Nie będzie przedłużenia aresztu dla 36-letniego Romana B., który jest podejrzany o molestowanie dziecka. To głośna sprawa z zeszłego roku.
31 października 2018 roku informowaliśmy Was na portalu Oto Toruń o tym, że kryminalni z toruńskiej komendy zatrzymali mężczyznę podejrzewanego wówczas o przestępstwa o charakterze seksualnym. Ofiarą była w tym przypadku 9-letnia dziewczynka. Do zdarzenia miało dojść kilkanaście dni wcześniej na klatce schodowej jednego z bloków na Osiedlu Młodych w Toruniu w okolicach Szkoły Podstawowej nr 7.

W zatrzymaniu 36-letniego Romana B. pomogło opublikowane w lokalnych mediach nagranie z monitoringu autobusu MZK.
- Zatrzymany to mieszkaniec Torunia, dotychczas nie był karany za przestępstwa o charakterze seksualnym - poinformował nas wówczas Wojciech Chrostowski, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Toruniu.
Mężczyzna usłyszał zarzuty i został tymczasowo aresztowany. Jednak jak informują Nowości, prokuratura uchyliła areszt mężczyźnie. Zdaniem Prokuratury Rejonowej Toruń Centrum-Zachód, która prowadzi sprawę, w tym przypadku nie zachodzi obawa matactwa, a co ważniejsze nie ma ryzyka, by podejrzany dopuścił się ponownego popełnienia przestępstwa przeciwko wolności seksualnej. Mężczyzna ma zakaz opuszczania kraju - zastosowano wobec niego dozór policji. Ma też zakaz zbliżania się do pokrzywdzonej.
- Dziewczynka nadal jest w traumie po tym, co ją spotkało ze strony tego człowieka w klatce bloku na Osiedlu Młodych. Jej rodzice i dziadek są oburzeni tym, że prokuratura wypuściła go na wolność. Moim zdaniem to niedopuszczalne - powiedział w rozmowie z Nowościami adwokat Mateusz Kondracki, pełnomocnik rodziców 9-latki.
Dziś (18.01) do sądu ma trafić akt oskarżenia przeciwko Romanowi B. Mężczyzna odpowie za wykorzystanie seksualne osoby małoletniej. Grozi za to od 2 do 12 lat więzienia.
(TUB)
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Polub nas na Facebooku
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!