Wciąż nie udało się ustalić sprawcy bestialskiej wycinki drzew na Kępie Bazarowej w Toruniu. Pojawiły się jednak nowe fakty. Jeden z mieszkańców zdradził, że widział wiele ściętych drzew już w listopadzie.
1 stycznia mieszkańcy odkryli na Kępie Bazarowej w Toruniu setki powalonych drzew. Kolejnego dnia na miejscu pojawili się urzędnicy. Po przeprowadzeniu kontroli Urząd Miasta wydał komunikat, w którym poinformował, że doszło do nielegalnej wycinki.
- Straty przyrodnicze są znaczące. Wycince uległy żywe drzewa i krzewy na powierzchni blisko 1,3 ha, w głębi drzewostanu lasu łęgowego, w granicach obszaru Natura 2000 - powiedział Marcin Urbański, dyrektor Wydziału Środowiska i Ekologii Urzędu Miasta Torunia.
Urząd Miasta podał także, że w trakcie przeglądu drzewostanu, który został przeprowadzony w połowie grudnia nie stwierdzono jakichkolwiek oznak nielegalnej wycinki. - Ten haniebny czyn mógł mieć miejsce w okresie świątecznym - wskazywał toruński magistrat.
W ostatnich godzinach na jaw wyszły nowe fakty. Dziennikarze - Tomasz Więcławski i Jacek Kiełpiński - rozmawiali z Henrykiem Sośnickim. Mężczyzna poinformował ich, że widział wiele powalonych drzew na terenie Kępy Bazarowej już 19 listopada, czyli miesiąc przed świętami.
- Najpierw myślałem, że to bobry, ale potem zauważyłem cięcia siekiery. Nawet nie przeszło mi przez myśl, że to nielegalna wycinka, dlatego nie zgłaszam tego do służb - powiedział Henryk Sośnicki na kanale Kiełpiński Konkretnie.
Dr Lucjan Rutkowski z Instytutu Biologii UMK przekazał Polskiej Agencji Prasowej, że wśród ściętych drzew są klony jawory, olchy, wiązy i jesiony. Niektóre z nich mogły mieć blisko 80 lat.

Przypominamy również, że Urząd Miasta Torunia zwrócił się z apelem do świadków wycinki oraz osób mogących pomóc w ustaleniu sprawców o przekazywanie wszelkich informacji Komendzie Miejskiej Policji w Toruniu - telefonicznie lub osobiście w siedzibie jednostki przy ul. Grudziądzkiej 17.
Policyjne śledztwo jest w toku. Na razie mundurowi przekazują, że przeprowadzili między innymi oględziny miejsca zdarzenia.
Autor: Filip Sobczak
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Obserwuj nas na Facebooku oraz Instagramie.
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Żeby tylko szybko ustalić sprawców i zleceniodawców tych haniebnych czynów dewastacji cennych przyrodniczo terenów i surowo ukarać wiezieniem .Będzie to nauczka przed podobnymi próbami niszczenia przyrody Natura 2000.
Co z ukrytym mnitoringiem, żeby na przyszłość zapobiec takiej strasznej dewastacji. Czy znajdzie się osoba odpowiedzialna za montaż kamer i kontrolę terenu ?
no gdyby patrole piesze gościły w tych okolicach to by coś usłyszeli, bo trudno nie usłyszeć huku ścinania drzew. nielegalna wycinka drewna zimą to norma w mieście. po lasach zjeżdżają całymi autami dostawczymi i jadą piłami mechanicznymi i nikt nic im nie robi.
Mieszkańcy domagają się od władz miasta częstszych patroli straży miejskiej i policji w rejonie Kępy Bazarowej. Apel do mieszkańców o pilnowanie tych pięknych cennych przyrodniczo miejsc, każdy ma dziś telefon łatwo nagrać i namierzyć sprawców- to na przyszłość.
Feluś ! Zostawić ulice, zaułki, złodziei i obszczymurków a drzew pilnować ?Twoja mądrość inaczej jest niesamowita .
ale on dobrze prawi bo przywolane sluzby do niczego innego sie nie nadaja...jeszcze ich jakis obszczymurek zleje i co wtedy? hahahhaha
Interesujący ten przegląd drzewostanu zrobiony w połowie grudnia, który nie wykazał wycinki... Urzędasy w ogóle wyszły zza biurka, czy tylko podpisali sobie papier??
Ktoś nieźle musiał sypnąć kasy Gulewskiemu, czasami wydaje mi się że on na lewo zarobi więcej niż oficjalnie.
Niech Gulewski zleci w tych miejscach monitoring i niech zainteresuje się tematem!!!!!!!!
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Jeśli słowa świadka się potwierdzą to wygląda na to, że przegląd drzewostanu w grudniu był zza biurka!
Czasy są wojenne więc może to odpowiedz na hałasy z poligonu. Zorganizowanie takiej miękkiej dywersji to raczej nie wielki problem. Czekamy na wyniki śledztwa. Przy okazji udało się ustalić strzelca z okoli dworca miasto?
strzelec to najprawdopodobniej konfederusek finansowany walutą krypto przez ruskich dla siania zamętu w wojnie hybrydowej. Gdyby ruski sutener Alfonso Nawrockajew nie zawetował ustawy o krypto już by go mieli
Za rok albo 2 okaże się, że robili miejsce na np. punkt widokowy itp. Z Winnicą, też Natura2000, było tak samo. Ludzie nie reagowali jak po ciemku wieczorem jechały ciężarówki, by wysypać tony gruzu w miejscu planowanego absurdalnego wieżowca (zwłaszcza ten chłop, który mieszka tam obok i ma ziemię "na sprzedaż" obok gruntów developerów ;>) . Albo jak kilka lat temu wycinali choinki przed świętami na opuszczonych działkach. Teraz jedno z osiedli nad Winnicą wycina drzewa na obsuwającej się skarpie przy Winnicy (by mieć lepszy widok?) też nikt nie reaguje na dźwięk pił.
Dlatego prezydent Gulewski i Rada Miasta wybrana przez mieszkańców musi bezwzględnie reagować na takie rażące akty celowego niszczenia chronionych przyrodniczo terenów. Torunianie patrzą radnym na właściwe reakcje, przyjdzie czas rozliczeń.
Czyli od listopada tego drewna nie wywieziono, czyli to nie muszą być złodzieje leśni. Ile teraz kosztuje m drewna do kominka lub na parkiety?
i konfederuskie mieszkające na działkach na Rudaku zapewniają swoim daczom opał bezkarnie w ruskim stylu