Po siedmiu latach wzrosną ceny jednoprzejazdowych biletów za komunikację miejską w Toruniu. Ile już niedługo będziemy musieli zapłacić za kurs autobusem lub tramwajem?
Ogromny kryzys w komunikacji miejskiej w Toruniu. Miasto szacowało, że transport publiczny będzie nas kosztować w tym roku 90 milionów złotych, a wpływy z biletów wyniosą 36 milionów złotych. Niestety epidemia koronawirusa zweryfikowała te plany. Aktualnie urzędnicy twierdzą, że koszty wyniosą 80 milionów złotych, a dochody ze sprzedaży biletów 24 miliony złotych.
– Koszty spadły między innymi ze względu na tańsze paliwo czy decyzje pracowników Miejskiego Zakładu Komunikacji. Bardzo im dziękuję, bo zgodzili się w tej bardzo trudnej sytuacji odstąpić od podwyżek wynagrodzeń. To chwalebna postawa - tłumaczył Michał Zaleski skąd wziął się 10 milionowy spadek kosztów obsługi MZK.
Nic nie wskazuje jednak na to, że w przyszłym roku sytuacja MZK ulegnie poprawie. Dlatego urzędnicy mają pomysł na pomoc miejskiej spółce. Na najbliższej sesji Rady Miasta radni będą głosować między innymi nad podwyższeniem cen biletów za komunikację miejską w Toruniu. Jakie opłaty będą musieli ponieść niedługo mieszkańcy?
Po siedmiu latach wzrosną ceny za bilety jednoprzejazdowe. Miasto zamierza wprowadzić 45-minutowy bilet normalny oraz jednoprzejazdowy za 3,40 zł zamiast półgodzinnego (2,80 zł) i godzinnego (4 zł). – W 45 minut można przejechać gdziekolwiek każdym autobusem i tramwajem. Zdarzają się kursy, że trzeba dłużej jechać, ale to są rzadkie przypadki - tłumaczy Zaleski.
Wzrośnie także cena biletu 90-minutowego i to o złotówkę - teraz mieszkańcy będą musieli zapłacić za niego 6 złotych. Droższe będą także karnety - średnio o 10-12 proc. Za bilet ośmioprzejazdowy zapłacimy 22 złote, bilet dobowy 12 złotych, a tygodniowy 43 złote. Podrożeje również „miesięczny”. – Ten najbardziej popularny - na wszystkie linie dziennie i nocne - będzie kosztować 88 złotych - mówi prezydent.
Bilety ulgowe we wszystkich konfiguracjach będą nadal wynosić 50 proc. ceny biletów normalnych. Koszty za inne bilety - rodzinne, weekendowe, trzymiesięczne i semestralne - nie ulegną zmianie. Teraz wszystkie propozycje będą musieli przyjąć radni. Jeśli się zgodzą, to ceny biletów wzrosną od 1 stycznia 2021 roku.
– Musimy skądś brać te pieniądze. Powiem wprost - nie ma za bardzo skąd. Dochody spadają, a więc trzeba szukać rozwiązania, żeby utrzymać transport publiczny w Toruniu - tłumaczy prezydent Torunia.
(Filip Sobczak)
Fot. Sławomir Kowalski/UM Toruń
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Polub nas na Facebooku
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!