto, jeśli w łazience planowane jest ogrzewanie podłogowe, warto postawić na płytki ceramiczne lub gresowe, ponieważ bardzo dobrze przewodzą ciepło i sprawdzają się przy tego typu instalacjach.
Wybór podłogi jest znacznie prostszy, gdy materiał można ocenić nie jako pojedynczą próbkę, lecz jako część gotowej aranżacji. W salonie Elements inspirujące ekspozycje i gotowe zestawienia aranżacyjne pokazują, jak dane płytki wyglądają w towarzystwie ceramiki, armatury, zabudowy i okładzin ściennych.
Duże znaczenie ma także jakość produktów. Obecność asortymentu renomowanych producentów pozwala porównać kolekcje nie tylko pod kątem koloru i formatu, ale też parametrów istotnych na posadzce w tym pomieszczeniu. Są to antypoślizgowość, nasiąkliwość, klasa ścieralności, rektyfikacja czy rodzaj powierzchni. Dostępne kolekcje możesz zobaczyć tu: https://www.elements-show.pl/plytki/asortyment/plytki-podlogowe.
Ważnym wsparciem jest również pomoc doradców oraz możliwość odwiedzenia salonu razem z architektem lub projektantem. Taka współpraca ułatwia szybkie sprawdzenie, czy wybrany format ma sens przy konkretnym rzucie, jak dana kolekcja wypada przy planowanym wyposażeniu i które rozwiązanie najlepiej odpowiada założeniom całego projektu.
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Obserwuj nas na Facebooku oraz Instagramie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!