Huber Mizera, czyli Szlara był gościem audycji Muzyka Miasta. W rozmowie z Oliwią Godlewską opowiedział o swoich inspiracjach, szukaniu artystycznej drogi oraz pierwszym, niedawno wydanym albumie pt. Słyszycie. Nasz gość opowiada też ciekawie o swojej relacji z naszym miastem, z którym związał się na czas studiów - jak odnaleźć u nas spokój i czerpać siłę do działania? Tego również dowiecie się z tej rozmowy. Zapraszamy do wysłuchania audycji.
Oliwia Godlewska: Dzień dobry, Oliwia Godlewska, Muzyka Miasta w Radiu Toruń i Hubert Mizera.
Hubert Mizera: Dokładnie.
Szlara.
Hubert Mizera: Tak jest.
Czyli raperska krew toruńska.
Hubert Mizera: Wszystko się zgadza.
Ale tak nie do końca toruńska, co?
Hubert Mizera: No nie do końca. Ze względu na to, że pochodzę z Kruszwicy, w Inowrocławiu większość czasu spędzałem z uwagi na szkołę, no a w Toruniu po prostu przez studia zamieszkałem i w zasadzie tak mi się Toruń spodobał pod względem kulturowym, jak i też te widoki, że już toruńska, bo tutaj zostałem.
Te widoki jak się jedzie przez most.
Hubert Mizera: Dokładnie.
No to przyciągają.
Hubert Mizera: Inspirują.
A to o tym jeszcze powiemy. Hubert, a co studiujesz?
Hubert Mizera: Dziennikarstwo. Jestem obecnie już na drugim roku magisterki. Tutaj gdzieś tam ta praca już pomału na wykończeniu, więc myślę, że tutaj też fajnie mimo wszystko, że te inspiracje trochę dziennikarskie też do tej muzyki wpadają. No i wiadomo, gdzieś tam mi to też pomaga w takim otwieraniu się przed mikrofonem właśnie.
No na pewno, oczywiście. A powiedz, może zacznijmy od tego, od źródeł, bo jesteś młodym twórcą, no więc powiedz, jak to w ogóle wszystko się zaczęło? Raperów to u mnie w programie, powiem, że tak niewielu było do tej pory…
Hubert Mizera: No to ciekawe, bo z reguły teraz co drugi, co trzeci gdzieś tam znajomy to raper się okazuje. Jeżeli chodzi o takie początki, no zaczęło się to myślę w gimnazjum mimo wszystko. Jakieś tam pierwsze pisanie wierszy, jakieś tam próby wyrzucenia z siebie emocji na papier. Potem gdzieś tam z biegiem czasu przez słuchanie muzyków, idoli swoich taka - myśl w głowie, że fajnie by było też kimś takim być. No i zaczęło się to przerwać na mikrofon. Pierwsze próby w liceum, gdzieś tam w domu do takiego taniego mikrofonu. No obecnie już jakieś tam współprace ze studiami muzycznymi, z osobami, które się zajmują realizatorką. No i tak to płynie.
Co Cię zatem inspiruje? Zaczynając właśnie od tych twoich początków, korzeni, to co tak najbardziej, kto tak naprawdę cię zainspirował i kto jest takim twoim raperskim mistrzem?
Hubert Mizera: Myślę, że taką pierwotną, taką pierwszą inspiracją muzyczną mimo wszystko to był Kartky, czyli taki artysta, który stawiał bardzo mocno na przekaz emocjonalny i gdzieś tam artystyczny w swoich utworach. No i to dużo ludzi też zauważało w mojej twórczości, że nawet niekiedy barwa głosu czy maniera, no to przewijała się bardzo podobnie do Kartky’ego. Ja później, można powiedzieć, odszedłem trochę od inspiracji Kubą, no bo tak ma na imię ten artysta. Troszeczkę zacząłem budować jakby swoją markę, swoją rozpoznawalność. No teraz myślę, że już się to bardziej udaje, ale no dalej mimo wszystko ta inspiracja tymi emocjami, że one są najważniejsze w przekazie muzycznym dalej we mnie występuje.
To tylko część naszego wywiadu. Całość możesz obejrzeć i wysłuchać poniżej.
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Obserwuj nas na Facebooku oraz Instagramie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Emeryturę dostanie, bez płacenia składki ZUS. Bo to Artysta.
Emeryturę dostanie, bez płacenia składki ZUS. Bo to Artysta.