Krzysztof Zanussi zakończył zdjęcia do swojego najnowszego filmu „Całopalenie”, w którym Toruń będzie pełnoprawnym miejscem akcji. Pobyt w naszym mieście pozostanie pozostanie długo w jego pamięci – podczas pracy na planie doznał wypadku i część filmu musiał reżyserować ze szpitalnego łóżka.
Przypomnijmy, że od 18 do 23 maja w Toruniu były nagrywane zdjęcia do „Całopalenia” – najnowszego filmu Krzysztofa Zanussiego. Reżysera i jego zespół mogliśmy spotkać między innymi w okolicach Kępy Bazarowej oraz w ścisłym centrum – na Rynku Staromiejskim i na Bulwarze Filadelfijskim.
- Toruń odgrywa w filmowej produkcji wyjątkową rolę - nie jest jedynie tłem, lecz miejscem akcji, które zostanie wyraźnie nazwane na ekranie. Twórcy podkreślają, że zależy im na autentycznym pokazaniu miasta, zarówno jego zabytków, jak i codziennego życia – mówi Marcin Centkowski, rzecznik prasowy prezydenta Torunia.
Film był kręcony w Toruniu, bo powstaje przy wsparciu Funduszu Filmowego Kujawy Pomorze, który został powołany z inicjatywy samorządu województwa kujawsko-pomorskiego. Jego celem jest między innymi promocja unikalnych walorów naszego regionu oraz stymulowanie lokalnego przemysłu kreatywnego.
Zanussi zapamięta pobyt w Toruniu jeszcze na długo. Reżyser w trakcie zdjęć spadł z żelaznych schodów i trafił do szpitala. - To był wypadek z mojej winy. W moim wieku grawitacja zaczyna mieć coraz więcej do powiedzenia – żartował Zanussi.
Reżyser opowiedział swoim fanom, że w wyniku wypadku złamał rękę oraz kość czaszki.
Po wyjściu z lecznicy Zanussi podkreślał, że w szpitalu spotkał się z wielką życzliwością. W trakcie hospitalizacji dzięki pracownikom szpitala mógł łączyć się za pośrednictwem nowoczesnych technologii z ekipą filmową i przekazywać wskazówki.
- Prowadziłem zdjęcia przez monitor i telefon. Miałem podgląd i mogłem mówić do aktorów. Pierwszy raz - i mam nadzieję, że ostatni - reżyserowałem ze szpitalnego łóżka – mówi Zanussi.
Co ciekawe, to będzie już drugi film Zanussiego, w którym pojawi się nasze miasto. W 1984 roku Toruń "zagrał" miasteczko na Ziemiach Odzyskanych w "Roku spokojnego Słońca".
Jak zaprezentuje się Gród Kopernika w najnowszym dziele Zanussiego? Tego jeszcze nie wiemy. Reżyser nie chce zdradzać żadnych szczegółów.
- To jest trudny film do zmontowania, bo próbuję różnych zabiegów, których jeszcze nie próbowałem przez moje długie zawodowe życie. Robiłem różne eksperymenty, ale ciągle jeszcze próbuję czegoś nowego. W tok mojej narracji wstawiam fragmenty innych filmów. Zobaczymy, czy to wszystko się spełni – powiedział.
Autor: Filip Sobczak
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Obserwuj nas na Facebooku oraz Instagramie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze