Nietypowy spektakl w teatrze w Toruniu. Publiczność usiądzie na scenie

Teatr Horzycy w Toruniu nie zwalnia tempa. 26 kwietnia dojdzie do piątej premiery w sezonie artystycznym 2025/26, a będzie to „Kandyd” w reżyserii Sławomira Narlocha.

Premiera klasycznego dzieła

„Kandyd, czyli optymizm” Voltaire’a został wydany w 1759 roku. Francuskie dzieło opowiada o młodzieńcu, który, podróżując po świecie, doświadcza okrucieństw i zła, co zmusza go do porzucenia teorii o „najlepszym z możliwych światów” na rzecz realizmu i pracy.

Za toruńską odsłoną stoi Sławomir Narloch, którego publiczność z naszego miasta miała już okazję poznać przy „Tajemniczym Ogrodzie”. Narloch połączył dzieło francuskiego filozofa z konwencją zainspirowaną malarstwem Andrzeja Wróblewskiego, jednego z najważniejszych polskich malarzy XX wieku, którego twórczość naznaczona jest doświadczeniem wojny i egzystencjalnym niepokojem. Kostiumy z pierwszego, tzw. niebieskiego aktu, są dosłownie wyjęte z obrazów tego artysty.

- Wrzucenie spektaklu w formę Wróblewskiego zupełnie inaczej naświetla nam tekst Woltera. Wyciąga zupełnie inną, groźną temperaturę. Nagle te opisy przestają być tylko groteskowe, a zaczynają być boleśnie realne - tłumaczy Sławomir Narloch.

Voltaire kreśli w swojej powiastce filozoficznej diagnozę świata uderzająco podobną do tego, w którym żyjemy dzisiaj. W groteskowy, ironiczny sposób, odważnie łącząc sacrum i profanum, buduje portret człowieka, który próbuje poskładać sobie świat, stworzyć jakiś punkt odniesienia, nazwać to, co dobre, a co złe.

Nietypowy spektakl w teatrze w Toruniu

Wyróżnikiem tytułu jest fakt, że publiczność zasiądzie po obu stronach aktorów. Część widowni została bowiem umiejscowiona na scenie. Spektakl kończy się na dwa różne sposoby. Jedna widownia widzi jedno zakończenie, a druga widzi zupełnie inne.

- Voltaire opisuje taki świat, w którym obowiązuje i dobrze ma się związek przyczynowo-skutkowy. Czyli dzieje się jedno wydarzenie, które skutkuje całym ciągiem innych zdarzeń. I o tym też jest „Kandyd”. O takim zaklętym kręgu, z którego człowiek nie może się wydobyć. Pomyślałem, że to jest takie moje marzenie i w tym sensie staram się znaleźć jakieś pocieszenie mimo wszystko w tej opowieści. A co by było, gdybyśmy znaleźli sposób na to, żeby nad tym ciągiem zdarzeń zapanować? Znaleźć ten klucz do tego porządku świata. I w tym sensie mamy dwie widownie i niektóre sceny rozgrywane są zupełnie inaczej po dwóch stronach widowni - opowiada Sławomir Narloch.

Bilety i repertuar

Spektakl będzie grany do 3 maja. Potem powróci na deski Teatru Horzycy w czerwcu. Pełny repertuar sztuki „Kandyd, czyli optymizm” oraz sprzedaż biletów znajdziecie TUTAJ.

Autor: Bartosz Fryckowski

Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Obserwuj nas na Facebooku oraz Instagramie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: ototorun.pl / Teatr Horzycy w Toruniu Aktualizacja: 25/04/2026 11:37

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Najnowsze wiadomości