Ponad ćwierć wieku temu w tragicznych okolicznościach zginął sierżant Piotr Dulkiewicz. Mimo upływu czasu pamięć o bohaterze jest wciąż żywa. Postać młodego policjanta została upamiętniona w centrum Torunia.
14 maja 2001 roku zapisał się czarnymi zgłoskami w dziejach toruńskiej policji. Tego dnia sierżant Piotr Dulkiewicz oraz jego kolega Andrzej Kołtun otrzymali wezwanie do interwencji w rejonie mostu im. Józefa Piłsudskiego. Ze zgłoszenia wynikało, że w Wiśle topi się wędkarz.
Funkcjonariusze zauważyli w rzece mężczyznę. Mimo że nie mieli przy sobie sprzętu ratowniczego, postanowili go ratować. Zdjęli mundury, a następnie wskoczyli do wody. Nurt Wisły sprawił, że Piotr Dulkiewicz zniknął pod powierzchnią. Jego koledze cudem udało się dotrzeć do brzegu. Na akcję ratunkową było już jednak za późno. Sierżant Piotr Dulkiewicz miał zaledwie 25 lat.
- Pamiętam, że płynęliśmy w stronę tonącego mężczyzny - wspominał w ubiegłym roku w rozmowie z ototorun.pl Andrzej Kołtun. - W pewnym momencie Piotrek zaczął krzyczeć, że wciąga go wir. Dwa razy zdołał odbić się od dna, ale za trzecim razem zabrakło mu sił. Próbowałem go wyciągnąć, ale się nie udało. Sam cudem przeżyłem - nie wiem jak, ale znalazłem się na brzegu. Leżałem do połowy w wodzie. Miałem 75 proc. wychłodzenia organizmu, nawet nie pamiętam przejazdu karetką do szpitala.
Rada Miasta Torunia 29 stycznia 2026 roku zdecydowała, że rondo u zbiegu ulic Grudziądzkiej i Polskiego Czerwonego Krzyża otrzyma imię sierżanta Piotra Dulkiewicza. Nie jest to miejsce przypadkowe, ponieważ znajduje się obok Komendy Miejskiej Policji w Toruniu. Następstwem styczniowej decyzji była uroczystość, która odbyła się 25 maja.
Przed komendą obecni byli członkowie rodziny sierżanta Piotra Dulkiewicza, czynni i emerytowani policjanci, a także przedstawiciele samorządów z Torunia oraz powiatu toruńskiego. Doszło także do odsłonięcia pamiątkowej tablicy.
- To dla nas coś znacznie więcej niż symboliczny gest - mówiła siostra bohatera Aleksandra Dulkiewicz-Bednarczyk. - To pamięć, która ma prawdziwą siłę, bo daje nam poczucie, że jego życie, służba i poświęcenie nie zostały zapomniane. Państwa decyzja i zaangażowanie poruszyły nas bardzo głęboko. W tych działaniach widzimy nie tylko szacunek dla munduru i służby, ale przede wszystkim ogromną wdzięczność, wrażliwość i ludzkie serce. Dla naszej rodziny to moment szczególny i bardzo trudny, ale jednocześnie pełen wdzięczności. Świadomość, że pamięć o nim będzie trwać, że kolejne osoby będą mijać to miejsce, widząc jego imię, ma dla nas ogromne znaczenie. To daje nam siłę.

Prezydent Torunia Paweł Gulewski podziękował funkcjonariuszom za ich codzienne oddanie. - Sierżant Piotr Dulkiewicz nie zastanawiał się, rzucił się na pomoc, nie patrząc na konsekwencje. Właśnie tą miarą mierzymy bohaterów. Poniósł najwyższą z możliwych konsekwencji swojego czynu, ale ratował życie osoby, która była w potrzebie. Wielu przedstawicieli służb mundurowych, wchodząc w rejon działań i realizując patrole, nie zastanawia się nad tym, co może ich spotkać. A tego typu wydarzenia stanowią istotę ich służby, istotę tego, co robią dla nas, ratując nasze zdrowie i życie. Bardzo za to wszystkim dziękuję.
W rocie ślubowania policjantów padają słowa „Służyć wiernie narodowi, nawet z narażeniem życia”, do których często nawiązywano podczas uroczystości. - Dziękuję wszystkim państwu, którzy przyczynili się do tego, aby rondo otrzymało imię naszego kolegi, sierżanta Piotra Dulkiewicza. Poświęcił on swoje życie dla innych oraz wypełnił rotę ślubowania do końca - powiedział inspektor Jakub Gorczyński, Komendant Wojewódzki Policji w Bydgoszczy.
Pomimo upływu lat koledzy wciąż pamiętają o sierżancie Piotrze Dulkiewiczu. Dowodem tego była ich liczna obecność w tym podniosłym dniu. - Doskonale pamiętam ten moment. Pracowałem wtedy na komisariacie na Bydgoskiej. Też miałem wtedy nockę, a miejsce, w którym zginął, czyli przystań AZS-u, należało do naszego rejonu. Piotrek był bardzo ambitny. To byłby wspaniały policjant - opowiada emerytowany policjant Waldemar Falkowski.
Wydarzenie z 14 maja 2001 roku wstrząsnęło mundurowymi z naszego miasta. - Z Piotrem kilkukrotnie razem jechaliśmy na patrole. Był bardzo dobrym chłopakiem i fajnym człowiekiem. Bardzo przeżyliśmy to wydarzenie - powiedział emerytowany policjant Grzegorz Miklas.
Piotr Dulkiewicz oraz Andrzej Kołtun zostali uhonorowani Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski przez prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. Otrzymali również odznakę „Zasłużony Policjant” oraz awanse.
Sierżant Piotr Dulkiewicz pochodził z policyjnej rodziny - mundur nosił także jego ojciec. Został przyjęty na stanowisko aplikanta kompanii patrolowo-interwencyjnej w Komendzie Miejskiej Policji w Toruniu 21 lutego 2000 roku.
Po ukończeniu kursu podstawowego w Ośrodku Szkolenia Policji w Bydgoszczy został mianowany na stanowisko aplikanta referatu patrolowo-interwencyjnego Komendy Miejskiej Policji w Toruniu. Kilka godzin przed śmiercią złapał złodzieja, który włamał się do jednej z toruńskich siłowni. Dulkiewicz był kawalerem, ale razem z partnerką szykowali się do wesela…
O bohaterskim czynie sierżanta Piotra Dulkiewicza co roku, 14 maja, przypomina nasz redakcyjny kolega Filip Sobczak. Za co w liście podziękowali mu bliscy bohatera. - Każdy z tych artykułów ma ogromne znaczenie - nie tylko dla czytelników, ale przede wszystkim dla nas rodzeństwa, a także dla mamy Piotra. Czyta ona każdy tekst z wielkim wzruszeniem i wdzięcznością.
Autor: Bartosz Fryckowski
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Obserwuj nas na Facebooku oraz Instagramie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Kupiłem bezdomnemu chleb, też chce mieć rondo z moim imieniem i nazwiskiem
Marna prowokacja. Mam nadzieję że nikt ci nie odpowie.
Gość Myślę że nie zasługujesz na takie wyróżnienie Fałszywi ludzie nie zasługują na wyróżnienie
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Kupiłem bezdomnemu chleb, też chce mieć rondo z moim imieniem i nazwiskiem
Marna prowokacja. Mam nadzieję że nikt ci nie odpowie.
Gość Myślę że nie zasługujesz na takie wyróżnienie Fałszywi ludzie nie zasługują na wyróżnienie