Toruńska sieć Widelec działa na rynku od 2011 roku. Nie każdy lokal ma swoją historię, nie każdy wytrzymuje próbę czasu. Mimo upływu lat restauracja gotuje tak samo od początku: bez półproduktów, bez skrótów, od podstaw.
Na przestrzeni lat Widelec stał się jedną z najbardziej popularnych marek na gastronomicznej mapie Torunia. Lokale sieci mieszczą się przy ulicach Targowej oraz Sienkiewicza. Widelec konsekwentnie opiera swoją renomę na smaku budowanym pracą, a nie gotowcami.
Cechą charakterystyczną restauracji są wysokiej jakości produkty. Mowa tu o mięsie mielonym codziennie na miejscu oraz sosach i marynatach przygotowywanych w kuchni. Chociaż wielu torunian kojarzy restaurację z burgerami, jest to tylko połowa historii.
Klasykami są też żeberka, karkówka z grilla, quesadille (szpinak i klasyk), filet z kurczaka czy steki. - To miejsce, które nie zamyka się w jednej kategorii. Widelec daje wybór. Goście mogą komponować dania samodzielnie - wybrać mięso, marynatę, gramaturę i dodatki. Dlatego przy jednym stole spotykają się osoby na diecie keto, sportowcy, rodziny z dziećmi i ci, którzy po prostu chcą dobrze zjeść - opowiadają nam właściciele Agata Winter i Maciej Kowalczyk.
Widelec będzie obchodził 15-lecie swojej działalności przez cały marzec. W tym okresie klasyczne dania - Burger Tradycyjny/Texas, żeberka, quesadille, karkówka i filet z kurczaka - będą dostępne 15% taniej. Również autorskie marynaty i przyprawy Widelcowe będzie można zabrać do domu w jubileuszowej cenie.
Do karty dań powrócą też klasyki, a więc smash burgery w nowej odsłonie. Entuzjaści mocniejszych emocji będą mogli wziąć udział w Burger Battle - smash vs szarpana wieprzowina. Triumfator na stałe trafi do menu, o czym zdecydują goście.
- 15 lat to nie przypadek. To konsekwencja, praca i smak, który zostaje. Widelec nie zmienia swojego DNA. Po prostu dalej robi swoje - zapowiadają właściciele.

Widelec w Toruniu to projekt, który powstał z pasji, podróży i... zwykłej chęci robienia dobrego jedzenia po swojemu. - Pomysł narodził się nie przy biurku, lecz w drodze - podczas odkrywania smaków, przepisów i doświadczeń w różnych zakątkach świata. To właśnie wtedy padło zdanie, które wszystko zmieniło: „Wracamy do Torunia i otwieramy Widelec” - i tak się stało - wspominają właściciele marki.
Od samego początku, czyli od 2011 roku, Widelec stawia na jakość i kreatywność. Wszystkie sosy, mięsa, marynaty i dodatki są przygotowywane na miejscu - według autorskich receptur inspirowanych tym, co zobaczyli i czego smakowali podczas podróży. Co wyróżnia Widelca?
- Nie tylko proces, ale przede wszystkim podejście do gości. Tu nie chodzi o to, by być „najlepszym” według jakichś rankingów - chodzi o to, żeby ludzie czuli się u nas jak u siebie. Chcieli wracać. Chcieli mówić: „to moje miejsce”, „to mój burger”, „to mój sos”. To podejście czuć od progu: serdeczne, luźne, bez presji - ale z kulturą i troską o każdego, kto siada przy stoliku. U nas każdy gość, niezależnie od tego, czy wpada na szybki lunch, rodzinny obiad czy burgerową kolację ze znajomymi, jest traktowany jak gość w domu. I to chyba jest najlepsza historia Widelca: nie tylko dobre jedzenie, ale atmosfera, którą tworzycie wspólnie z ludźmi, którzy wracają i zostają na dłużej.
Autor: Bartosz Fryckowski
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Obserwuj nas na Facebooku oraz Instagramie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!