W Toruniu wciąż trwa dyskusja o przyszłości przedszkoli w związku z malejącą liczbą dzieci. Temat powrócił podczas jednego ze spotkań prezydenta z mieszkańcami. W jego trakcie Paweł Gulewski złożył rodzicom konkretną obietnicę.
W ostatnich tygodniach Urząd Miasta Torunia poinformował, że w roku szkolnym 2026/27 liczba oddziałów przedszkolnych w Toruniu zostanie zmniejszona z 189 do 168. Urzędnicy tłumaczą, że to trudna, lecz konieczna decyzja – wymuszona sytuacją demograficzną.
- Na terenie Gminy Miasta Toruń zameldowanych jest obecnie 1087 dzieci urodzonych w 2023 roku. Dla porównania, pięć lat wcześniej – z rocznika 2018 - było ich 1644. Są to dzieci trzyletnie, czyli potencjalni kandydaci do przedszkoli. Prognozy pokazują dalszy spadek liczby dzieci. Za rok będzie ich 971, a za dwa lata – 953 – wylicza rzecznik prezydenta Torunia Marcin Centkowski.
Decyzja nie spodobała się rodzicom dzieci z Przedszkola Miejskiego nr 6 oraz Przedszkola Miejskiego nr 17. Do urzędu wpłynęły liczące po kilkaset podpisów petycje w tej sprawie.
Przez Toruń przeszedł też „marsz w obronie przedszkoli”, który zorganizowały środowiska prawicowe. - Ten protest będzie wykorzystany przez osoby, które chcą zbić na tym kapitał polityczny. Są środowiska, które nie tylko w tej sprawie, ale również chociażby przy okazji polityki parkingowej, bardzo głośno się wypowiadały - często w sposób nieuprawniony – mówił w wywiadzie z ototorun.pl prezydent Paweł Gulewski.
Kolejnym odcinkiem dyskusji na temat oświaty było spotkanie w Szkole Podstawowej nr 3 z mieszkańcami oraz przedstawicielami Rad Okręgów Jakubskie-Mokre, Wrzosy i Chełmińskie. W jego trakcie głos zabierali rodzice z Przedszkola Miejskiego nr 6 z ul. Szosa Chełmińska 130, którzy ponownie przekonywali prezydenta do zmiany decyzji.
Ten z kolei długo tłumaczył mieszkańcom, z jakimi wyzwaniami mierzy się Toruń. Gulewski podkreślał przede wszystkim, że sytuacja demograficzna będzie z roku na rok systematycznie się pogarszać.
- Niestety już widzimy z analiz, że w niektórych obszarach Torunia będzie z demografią coraz gorzej – nawet o 30 proc. – mówił na spotkaniu Gulewski.
Jednocześnie prezydent odniósł się do doniesień dot. likwidacji przedszkoli w Toruniu. Na spotkaniu w SP nr 3 Paweł Gulewski zapewnił rodziców, że w obecnej kadencji w mieście nie zostanie zlikwidowane żadne przedszkole.
- Nie dopuszczę do likwidacji jakiegokolwiek przedszkola w Toruniu – obiecywał Gulewski.
Przypomnijmy, że kadencja prezydenta Torunia rozpoczęła się w maju 2024 roku i potrwa przez pięć lat.
Autor: Filip Sobczak
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Obserwuj nas na Facebooku oraz Instagramie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dla ukraińskich dzieci miejsce zawsze się znajdzie.
Taa, a dla naszych młodych par psieczkola
dla twoich też się znajdą, za Wołgą.
Obietnicami piekło wybrukowane, z przedszkolami będzie tak jak z parkingami przy trasie Staromostowej niby miały być... ale obiecanych jakoś doliczyć się nie można, wyjazd z Biedronki też bzdurą,zamiast wprowadzić do nowej jezdni prowadzi w ul Sportową do Bema, wyjazd z parkingu Cinema w kierunku Matejki miał być a prowadzi do ronda Staromostowej i nawrotka, czy ktoś nad tym panuje?. .
Media mogłyby się w końcu zainteresować dlaczego ścieżka staromostowa nadal nie została odebrana przez inspektora, a sołectwo nabrało wody w paszczę. Bo różne rzeczy wróble na dachach ćwierkają.
niech zajmie się w końcu kontrolą w prywatnych przedszkolach, temat totalnie poza kontrolą.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Jedź się zrelaksować na parafii w Dąbrowie Górniczej, bo cię coś mocno swędzi.
