W ostatniej - czternastej - kolejce PGE Ekstraligi Get Well Toruń pokonał na własnym stadionie Falubaz Zielona Góra 46:44. Dla podopiecznych Adama Krużyńskiego było to pożegnalne spotkanie w najwyższej klasie rozgrywkowej.
Niedzielny mecz na Motoarenie rozpoczął się od sporych emocji. Niestety negatywnych. W pierwszym biegu Jack Holder na drugim łuku spowodował groźny wypadek, w którym ucierpiał Nicki Pedersen. Australijczyk został wykluczony, a Duńczyk pojechał do szpitala z urazem żebra. W powtórce osamotniony Rune Holta przegrał z parą gości 2:4. Ale to zdarzenie nie podłamało zielonogórzan. W kolejnych trzech biegach zdobyli 11 punktów i po pierwszej serii prowadzili 15:9.
Druga część meczu rozpoczęła się od remisu, ale znowu sporo negatywnych emocji było w biegu szóstym. Jason Doyle walczył z Piotrem Protasiewiczem. Ten drugi wyszedł na prowadzenie, ale w nieprzepisowy sposób. Polak upadł, znalazł się na środku toru i tylko trzeźwość umysłu Igora Kopća-Sobczyńskiego spowodowała, że nie doszło do kolejnego groźnego zdarzenia. Niestety w powtórce junior Get Well nie nawiązał walki i goście prowadzili już dziesięcioma „oczkami”. Ale w następnej gonitwie gospodarze nieoczekiwanie wygrali pierwszy bieg w tym meczu. Jack Holder pokonał Patryka Dudka, a Rune Holta poradził sobie z Norbertem Krakowiakiem i po dwóch seriach było 25:17 dla Falubazu.
I siódmy bieg okazał się pozytywnym impulsem. Get Well wygrał także dwa następne wyścigi i dopiero w 10. pojedynku passę gospodarzy przerwał Patryk Dudek. Jednak wydawało się, że drużyna Adama Krużyńskiego w końcu się obudziła. Było 28:32 i pięć wyścigów do końca.
A po następnej gonitwie był już remis. Jack Holder, który pojechał za Norberta Kościucha oraz Jason Doyle najlepiej wyszli ze startu i nie dali żadnych szans parze gości. W kolejnym biegu był remis, a w trzynastym wyścigu na wysokości zadania znowu stanął Jack Holder. "Kangur" wygrał, a Rune Holta poradził sobie na dystansie z dobrze dysponowanym Patrykiem Dudkiem i Get Well prowadził - 40:38 - po raz pierwszy w tym meczu.
Niestety w 14. pojedynku wydawało się, że 4:2 wygrają gospodarze, ale na ostatnim kółku goście pojechali fenomenalnie i wręcz wyrwali zwycięstwo Get Well-owi. Oznaczało to, że przed ostatnim biegiem było 42:42. W ostatnim wyścigu w tym sezonie na Motoarenie zwyciężył Holta, a trzeci był Chris Holder i Get Well wygrał ten mecz 46:44.
Get Well Toruń:
9. Rune Holta (2,1,3,1,3) 10
10. Norbert Kościuch ns.
11. Chris Holder (2,1*,2,3,1) 9+1
12. Niels Kristian-Iversen (0,2,1*) 3+1
13. Jason Doyle (2,w,3,2*,2) 9+1
14. Maksymilian Bogdanowicz (0,0) 0
15. Igor Kopeć-Sobczyński (2,1*,1,1) 5+1
16. Jack Holder (w,3,1,3,3,0) 10
(Filip Sobczak)
fot. Sławomir Kowalski/UMT
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Polub nas na Facebooku
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!