Zawieszony w wykonywanych czynnościach został jeden z kontrolerów, który w skandaliczny sposób potraktował obcokrajowców podróżujących autobusem MZK.
O sprawie z 21 kwietnia br. poinformowało Radio GRA. Do dwóch obcokrajowców jadących autobusem MZK podeszli kontrolerzy. Okazało się, że pasażerowie nie mieli przy sobie biletów.
- Panowie szarpali pasażerów, krzyczeli na cały autobus, żądali od nich paszportu, pytali się, co robią w Polsce, chcieli wiedzieć, jakie są ich zarobki i gdzie pracują. Poza tym w bardzo niewybredny sposób kazali im wyjeżdżać z kraju. Nawet jeśli pasażerowie jechali bez biletu, to kontrolerzy nie mają żadnych podstaw, żeby zachowywać się w taki rasistowskich sposób - opisuje sytuację jeden z świadków tego zdarzenia.
Rozmówca Radia GRA już od dłuższego czasu nie ma dobrego zdania o toruńskich kontrolerach. - Są wulgarni, agresywni, źle traktują pasażerów. Ten przykład pokazuje także to, że źle traktują podróżnych z innych niż Polska krajów. To bardzo dziwne, bo przecież w naszym mieście jest dużo zagranicznych studentów przebywających w ramach programu Erasmus - dodaje.
Sprawa dotarła do Miejskiego Zakładu Komunikacji w Toruniu. Efekt? Przewoźnik wymierzył karę jednemu z kontrolerowi. - W sprawie skargi na zachowanie kontrolera przeprowadzone zostało postępowanie wyjaśniające. Zarzuty niestety się potwierdziły. Ponieważ takie zachowanie jest niedopuszczalne wobec odpowiedzialnego za to kontrolera wyciągnięte zostały sankcje finansowe. Zawiesiliśmy go także w wykonywaniu czynności kontrolerskich - poinformowała w rozmowie z Radiem GRA Sylwia Derengowska, rzecznik prasowy MZK w Toruniu.
Miejski przewoźnik przeprasza za powstałe niedogodności oraz zachowanie kontrolera i jednocześnie zapewnia, że dołoży wszelkie starania, by uniknąć w przyszłości tego typu sytuacji.
(AM)
fot. UM Toruń
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Polub nas na Facebooku
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!