Kibice Elany Toruń po raz kolejny postanowili wybrać się na mecz żużlowy. O pomyśle poinformowali w mediach społecznościowych, dlatego policja wiedziała o ich akcji.
To nie pierwszy taki "wypad" żółto-niebieskich. Kilka miesięcy temu, 20 sierpnia 2017 roku kibice piłkarscy weszli na Motoarenę również podczas meczu z GKM-em Grudziądz.
Było ich około 80. Najpierw przechadzali się i dopingowali na strefie niebieskiej, a potem postanowili wymienić się poglądami z kibicami GKM Grudziądz. Następnie chcieli dostać się na strefę czerwoną, gdzie zasiadają VIP-y. Kibice zaczęli uciekać w bezpieczniejsze miejsca. W końcu na wysokości zadania stanęła ochrona, która rozdzieliła kibiców wszystkich drużyn.

Nic więc dziwnego, że już na kilka godzin przed pierwszym biegiem w okolicach Motoareny można było zauważyć wielu policjantów. Mundurowi byli przygotowani na przybycie kibiców Elany. Zresztą prowadzili ich pod eskortą od miejsca zbiórki aż do stadionu.
Nieopodal Motoareny kibice zaczęli śpiewać i biec w kierunku strefy niebieskiej (można to zaobserwować na naszym wideo, które znajduje się pod tytułem newsa). Jednak policjanci okrążyli kibiców piłkarskich. Elanowcy dalej śpiewali przyśpiewki i prowokowali fanów Get Well. Kibice żużlowi oczywiście nie pozostali dłużni. Wszystko działo się pod ochroną mundurowych, którzy kontrolowali sytuację.
Policjanci nie wpuścili kibiców na stadion, więc ci rozeszli się do domów. Wydawało się, że policja zapewniła bezpieczeństwo mieszkańcom. Jednak na naszego e-maila dostaliśmy wiadomości, w których torunianie informowali nas, że kibice Elany "dewastowali wszystko po drodze oraz zaatakowali kobietę, która jechała samochodem". Wspomniany atak miał mieć miejsce w okolicach budynku firmy "Neuca".
- Nie było żadnych zatrzymań i niebezpiecznych sytuacji - wyjaśnia Wioletta Dąbrowska z toruńskiej policji. - Nic mi nie wiadomo także o opisywanym zajściu, bo policja cały czas kontrolowała sytuację.
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Polub nas na Facebooku
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!