Reklama

Coraz bardziej napięta atmosfera w MZK. Dlaczego jeden z kierowców stracił pracę?

Filip Sobczak
04/07/2018 13:24

W Toruniu coraz głośniej o gorącej atmosferze w Miejskim Zakładzie Komunikacji. Dlatego zarząd spółki zwołał specjalną konferencję prasową w tej sprawie.

Gorąca atmosfera w toruńskim MZK panuje już od kilku miesięcy. W styczniu pisaliśmy na Oto Toruń, że kierowcy i motorniczy mieli plan, żeby przystąpić do strajku ze względu na niską premię świąteczną, która wyniosła zaledwie 100 złotych. Ta sytuacja spowodowała, że MZK przystąpił do rozmów ze związkowcami. Efektem było porozumienie o podwyżkach wynagrodzenia.

- Podwyżki obowiązują już od kilku dni. Średnio wynoszą one między 200 a 400 zł, przy czym najwyższe – sięgające ponad 400 zł brutto, przyznano właśnie kierowcom oraz motorniczym - mówi rzecznik MZK Sylwia Derengowska.

Reklama

Według MZK aktualnie pracownicy zarabiają „na start” bez nadgodzin, premii i innych dodatków 2200 złotych netto. 

- Natomiast średnia pensja kierowcy w spółce, z nadgodzinami i premią, to prawie 4,3 tys. zł brutto (czyli prawie 3 tys. zł netto), przy czym nie zawiera ona np. nagród jubileuszowych itp. - wyjaśnia Derengowska.

Jednak zbyt niskie pensje to nie wszystko. Pracownicy MZK zwracają uwagę także na złe warunki pracy. Skarżą się na starą flotę, która nie zapewnia odpowiedniego komfortu i bezpieczeństwa pasażerom.

Reklama

- By poprawić komfort, przede wszystkim pasażerom, ale i kierowcom, spółka sukcesywnie doposaża swój tabor. Tylko w tym roku podpisała umowę na dostawę 35 nowoczesnych autobusów. Pojawią się one na toruńskich ulicach jesienią. Wówczas stare wozy będą sukcesywnie wycofywane i sytuacja znacząco się poprawi - tłumaczy Derengowska.

Kontrowersje wśród pracowników MZK wzbudziło również nieprzedłużenie umowy z Adamem Siwikiem. To były kierowca, który wstąpił do zakładowego „S”, mocno zaangażował się w jego działalność i zaciekle walczył o podwyżki. Niestety, po kilku miesiącach MZK postanowił, że nie przedłuży z nim umowy. 

Reklama

- Polityka kadrowa, jak również sprawy pracownicze realizowane są w spółce zgodnie z przepisami prawa pracy, w tym regulacjami wewnątrzzakładowymi. Zarząd spółki przykłada najwyższą wagę  do poszanowania podstawowych praw pracowniczych, takich jak równość wobec prawa czy też wolność zrzeszania się. Należy tu podkreślić, że pracownicy są oceniani według kryteriów merytorycznych, a nie np. przynależności związkowej - wyjaśnia MZK.

Związkowcy będą chcieli podjąć kolejne rozmowy z zarządem MZK. W ich trakcie zamierzają walczyć nie tylko o podwyżki, ale również przywrócenie do pracy Adama Siwika.

Reklama

(Filip Sobczak)

Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Polub nas na Facebooku

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama


Reklama

Wideo otoTorun.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości