Dziennikarze magazynu kryminalnego 997 wracają do zaginięcia Remigiusza Baczyńskiego z Torunia. Podczas programu została zaprezentowana rekonstrukcja zdarzeń.
Remigiusz Baczyński zaginął w nocy z 30 na 31 grudnia 2016 roku. Ok. 0:40 opuścił klub „Lizard King”, w którym się bawił. Nagranie sprzed jednego z hoteli wskazuje, że będąc pod wpływem alkoholu szedł z ul. Kopernika w stronę pl. Rapackiego. Następnie, jak wynika z ustaleń policji, przez most udał się na Majdany, w okolice punktu widokowego. W pobliżu tego miejsca znaleziono jego klucze. Tam również ślad po nim się urywa.
Niestety dotychczas nie został odnaleziony. Dlatego sprawą mieszkańca Torunia zajęli się dziennikarze magazynu kryminalnego TVP „997”. W programie, który został wyemitowany 5 stycznia, przedstawiono rekonstrukcję zdarzeń z 30 na 31 grudnia 2016 roku. Ale to nie wszystko. Kilka lat po zaginięciu autorzy postanowili ponownie porozmawiać o tym zdarzeniu między innymi z byłą narzeczoną Remigiusza czy kolegą zaginionego, który również bawił się tej nocy w "Lizard Kingu".
W telewizyjnym studiu TVP pojawiła się również policjantka Wioletta Dąbrowska. Rzecznik toruńskiej komendy przyznała, że sprawa wciąż nie jest zamknięta. Stąd jej wizyta w studiu i kolejne apele do świadków, którzy dotychczas nie zgłosili się na policję.
– Może ktoś sobie przypomni jakiś wątek? Może komuś przyjdzie coś istotnego do głowy? [...] Apelujemy i prosimy wszystkich, którzy mają jakiekolwiek informacje o kontakt - mówi oficer prasowy KMP w Toruniu Wioletta Dąbrowska.
Cały program możecie obejrzeć po kliknięciu TUTAJ.
(Filip Sobczak)
fot. Screen z programu "997"
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Polub nas na Facebooku
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!