W Toruniu ruszyła kontrowersyjna wystawa. Trzy wielkie świnie zanurzono w formalinie

Czy zwierzę może stać się magazynem części zamiennych dla człowieka? Czy ratowanie ludzkiego życia usprawiedliwia genetyczne modyfikowanie innych gatunków? I gdzie przebiega granica między postępem nauki a etyką? Takie pytania stawia wystawa „Knockout Pig”, której autorem jest prof. Maciej Śmietański - uznany chirurg, naukowiec i jednocześnie artysta sztuki krytycznej.

Światowej klasy chirurg, który wybrał sztukę

Tę kontrowersyjną prezentację można oglądać do 31 lipca 2026 w siedzibie fundacji Tumult przy Rynku Nowomiejskim w Toruniu. Jej otwarcie odbyło się podczas intermedialnego festiwalu Kosmos Sztuki, a całemu wydarzeniu towarzyszyła konferencja popularnonaukowa „Bądź świadomym dawcą narządów”, poświęcona współczesnej transplantologii. Według organizatorów wystawę obejrzało ponad tysiąc osób.

Autor ekspozycji to niewątpliwie nietuzinkowa postać. Z jednej strony jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych polskich specjalistów zajmujących się leczeniem przepuklin. Autor ponad 70 publikacji naukowych, współtwórca europejskich i światowych standardów leczenia. Przez lata kierował projektami naukowymi finansowanymi ze środków krajowych i europejskich, szkolił chirurgów na całym świecie i współtworzył rozwiązania stosowane dziś w nowoczesnej chirurgii.

Jednocześnie od blisko trzech dekad rozwija działalność artystyczną. Ukończył Wydział Rzeźby i Intermediów Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku, gdzie obecnie wykłada anatomię i antropologię kultury. Jest członkiem grupy artystycznej SM Rk+ i twórcą projektów balansujących na granicy sztuki, nauki i filozofii.

- Mam potrzebę doskonalenia i stawiania nieoczywistych pytań, przekraczania granic, chodzenia tam, gdzie nikogo nie było. Tak w chirurgii, jak i w sztuce chciałbym tam chodzić, by coś działo się lepiej. Lepiej dla ludzi, których znam na co dzień i dla tych, których tylko czasem spotykam na chwilę - podkreśla artysta.

Wystawa, która wywołuje dyskusję

„Knockout Pig” nie jest klasyczną wystawą, o czym przekonać się może każdy jej odbiorca. Artystyczny manifest odnosi się do jednej z najbardziej przełomowych zmian we współczesnej medycynie - ksenotransplantacji, czyli przeszczepiania ludziom narządów pochodzących od zwierząt.

Punktem wyjścia jest rozwój genetycznie modyfikowanych świń, pozbawionych genów odpowiedzialnych za odrzucanie przeszczepionych organów przez ludzki organizm. Tak zwane knockout pigs stały się już dawcami eksperymentalnych przeszczepów serca i nerek.

Dla medycyny to ogromna nadzieja na rozwiązanie problemu braku organów do transplantacji. Dla Śmietańskiego to jednak również temat wymagający głębokiej refleksji etycznej. - Czy ludzkość jest na to gotowa? Jak rozwiążemy problemy etyczne? Czy arbitralne stwierdzenie śmierci pnia mózgu, które rozpoczęło erę transplantacji dziś da nam asumpt do wykorzystania innego gatunku dla naszego zdrowia? – zastanawia się artysta.

Trzy świnie w formalinie

Centralnym punktem ekspozycji są naturalnej wielkości preparaty świń, które Śmietański umieścił w formalinie i połączone z aparaturą medyczną. Całość przypomina bardziej laboratorium badawcze niż tradycyjną galerię sztuki. - Prezentuję trzy naturalnej wielkości świnie zanurzone w formalinie, podłączone do aparatury medycznej i w otoczeniu prac naukowych. Czyli laboratorium medycyny przenieśliśmy do laboratorium sztuki - tłumaczy Śmietański.

Wystawa nie daje gotowych odpowiedzi. Zamiast tego prowokuje do zadawania pytań o granice ingerencji człowieka w naturę, prawa zwierząt oraz przyszłość medycyny.

Powrót do tematu dawstwa narządów

Temat transplantacji nie pojawia się w twórczości Śmietańskiego po raz pierwszy. W 2000 roku wspólnie z prof. Jackiem Kornackim stworzył jedną z najbardziej rozpoznawalnych społecznych akcji artystycznych w Polsce - „Bądź świadomym dawcą narządów”.

Jej symbolem był charakterystyczny tatuaż przedstawiający znak nieskończoności zakończony sercem. Miał on wyrażać zgodę na oddanie organów po śmierci. Według twórców znak wytatuowało ponad 100 tysięcy osób, co uczyniło projekt jednym z najbardziej wpływowych przedsięwzięć społeczno-artystycznych po 1989 roku. Dziś Śmietański wraca do tej tematyki z zupełnie nowej perspektywy.

Sztuka jako narzędzie buntu

Twórczość profesora od lat wzbudza emocje. Artysta nie ukrywa, że interesuje go sztuka krytyczna. W swoich projektach porusza tematy związane z medycyną, śmiercią, etyką, wpływem korporacji na naukę i społecznymi skutkami transformacji ustrojowej. Sam określa swoją postawę jako bunt przeciwko jednostronnemu postrzeganiu świata.

- W średniowieczu cały świat był brzydki, więc sztuka musiała być piękna, by przypominać o tym, że jest piękno. Dzisiaj jest tak, że cały świat jest polukrowany, dlatego sztuka musi przypominać, że jest ciemna strona życia. O to się upominam - opowiadał w jednym z wywiadów.

Autor: Grzegorz Giedrys

Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Obserwuj nas na Facebooku oraz Instagramie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: kosmossztuki.pl/ Aktualizacja: 18/06/2026 08:24

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    ja - niezalogowany 2026-06-18 08:53:31

    I na to idą nasze podatki, decydentów wtrącić do więzienia za sprzeniewierzenie publicznych pieniędzy.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Najnowsze wiadomości