Rozpędź się chłopie przed pierwszym lepszym murem i bieeeeegnij ile sił....Może trochę rozumku wróci.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Popieram odwołanie. Pan Gulewski nie potrafi rządzić naszym miastem. Myślę, że to go przerasta.
Nie mam dziewczyny, a więc żony, więc dziecka też tym bardziej nie mam. Mnie to nie interesuje. Mi to lata co zrobi prezydent
Cóż szkodzi obiecać
Domy opieki dla staruszków będą bardziej potrzebne.
Po pierwsze nie ważne jakies srodowiska lewe czy prawe wszyscy mieszkamy w tym mieście i to tematy wspólne dla kazdego. Tak każda partia chce sobie podkręcić popularnośc i dlatego się podpina pod protesty. PO podpinało się pod prostesty pielegniarek a innym razem je pacyfikowało. Z partiami to jest tak, nie rządzimy to podpinamy sie pod wszystko a kiedy rządzimy to zwalczamy wszystko. ludzie to widzą bez obawy tylko fanatycy nie widzą.
Odwołać prezydenta miasta ul.Kościuszki tragedia , trasa ścieżka przy targowisku kiedy do użytku?
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Znieść celibat i liczba urodzeń drastycznie wzrośnie. Niewyżyte buhaje w koloratkach zrobią swoje zamiast się gzić miedzy sobą w parafialnych orgietkach jak w parafii w Dąbrowie Górniczej. Nawet Jezus miał romans z Marią Magdaleną.
Kiedy referendum ??? Szkoda Torunia. Nie chcemy wsi i sołtysa tylko wielkiego miasta z firmami i dobrą pracą i prezydenta z jajami a nie marionetkę która robi w centrum ulice osiedlowe bo sprzedawcy gaci krzyczą.
piasek na ulicach od zimy, brak rowerów miejskich, brak nowych dużych firm....co dały nowe rady i doradcy za nasze podatki ????? Referendum i to jak najszybciej. Szkoda Torunia i zwijania się zamiast rozwoju..praca, medycyna, edukacja, nowoczesność, wysokie budynki zamiast kurników. Młodzi chcą żyć, a nie patrzeć na emerytów z pieskami krzyczącymi o betonozie..weź się prezydencie w garść. Toruń to nie wieś a ludzie wyjeżdżają przez twoją politykę..rodzą dzieci w lepiej zarządzanych miastach
Trzeba oszczędzać na Camerimage..
Tu nie chodzi wyłącznie o to, czy dane przedszkole zostanie formalnie zlikwidowane. Chodzi o grupy przedszkolne, o dzieci, o pracowników i o zespoły, które przez lata budowały swoje doświadczenie oraz wzajemne zaufanie. Panie Prezydencie, samo zapewnienie, że przedszkola nie będą likwidowane, nie odpowiada na najważniejsze pytanie: czy nie będą likwidowane grupy przedszkolne i miejsca pracy? Bo co nam po budynkach, jeśli zabraknie w nich kadry, która zna dzieci, współpracuje ze sobą i tworzy sprawdzone środowisko opieki oraz edukacji? Nie marnujmy tego potencjału ludzkiego. Wykorzystajmy go. Mniej liczne grupy przedszkolne oznaczają lepsze warunki dla dzieci, więcej uwagi ze strony nauczycieli i spokojniejszą codzienność zarówno dla najmłodszych, jak i dla pracowników. Osobiście wolałbym usłyszeć jasną deklarację: że nie będą likwidowane grupy przedszkolne, że pracownicy nie będą tracili miejsc pracy, a dzieci zyskają lepsze warunki w mniej zatłoczonych grupach. To byłaby konkretna odpowiedź, a nie tylko formalne zapewnienie, że "przedszkola nie będą likwidowane".
Prezydent nie daje rady pracy w Toruniu brak jest słabo gospodarczo starsznie ….
Dla ukraińskich dzieci miejsce zawsze się znajdzie.
Taa, a dla naszych młodych par psieczkola
dla twoich też się znajdą, za Wołgą.