Na pewno widzieliście billboardy z napisem ŁĄCZYMY SIŁY. W zasadzie nie da się ich nie zauważyć, bo - tylko trochę naciągając - można stwierdzić, że są wszędzie. Co to za akcja i o co w niej chodzi? Na razie to duża tajemnica….
Toruń w ostatnich dniach dosłownie zalały niecodzienne billboardy. Panorama naszego miasta, napis: ŁĄCZYMY SIŁY i RAZEM MOŻEMY WIĘCEJ, przypomnienie kierowcom o ograniczeniu prędkości do 50 km/h. Trzeba przyznać, że ta koncepcja budzi zainteresowanie i nie ma wątpliwości, że została odnotowana przez mieszkańców.
Nasza redakcja zwróciła na nią uwagę. Podobnie zresztą, jak wielu Czytelników, którzy w ostatnich dniach pytali nas mailowo: co to za reklamy i o co w nich chodzi?
Jednocześnie zainteresowanie budzi liczba tych billboardów. Wszystkie ważne wylotówki - Szosa Bydgoska, Szosa Chełmińska, Szosa Lubicka i Grudziądzka, Olsztyńska. Poza tym przed wjazdem na stary most z pl. Armii Krajowej, a do tego bliżej centrum - Podgórna, Plac Świętej Katarzyny, Warszawska, Przy Kaszowniku, Chrobergo. Zdjęcia z tych lokalizacji, które udało nam się wykonać, znajdziecie w galerii pod tytułem tekstu
Umieszczamy tam również fotki nadesłane przez Czytelników z innych miejscowości. Billboardy pojawiły się w Łysomicach i Ostaszewie, Kowalewie Pomorskim czy przy wjeździe do Golubia-Dobrzynia. Naturalne w tym przypadku wydają się pytania czy to współpraca na poziomie Metropolii Toruńskiej. Jednak - jak się dowiedzieliśmy - samorządowcy z regionu nie są zaangażowani w tę nietypową akcję.
Wszystko wskazuje, że chodzi o partnerstwo prywatnych podmiotów zajmujących się przewozem osób, co sugeruje zwłaszcza “50” w czerwonym kółeczku. Widać jednak również, że zachowanie w sekrecie szczegółów planu jest kluczowe dla pomysłodawców tajemniczej akcji billboardowej, bo nikt oficjalnie nie chce potwierdzić naszych ustaleń.
Jedynym, co wydaje się w miarę pewne, jest to, że niebawem poznamy zamysł całego przedsięwzięcia. - Może w przyszłym tygodniu, ktoś wam coś powie - taka odpowiedź pojawiała się najczęściej, kiedy pytaliśmy osoby związane z toruńskimi przewozami o szczegóły.
Na pewno do tego tematu będziemy wracać ze względu na skalę akcji. Tymczasem obejrzyjcie zdjęcia w naszej galerii i przesyłajcie fotki, jeżeli któregoś miejsca, gdzie pojawiły się billboardy, nie udało się nam namierzyć.
Autor: Arkadiusz Kobyliński
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Obserwuj nas na Facebooku oraz Instagramie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jak jadę 50km/h po mieście. to czuję się , jak idiota. Wszyscy mnie wyprzedzają, a wnuk pyta : "Dziadek, czy ty się ty się dobrze czujesz ? "
Bo jak jedziesz 50 na 70 to możesz mieć takie wrażenie
„Będziemy wracać do tematu” - czyli tradycyjnie już sprawa zostanie zamieciona pod dywan.
A ja bardzo dziękuję za artykuł bo do dzisiaj nie zauważyłem żadnego takiego billboardu. Może za bardzo skupiam się na tym co dzieje się na drodze. To tylko dlatego, że chce bezpiecznie dojechać do celu. Uważam, że ilość różnego rodzaju bodźców znacząco utrudnia spokojne podróżowanie. Kolorowe, błyszczące, oślepiające, liczne o dyskusyjnej czasami treści reklamy na pewno nie poprawiają koncentracji. Ciekawe co „stoi” za tą kampanią ? Czeka na sprawdzone informacje.
Szosa Chelmińska koło DPS, jest ograniczenie do 40, a jak zobaczą zielone przy Polnej to setką pędzą.
Potwierdzam zachowanie tych sprinterów, których jet cała masa. Przejeżdżam tamtędy dwa razy dziennie i jadę około 50km\h czyli o 10 km za szybko, a jestem tam wyprzedzany zawsze przez kilku bardzo się spieszących. Niektórzy naprawdę zapiepszają tam ponad 100km/h. A policji tam nigdy nie spotkałem, a mieli by tam prawdzie żniwa !!!!
Przecież na 100% wiecie o co chodzi tylko nieudolnie udajecie, że jest inaczej. Ten artykuł wygląda na sponsorowany, żeby wzbudzić zainteresowanie. Już widzę te tysiące maili od czytelników z pytaniem o co chodzi.
Jak jadę 50km/h po mieście. to czuję się , jak idiota. Wszyscy mnie wyprzedzają, a wnuk pyta : "Dziadek, czy ty się ty się dobrze czujesz ? "
Bo jak jedziesz 50 na 70 to możesz mieć takie wrażenie
„Będziemy wracać do tematu” - czyli tradycyjnie już sprawa zostanie zamieciona pod dywan.